Łuki, gdyby były...

Wszelkie pomysły dotyczące Arkadii.
Awatar użytkownika
Kastan
Posty: 9
Rejestracja: 03 mar 2016 23:29

Łuki, gdyby były...

Post autor: Kastan » 18 mar 2020 19:00

Hej, to już mój 5 post, więc myślę, że już mogę poruszyć ten temat. :D
Miały być po koniach i magii.
Jak wygląda koń można zobaczyć w zajeździe niedaleko Nuln.
Magia też jest, wystarczy wpisać "przyzwij" dostatecznie dużo razy, każdy może sprawdzić co się stanie.
(Przyzywa magicznego dżinna, który spełnia życzenia!).
Czas na łuki.

Mam taki pomysł łuk jako broń oburęczna, obrażenia kłute wiadomo.
Wic polegałby na tym, że posiadałyby duże obrażenia
ale duże minusy do obrony postaci.
Tak, żeby opłacało się uderzyć z ukrycia lub szyć zza zasłony
ale już w pierwszej linii dostawałoby się srogie bęcki.

Jak rozumiem MG są przeciwni, bo przez nowy pomysł na wunderwaffe można by exploitować grę.
Z założenia na pewno nie zgodzą się na atak spoza lokacji.

Temat brzmi: GDYBY były
Może wspólnie dojdziemy o co chodzi, w czym trudność.
Skoro topory i morgenszterny są to czemu tej najbardziej klimatycznej broni od starożytności przez średniowiecze nam nie wolno.
Bo w naszym świecie myśliwi z dzidą za królikami ganiają i to jest dziwne.

Jak wy to widzicie? Jakie są według was problemy/obawy związane z tym?
Macie może własne pomysły?
Co byście powiedzieli na pół roku testów i cofkę, gdyby miało to dać łuki Arkadii?
Przypominam temat brzmi GDYBY były... Takie czysto teoretyczne rozważania.
Never avoid doing the right thing out of fear.

Awatar użytkownika
Kerian
Posty: 81
Rejestracja: 10 lip 2019 20:03

Re: Łuki, gdyby były...

Post autor: Kerian » 18 mar 2020 19:20

Łuki zaraz za domkami, alchemia, magia i końmi... :)


Temat walkowany tysiace razy...

Awatar użytkownika
Keara
Posty: 10
Rejestracja: 24 sie 2018 22:44

Re: Łuki, gdyby były...

Post autor: Keara » 18 mar 2020 19:42

Trudność łuków polega na kompletnie innej ich mechanice, na potrzebie dodania broni dystansowej gdzie na Arkadii nawet nie można obejrzeć sąsiadującej lokacji, a co dopiero tam strzelać. Łuk/kusza zużywa amunicję, dochodzi problem z zalegającymi wszędzie strzałami i bełtami. I kupowaniem ich po tysiąc sztuk do kołczanu. Na arkadii jest też stosunkowo mało ogarniętych mobów, więc wystarczyłoby stać lokację obok i całymi dniami strzelać w goby, żeby expić bez ryzyka zgonu. Przekodowanie ich, by reagowały na atak z zewnątrz, to kolejny stos roboty. Lawina wizogodzin.

To nie takie łatwe, że wystarczy zmienić w w shorcie miecz na łuk, napisać ładnego longa i wio. ;) Zbalansowanie tego, to jakiś kosmos, którego nikt się już nie podejmie w dobie wymierających mudów. A kto jest ciekawy jak na mudzie działają konie, alchemia czy łuki, to można sobie zajrzeć chociażby na Barsawię, która zdaje się nadal działa. A to, że jest tam 3 graczy w kto, to już inna bajka.

Awatar użytkownika
Kastan
Posty: 9
Rejestracja: 03 mar 2016 23:29

Re: Łuki, gdyby były...

Post autor: Kastan » 18 mar 2020 19:52

Ale po co to niepotrzebnie komplikować?
Jakieś sąsiednie lokacje, zostawanie bełtów, amunicja.
Właśnie o to chodzi, że można w prosty sposób bez kosmicznych kombinacji, które niszczyłyby grę usprawnić ją o coś, czego chcą chyba wszyscy.

Można by zrobić olbrzymi delay do strzałów za noszenie ciężkiej zbroi, żeby nie opłacało się jej nosić strzelcom.
Wyobraź sobie walkę PvP, gdzie wszyscy starają się przebić do łuczników, bo od tego zależy wynik starcia. A jak się uda, łucznik szybko pada i jednego mniej, naparzanka dalej. Jak w życiu albo jakimś fantasy battle.

Proszę nie stawiać broni dystansowej na równi z magią i końmi, których wprowadzenie naprawdę mogłoby być problematyczne.
Przeglądam forum i ludzie mieli już dziwniejsze pomysły, które traktowane były bardziej poważnie.

Ktoś poprze? Czy czekam tylko na próby krytyki, wyśmiewanie i w końcu kolejny raz przeniesienie tematu do kosza?
Na marginesie, ten wątek można by później pokazywać kolejnym newbie pytającym o łuki, nieusuwanie go bez ostrzeżenia mogłoby być opłacalne. :)
Ostatnio zmieniony 28 mar 2020 10:10 przez Kastan, łącznie zmieniany 2 razy.
Never avoid doing the right thing out of fear.

