Dyskusja o wiedzminach (koniach, lukach, magii itp)

Forum wieści z Arkadii.
Arcadio
Posty: 20
Rejestracja: 24 maja 2009 21:06

Re: Dyskusja o wiedzminach (koniach, lukach, magii itp)

Post autor: Arcadio » 02 wrz 2011 15:08

Osobiscie jestem za takim stowarzyszeniem niemniej jednak argument o zbyt malej liczbie graczy mnie przekonuje. Szkoda, ze Niflgaard/Wiedzmini nie pojawia sie kosztem tego, ze ktos kiedys zdecydowal o mniej sensownych stowarzyszeniach. To nie krytyka graczy, ktorzy pewnie w wiekszosci brali co jest tylko wczesniejszych decyzji wizow.
Tak czy siak, iskierka nadziei pozostaje - w koncu Chaosnicy tez troche czekali na swoje :)

Awatar użytkownika
Morglum
Posty: 95
Rejestracja: 26 lut 2009 23:06

Re: Dyskusja o wiedzminach (koniach, lukach, magii itp)

Post autor: Morglum » 03 wrz 2011 01:14

Yunnanilus pisze:Siemka,

ja troche tylko nie rozumiem dlaczego takie stowarzyszenie czy tam klub czy inne cos wiedzminow mialoby dawac jakis super boost postaci. Przeciez geralt nie walczyl nigdy z zakonnikiem, gladiatorem z nuln tudziez mutantem chaosu i przeciez kazdy mogl go sklepac :]. Nie pral go tez mafiozo czy najemnik. Tak samo jak nie widze powodu dlaczego krasnolud z mahakamu, ktory w swoim zywocie zabil kilka razy smoka i setki trolli nie mogl skopac dupy byle wiedzminowi :]. Dlaczego korsarz, pod ktorego spojrzeniem uginaja sie kolana szczurow ladowych mialby nie klepnac takiego wiedzmina? Bo sie nazarl ziolek i lykna cos z butelki? Bo ma klawy miecz i chodzi na czarno? Bo mu sie cos ze zrenicami stalo? :>

Moge ci napsiac czemu powinnien dawac boost postaci.
Z tego co zapamietalem czytajac sage to wiedzmini to nie byli byle zoldacy, gladiatorzy czy piraci.
Cwiczyli sie od dziecka dlugimi latami w walce, a do tego byli zmutowani wlasnie pod katem jeszcze wiekszej sprawnosci w walce. Tak by moc przezyc w sytuacjach w ktorych normalny czlowiek nie mial szans przezyc.
Bez eliksirow mieli duzo szybsze reakcje (odbijanie beltow mieczeml), widzielil w ciemnosciach, mieli wyczulony sluch, rozne odpornosci a do tego opanowane troche magii (znaki wiedzminskie). Z eliksirami mieli juz mozliwosci nieludzkie. Geralt pamietam bral udzial w jakiejs regularnej bitwie i chyba jego wyczyny zauwazyl nawet krol. Raczej trudno powiedziec, ze mial tylko klawy miecz i cos mu sie w zrenice stalo.
Takce smialbym sie z wiedzmina ktoremu bym oklepal morde 1 na 1. :)

Pzatym bylo juz napisane, ze projekt gildii, terenow przyleglych i kaer morhen jest od lat gotowy.

Awatar użytkownika
Telperien
Posty: 17
Rejestracja: 04 cze 2011 18:39

Re: Dyskusja o wiedzminach (koniach, lukach, magii itp)

Post autor: Telperien » 03 wrz 2011 18:08

A mnie sie moim skromnym zdaniem wydaje, ze Stowarzyszenie, tudziez Klub Wiedzminow nie mialby sensu. Nie wyobrazam sobie spotykac na trakcie 12 wiedzminow idac sobie wlasnie gdzies na expa, albo jeszcze lepiej... jako, ze zapewne beda konflikty - wojny pomiedzy Wiedzminami a Korsami, WKSami czy jeszcze kims innym.. Zawsze beda jakies animozje, jakies niesnaski i wasnie, co w efekcie doprowadzi do bardzo nierealnych zachowan fabularnych.

Jednakze musze sama przyznac, ze Ishtar bez Wiedzminow jest jakby.. pustawe. A skoro Wiedzmin, byl swoistego rodzaju "maszynka do zabijania" i w zasadzie kierujac sie nie do konca wyeliminowanymi emocjami, teoretycznie mogl stanac po kazdej "stronie".. to moje pytanie brzmi bardzo prosto:

Dlaczego nie napisac zawodu/zawodow "Zabojca bestii" (czy cos w tym guscie) AJ i powiazanego z nim potem Wiedzmina. Niech bedzie, ze zawodowcy maja wilcze zrenice, niech mistrzowsko wladaja mieczami, swietnie walcza dwiema bronmi, niech maja spostrzegawczosci i wyczucia kierunku na wysokim poziomie.. ale za to wszystkie umy druzynowe obciete itd. itp.

Jesli ktos zechce odgrywac postac Wiedzmina, pozostale narzedzia arkowe jak najbardziej wystarczaja do "zorganizowania" dobrego erpega. Zawod bylby zwodem pomocniczym dla Stowarzyszen ale raczej taki delikwent mialby jedynie bonusy z samotnych wypraw na "bestie chaosu"..
To chyba tez jest jakis pomysl, bo wydaje mi sie, ze jest sporo takich graczy, ktorzy nie chca uczestniczyc w PK, "wojnach" gildiowych, prowokacjach, etc.
Uzyskanie takiego zawodu byloby zatem ekstremalnie trudne, ale czego sie przeciez nie robi, dla dobrej zabawy? Przypominam, pojecie "dobrej zabawy", jak punkt widzenia, zalezy od punktu siedzenia. To tak tytulem lekkiego zmeczenia przegaduchami niektorych kolezanek, choc bardziej kolegow pochodzacych z antagonistycznych stowarzyszen.

Mowi sie, ze motorem ekonomii jest klasa srednia.. a u nas tylko spasy vs sekondy z zoltkami...
Tar-Telperien aen Bluast Geve

Awatar użytkownika
Nethair
Posty: 3
Rejestracja: 06 lut 2011 02:11

Re: Dyskusja o wiedzminach (koniach, lukach, magii itp)

Post autor: Nethair » 03 wrz 2011 19:16

A ja bym zrobił z wiedźmina moba etatowego :D
Ishtar z wiedźminami faktycznie nabrało by trochę smaczku i klimatu
świata z Sagi który stworzył Sapek (choć moim zdaniem i tak jest już nieźle).
Skoro Kaer Morhen jest już gotowe jak ktoś napisał to taki szturm na warownie
wiedźminów byłby czymś naprawdę fajnym. (Jak dobrze wiadomo
ludzie nie darzyli sympatią odmieńców jakimi byli wiedźmini wiec pasowało by
do realiów).
A dla chcących odgrywać "Geraltów" dorzucić jeszcze "srebrny wiedźmiński miecz" co w połączeniu z medalionem który już jest i zawodem miecznika daje
wystarczające wsparcie do eRPeGa.

Zurwen
Posty: 756
Rejestracja: 13 lut 2009 09:37

Re: Dyskusja o wiedzminach (koniach, lukach, magii itp)

Post autor: Zurwen » 03 wrz 2011 19:59

Nethair pisze:A ja bym zrobił z wiedźmina moba etatowego :D
A proszę bardzo, rób. Ktoś broni?
Do kontaktów z czarodziejami służy komenda ‚zglos’ (błąd/pomysl/mg).

ODPOWIEDZ