O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Wszelkie pomysły dotyczące Arkadii.
Keyn
Posty: 15
Rejestracja: 20 lut 2009 08:55

O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Keyn » 04 cze 2009 09:58

Witam.
Mam taki pomysl na mala reforme odnosnie lowienia ryb, oraz zbieranie ziol. Ale wpierw moze kilka slow wstepu...

Wspomne wpierw o roznoszeniu paczek, oraz o pracowaniu w kopalni, czyli o gornictwie. Jak sie zaczyna roznosic paczki, to wpierw dostaje sie tylko najblizsze zlecenia, w obrebie miasta. Potem, z coraz to wieksza iloscia rozniesionych paczek, dostaje sie coraz to dalsze zlecenia, az w koncu dostaje sie rog pocztyliona, no i mozna roznosic wszystkie paczki, nawet te najdalsze, a co za tym idzie, sa coraz wieksze pieniadze za dostarczenie takiej paczki. Podobnie jest z gornictwem, im wiecej siedzisz w kopalni i kopiesz, to z czasem wykopujesz coraz to lepsza rude, a za tym tez ida wieksze pieniadze.

Mysle, ze podobny mechanizm mozna wykorzystac do polowu ryb, czy tez do zbierania ziol... Im wiecej sie lowi ryb, tym sa wieksze i ciezsze... Np. poczatkujacy wedkarz na Arce, lapie w wiekszosci przypadkow ryby w przedziale do 1 kilograma, po jakims czasie wedkowania, wiekszosc zlapanych ryb jest w przedziale 1-2 kg, kolejny poziom, to 2-3kg... i tak dalej. Proponuje taki podzial, na kategorie wagowe, gdyz im wiecej czasu spedza sie na wedkowaniu, to wzrastaja umiejetnosci wedkarskie... wie sie, gdzie sie moze byc najlepsze miejsce do wedkowania, jak sie lowi, na jakiej glebokosci. Jednym slowem, to ogolnie polepsza sie wiedza o wedkowaniu oraz technika wedkowania...

Podobny schemat mozna tez zastosowac do zbierania ziol. Im wiecej sie ziol zbiera, to tym wiecej mozna ziol znalezc na lokacji (np. jak sie zaczyna zbierac, to znajduje sie 1 ziolo na lokacji, a z czasem 2 ziola, 3 ziola itp.). Im wiecej dana osoba zbierze ziol, to z czasem zaczyna zbierac coraz to rzadsze ziola, takie za ktore dostanie wieksza kwote. Ale moze odnosnie zbierania ziol, to moze sie lepiej wypowie osoba, ktora zbiera zawodowo.

Jak przestaje lowic ryby/zbierac ziola, i im dluzej tego nie robie, to te moje "wyuczone" zdolnosci stopniowo zapominam. Tak jak to sie dzieje z reputacja pocztyliona. Jak ma sie najwyzsza reputacje jaka mozna miec (a co za tym idzie dostaje te najdalsze i najlepiej platne paczki). Jak w pewnym monencie przestaje na jakis czas (np. na miesiac) roznosic paczki, to reputacja stopniowo spada, po tym miesiacu, wszystkich paczek (tych najdalszych) juz sie nie dostanie. Podobnie moze byc z tymi umiejetnosciami wedkarskimi/zielarskimi. Jak robie jakas przerwe od wedkowania, to im dluzsza przerwa, to tym lowie mniejsze ryby (np. w/g wspomnianych wczesniej przedzialow wagowych, jest juz o poziom nizej).

Pozdrawiam.
Keyn de Nez.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2009 11:10 przez Keyn, łącznie zmieniany 1 raz.

Keyn
Posty: 15
Rejestracja: 20 lut 2009 08:55

O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Keyn » 04 cze 2009 14:27

Sens wprowadzenia do wedkarstwa "przedzialow wagowych", zaleznych od ilosci czasu spedzonego na wedkowaniu, byloby duzym ulatwieniem dla osob, ktore spedzaja na wedkowaniu sporo czasu. Spedzam ostatnio na wedkowaniu sporo czasu. I zdarzaja sie takie momenty ze lapie pod rzad np. 10 ryb o wadze okolo 500 gram. Jak bylyby wprowadzone te poziomy umiejetnosci wedkarskich, to zamiast tych zlowionych 10 ryb o wadze 500 gram, to zlowilbym 1 rybe o wadze np. 5000 gram, a co za tym idzie zaoszczedzilbym czas, ktory moglbym sporzystkowac na zlowienie kolejnych 9 ryb o podobnej wadze.