Awatar użytkownika
Fae
Posty: 6
Rejestracja: 23 sty 2020 10:12

Re: Łuki, gdyby były...

Post autor: Fae » 18 mar 2020 21:05

Łuki i kusze przecież są. Jedne można zobaczyć i poczuć w pewnym zagajniku. Drugie trudniejsze do zdobycia, ale można nawet nimi walczyć.

Awatar użytkownika
Kastan
Posty: 9
Rejestracja: 03 mar 2016 23:29

Re: Łuki, gdyby były...

Post autor: Kastan » 18 mar 2020 21:20

Troszkę jednak potraktowane są po macoszemu.
Można gdzieś pójść i sobie znaleźć i nawet sobie postrzelać. Świetnie.

A gdyby dać myśliwemu um strzelectwo i naprawdę prostą broń opartą na tym umie.
Przestałby być tylko tropicielem/wycinaczem skór a stałby się wartościowym członkiem każdej drużyny, o którego trzeba by dbać.
Ba, mógłby być jednym z największych kozaków w grze, świetną profesją na dochodzenie do mistrzostwa której warto by było poświęcić pół roku życia i frustracji z nią związanych (no offense).
Never avoid doing the right thing out of fear.

Awatar użytkownika
Fae
Posty: 6
Rejestracja: 23 sty 2020 10:12

Re: Łuki, gdyby były...

Post autor: Fae » 18 mar 2020 21:34

Ale myśliwy przecież ma już swoją rolę, jak sam napisałeś tropiciela i wycinacza. Ta pierwsza rola jest bardzo przydatna w drużynie, ta druga w stowarzyszeniu. Ktoś gra dpsem, ktoś tankiem, ktoś inny tropicielem/wycinaczem.

Zastanawiam się, jak widzisz "walkę" takim łucznikiem.

Kod: Zaznacz cały

Sytuacja 1:

Napinasz luk mierzac w delikatna chichotliwa elfke.
Delikatna chichotliwa elfka ledwo muska cie przeogromna spizowa maczuga, trafiajac cie w lewa glowe.
Napinasz mocniej luk.
Delikatna chichotliwa elfka powaznie rani cie przeogromna spizowa maczuga, trafiajac cie w prawa glowe.
Juz zaraz strzelisz!
Delikatna chichotliwa elfka oglusza cie ciosem przeogromnej spizowej maczugi.
Ktos powaznie rani cie czyms, trafiajac cie w srodkowa stope.
Dochodzisz do siebie.
Napinasz luk mierzac w delikatna chichotliwa elfke.
Delikatna chichotliwa elfka usmiecha sie pocztowo.

Sytuacja 2:
Napinasz luk mierzac w ogromna zielonkawa halflinke.
Ogromna zielonkawa halflinka ledwo muska cie dluga adamantytowa tyczka, trafiajac cie w jedna noge.
Napinasz mocniej luk.
Ogromna zielonkawa halflinka powaznie rani cie dluga adamantytowa tyczka, trafiajac cie w druga noge.
Juz zaraz strzelisz!
Ogromna zielonkawa halflinka szybkim niczym passat ruchem dlugiej adamantytowej tyczki wytraca ci luk z rak.
Ogromna zielonkawa halflinka klepie sie z zadowoleniem po brzuchu.
Jeśli kogoś frustruje granie jakimś zawodem, to chyba gdzieś popełnił bląd :)

Awatar użytkownika
Kastan
Posty: 9
Rejestracja: 03 mar 2016 23:29

Re: Łuki, gdyby były...

Post autor: Kastan » 18 mar 2020 21:47

Tak jak pisałem. W życiu też pewnie nie wyglądałoby to tak, jak Ty to opisujesz.
Łucznik strzela, póki walka nie dojdzie do zwarcia, bo wtedy ginie. Nie ma szans, jeśli do niej dojdzie.
Stąd ograniczenia zbroi+dodatkowe minusy do defensywy, przy trzymaniu łuku np. brak parowania.
np.
Myśliwy chowa się wykorzystując um ukrywanie się, trzymając w rękach łuk.
Atakuje z ukrycia. Jeśli trafia to wróg krzyczy ała.
Jeśli nie, zostaje zauważony, wróg rusza do natarcia.
Jeśli nie ma z nim nikogo, kto by go zaslaniał, zmienia łuk na broń kontaktowa, miecz, topór lub dzide.
Walczą. Proste.
Jak ktoś go chroni, może strzelać dalej (jak nie to też może ale będzie walczyć gorzej i szybko padnie).
Bez opisów napinasz łuk, napinasz, napinasz jeszcze bardziej celując, i jeszcze napinasz i strzelasz.
Jak każdą inną bronią atak uzależniony od czasu/umiejetności/zreczności.
Możliwe bardzo, że dałoby się to jeszcze prościej i lepiej zrobić.
Never avoid doing the right thing out of fear.

ODPOWIEDZ