Isil pisze: 27 sty 2019 22:51
Strideo pisze: 25 sty 2019 13:29
I jeszcze mały P.S. do mojego posta wyżej.
Fajnie by było się przyjrzeć obecnym stowarzyszeniom. Dlaczego nie ma gildii Nilfgaardu? Jak to możliwe, że Cesarstwo Czarnych musi opierać się na GP tylko a np. taki Biały Kieł jest stowem? Żeby nie było. Znam niektóre postacie z Kła, lubię je i fajnie się z nimi gra, ale chyba do prowadzenia zajazdu niepotrzebny jest status gildii i 100% umów, co? Co by nie było krzyku niech zostaną przywileje typu safe lock i skrzynie etc. dla nich. W obecnej sytuacji członek gildii Biały Kieł może "podskoczyć" np takiemu partyzantowi z Komanda czy komuś innemu a prowadzi tylko większą tawernę i polewa wino czy inne trunki czy tam zmienia pościel pensjonariuszom. Bez urazy ale jak RPG to RPG.
Bez urazy, ale sadzisz berety.
Nie można sobie podskakiwac bo się dostanie wpierdol - trzeba się nieźle gimnastykowac żeby nie dać się wciągnąć w konflikty zbrojne. Biały Kiel to nie tylko zajazd, bla bla, karczma, hotel i zwyczajowy dom wariatów. To zupełnie tak samo jakbyś gnomom powiedział że do latania sterowcem i kraftowania itemow nie potrzeba statusu gildii, czy takim halfom do mieszkania w smajalu.
Rzadko się odzywam ale tym razem jednak coś napiszę, bo może rzeczywiście ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jak powstał BK w obecnej postaci.
Otóż drogi Strideo, jeśli jesteś gotów napisać ok. 200 lokacji (prawdopodobnie więcej ale trudno to spamiętać już), kilkudziesięciu NPC i w cholerę emotów. Po czym jesteś gotów na to, że nie otrzymasz tego, czego chciałeś, bo 3 razy zmienił się zajmujący tym wiz. Następnie większość lokacji, które napisałeś jest bliżej, za przeproszeniem, Osadników, niż Twojej gildii. Poczekasz parę lat, bez żadnych zawodów, kiedy wszystkie inne gildie już przerobiono i nadal masz grupę ludzi, którzy chcą w to grać, to proszę bardzo, pisz Armię Nilfgaardu.
Ale na Wielkie Cyce Melitele, nie dopieprzaj się do kogoś kto ma cukierka, bo Tobie nie dano. Nam też nie dano, pracowaliśmy na to w ciul czasu i dostaliśmy Zajazd, który był daleeekim kompromisem od tego, co było zamysłem na wstępie.