Keyn.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2009 11:11 przez Keyn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Vinzt
Posty: 132
Rejestracja: 25 mar 2009 14:42

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Vinzt » 04 cze 2009 16:23

Hmmm - Napisales kilka akapitow, kazdy dokladnie o tej samej tresci...

No i rzecz wazniejsza - temat umow niebojowych - w mniej lub bardziej podobny sposob byl juz poruszany na forum. Wizowie sie rowniez wypowiadali i z tego co pamietam (moge sie mylic), te umy wlasnie tak maja za jakis czas dzialac :)


Vinzt.

Keyn
Posty: 15
Rejestracja: 20 lut 2009 08:55

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Keyn » 04 cze 2009 17:54

Vinzt: Wiem, zdaje sobie z tego sprawe, ze w kilku akapitach pisze mniej wiecej o tym samym... Niestety juz tak mam. :)

Jezeli problem byl opisywany, to o tym nie wiedzialem, jednak jak wejdzie to w zycie, to bede bardzo zadowolony z tych zmian.

Keyn.

Awatar użytkownika
Vinzt
Posty: 132
Rejestracja: 25 mar 2009 14:42

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Vinzt » 04 cze 2009 17:57

no problemo :)

Awatar użytkownika
Gerdia
Posty: 562
Rejestracja: 12 lut 2009 22:38

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Gerdia » 06 cze 2009 14:46

Keyn pisze:Wiem, zdaje sobie z tego sprawe, ze w kilku akapitach pisze mniej wiecej o tym samym... Niestety juz tak mam. :)
To proponuje wysilić się na przynajmniej jednokrotne
przeczytanie napisanej notki i weryfikacje jej o powtórzenia.

Mi się osobiście nie chciało czytać całości tego co napisałeś.
Zwłaszcza po komentarzu "każdy akapit prawie o tym samym".

Im treściwsza i zwięźlejsza notka tym lepiej.
Lanie wody zostawmy na mature/sesje/egzaminy :P

A.
Urodziłam się po to, żeby umrzeć
Ale urodze się jeszcze raz i wytrwam tak do konca świata.
Bo ja jestem duchem wiecznego przeczenia,
Choć ronie łzy, choć gniewam sie...
Inaczej postąpić nie umiem.

Awatar użytkownika
Xion
Posty: 180
Rejestracja: 12 lut 2009 21:10
Lokalizacja: Opole

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Xion » 07 cze 2009 18:26

A cóż to w ogóle za idea, że im więcej czasu spędza się na łowieniu, tym większe ryby biorą?

Pogadaj sobie lepiej z kimkolwiek, kto rzeczywiście łowi ryby (w rzeczywistości), a potem dopiero stawiaj tak rewolucyjne tezy. Bo według Twojej teorii panowie, którzy łowią od kilkudziesięciu lat, powinni nie dać rady własnych ryb udźwignąć ;)
Życie jest sumą przypadków.

Gorgun
Posty: 65
Rejestracja: 04 mar 2009 10:35

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Gorgun » 07 cze 2009 18:49

Xion pisze:A cóż to w ogóle za idea, że im więcej czasu spędza się na łowieniu, tym większe ryby biorą?

Pogadaj sobie lepiej z kimkolwiek, kto rzeczywiście łowi ryby (w rzeczywistości), a potem dopiero stawiaj tak rewolucyjne tezy. Bo według Twojej teorii panowie, którzy łowią od kilkudziesięciu lat, powinni nie dać rady własnych ryb udźwignąć ;)
To akurat prawda - im więcej łowisz, tym większe masz w tym doświadczenie, wiesz jaką techniką łowić, wiesz gdzie łowić, kiedy, na co, itd. Panowie, którzy łowią od kilkudziesięciu lat na pewno łowią większe ryby niż początkujący wędkarze. Ostatnio byłem na rybach z doświadczonym wędkarzem - łowił dużo większe ryby niż ja.

Keyn
Posty: 15
Rejestracja: 20 lut 2009 08:55

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Keyn » 08 cze 2009 11:35

Jak widze, coraz wiekszej ilosci osob przeszkadza dokladnejsze opisanie mojej koncepcji, bo zamiast skupic sie na istocie pomyslu i o tym sie wypowiedziec, to wola powiedziec, ze za duzo sie powtarzam... Dlatego aby wyjsc im na przeciw i z mysla o nich, skrocilem i poprawilem moje wczesniejsze wypowiedzi tak, zeby jak najmniej sie powtarzalo.

-> Xion. Widze, ze tak do konca, to ty nie znasz realiow, rzeczywistych realiow. Tak w ogole, to wiem jak wyglada wedkowanie w rzeczywistosci. Znam kilka osob, ktore uwielbiaja wedkowac i sa zapalonymi wedkarzami. W porownaniu z ich umiejetnosciami i ich wiedza wedkarska, to moje umiejetnosci i moja wiedza o wedkowaniu sa daleko za murzynami. Jak lowilem jednoczenie z ktoryms z nich, to oni lapali ryby nie dosc, ze w wiekszosci wypadkow wieksze, to i znacznie szybciej je lapali. Dam przyklad, ja zlowilem plotke lub okonia, a ta osoba zlowila leszcza, lub np. szczupaka, a wiec ryby o ktorych ja bede mogl sobie pomarzyc.
Xion pisze:A cóż to w ogóle za idea, że im więcej czasu spędza się na łowieniu, tym większe ryby biorą?

Pogadaj sobie lepiej z kimkolwiek, kto rzeczywiście łowi ryby (w rzeczywistości), a potem dopiero stawiaj tak rewolucyjne tezy. Bo według Twojej teorii panowie, którzy łowią od kilkudziesięciu lat, powinni nie dać rady własnych ryb udźwignąć ;)
Widac, ze nie do konca wiesz o czym piszesz... Wnioskuje, ze te ryby, o ktorych (wg mojej teori) wspomniales, powinny wazyc kilkadziesiat kilogramow. Nie wiem, jak ty, ale ja nie slyszalem, zeby takie ryby w Polsce wystapowaly (no moze poza sumem, ktory moze byc duzych rozmiarow - uprzedzajac pytanie, nie wiem do jak duzych rozmiarow), a tym bardziej, ze ktos je w pojedynke zlowil i w dodatku na wedke.

Pozatym, pamietaj, ze rozmawiamy o Arkadii, a nie o swiecie rzeczywistym. W tej mojej tezie, idei, jak to powiedziales, chodzilo mi o to, ze poczatkujacy wedkarz na Arkadii, lowi przewaznie ryby do 1 kilograma... Wedkarz, ktory lowi ryby juz jakis czas, to w wiekszosci lapie ryby w przedziale 1-2 kilogramy... Bardziej zaawansowany wedkarz w wiekszosci lapie ryby w przedziale 2-3kg... i tak dalej. Oczywiscie przedzialy wagowe podalem dla przykladu. Oczywiscie w kazdym przedziale moga sie zdarzyc ryby wieksze lub mniejsze, ale w wiekszosci przypadkow, waga ryb miesci sie w okreslonym przedziale.

Keyn.

Awatar użytkownika
Xion
Posty: 180
Rejestracja: 12 lut 2009 21:10
Lokalizacja: Opole

Re: O wedkowaniu i o zbieraniu ziol...

Post autor: Xion » 08 cze 2009 16:17

Zapewniam Cię, że każdy, jak to nazwałeś "zaawansowany" wędkarz na Arce zarobi na rybach zdecydowanie więcej niż zawodnik, który poszedł łowić pierwszy, drugi czy trzeci raz. Właśnie dlatego, że juz "wie" jak i gdzie łowić. Zatem nie ma żadnej potrzeby wprowadzania takich rozwiązań kodowych, bo o to dba po prostu spostrzegawczość i inteligencja gracza.

No chyba, że ktoś po prostu nie umie tych ryb łowić i nie umie się nauczyć. Ale wówczas nie widzę potrzeby, żeby ułatwiać mu to kodowo.



I w razie, gdybyś planował się nie zgodzić - podczas swojego arkowego "życia" zarobiłem na rybach jakieś 300-400 mithryli. Nie postrzegam tego jako jakieś nadmiernie trudne zadanie.
Życie jest sumą przypadków.

ODPOWIEDZ