Cech.

Archiwum zamkniętych tematów.
Dogid
Posty: 110
Rejestracja: 26 lis 2010 17:48

Re: Cech.

Post autor: Dogid » 09 lis 2011 23:27

Ilane pisze:
Dogid pisze: Swoja droga chetnie bym zobaczyl kilka magicznych zabawek zakodowanych na arce przy patrolach wiewiorek.
Poszukaj na arce :)
Co tu szukac, wasze enepece to golasy.

Awatar użytkownika
Melvin
Posty: 27
Rejestracja: 23 paź 2011 15:25
Lokalizacja: Pojzn

Re: Cech.

Post autor: Melvin » 10 lis 2011 00:18

Ale... ale co teraz bedzie?

1. Jestem swiezakiem na Arce ale mialem w luznym zarysie opracowany plan zostania kupcem. Kompletnie sobie nie zdawalem sprawy. ze sytuacja Cechu wyglada tak dramatycznie.
2. Sposrod kogo zostana wylonione nowe wladze i czy to jest gwarancja poprawienia rzekomej patologicznej sytuacji?
3. Co ja mam teraz robic w ogole? Chyba wali mnie sie cala koncepcja gry. Przeciez nie zostane nozownikiem... Prosze mnie uspokoic jakos.
Moje życiowe motto to jakiś znany cytat...

Awatar użytkownika
Huggus
Posty: 238
Rejestracja: 12 lut 2009 21:13
Lokalizacja: Inis Ard Skellig

Re: Cech.

Post autor: Huggus » 10 lis 2011 00:27

najsłabszą ochronę jaką widziałem na arkadii a mianowicie w faktorii
A zapytam, ile obron widziałeś w akcji? I do czego je porównujesz? Pamiętaj tylko, ze faktoria to nie siedziba gildii (polecam wieści 77).
We shall fight on the beaches, we shall fight on the landing grounds,
We shall fight on the fields and in the streets, we shall fight in the hills.
We shall never surrender!


Większość ludzi wolała by umrzeć, niż myśleć. I tak zresztą robią.

Hunrim
Posty: 342
Rejestracja: 13 lip 2011 15:52

Re: Cech.

Post autor: Hunrim » 10 lis 2011 00:29

Melvin pisze:Ale... ale co teraz bedzie?

1. Jestem swiezakiem na Arce ale mialem w luznym zarysie opracowany plan zostania kupcem. Kompletnie sobie nie zdawalem sprawy. ze sytuacja Cechu wyglada tak dramatycznie.
2. Sposrod kogo zostana wylonione nowe wladze i czy to jest gwarancja poprawienia rzekomej patologicznej sytuacji?
3. Co ja mam teraz robic w ogole? Chyba wali mnie sie cala koncepcja gry. Przeciez nie zostane nozownikiem... Prosze mnie uspokoic jakos.
Jeżeli wierzyć informacjom od wizów ( a nie ma powodu nie wierzyć), to powinieneś się cieszyć. Właśnie Twoje szanse wzrosły, poprzedni Cech najwyraźniej niechętnie patrzył na nowych kupców, do nowego powinieneś o wiele łatwiej się dostać, w końcu szerokie otwarcie na nowych to wręcz wymóg wobec nowej grupy, która chciałaby odbudować Cech. Poza tym nowych będzie gonił trochę czas, ewentualne starania na początku powinny być o wiele łatwiejsze i krótsze niż kiedykolwiek, choć z tym akurat to sobie gdybam.

Co masz robić? Na razie zrób AJ handlarza i poznaj świat, jak osiągniesz te cele, będzie zapewne już się do czego starać. A Cech może tworzyć teoretycznie każdy, kto spełni wymogi z wiesci 99, czyli kompletnie nie wiadomo jeszcze kto

Awatar użytkownika
Melvin
Posty: 27
Rejestracja: 23 paź 2011 15:25
Lokalizacja: Pojzn

Re: Cech.

Post autor: Melvin » 10 lis 2011 00:35

Hunrim pisze:
Melvin pisze:
Jeżeli wierzyć informacjom od wizów ( a nie ma powodu nie wierzyć), to powinieneś się cieszyć. Właśnie Twoje szanse wzrosły, poprzedni Cech najwyraźniej niechętnie patrzył na nowych kupców, do nowego powinieneś o wiele łatwiej się dostać, w końcu szerokie otwarcie na nowych to wręcz wymóg wobec nowej grupy, która chciałaby odbudować Cech. Poza tym nowych będzie gonił trochę czas, ewentualne starania na początku powinny być o wiele łatwiejsze i krótsze niż kiedykolwiek, choć z tym akurat to sobie gdybam

No cóż... w zasadzie dobry kupiec z takiego chaosu powinien umiec wyciagnac ile sie da :) Dzieki Hunrim za uspokojenie.
Moje życiowe motto to jakiś znany cytat...

Vayneela
Posty: 158
Rejestracja: 20 lip 2009 19:56

Re: Cech.

Post autor: Vayneela » 10 lis 2011 00:37

Ridai:
(etat otrzymany razem z pierścieniem).
Piszesz o Garlanie. Zostal przyjety niewiemile po Tobie, ale skoro bylas PH to ogarniales sie w mozliwosciach zdobycia etatu nieco lepiej niz ja, wiec nie wnikajac w szczegoly: ktorejs pieknej soboty Cech zdobyl etat, wtedy zas zawodow nie miala wasza dwojka. Czekalismy na Ciebie, kiedy jednak sie nie pojawilas przyznalismy etat Panu G., zeby zdazyl sobie jeszcze wyidlowac umy. O tym, ze na Twoje szkolenia zlozylismy sie z Farandarem z wlasnych kieszeni nie wspominasz. Nie wspominasz, bo nie wiedzialas. Nie wiedzialas, bo o pewnych rzeczach sie nie mowi, bo po co?
Swego czasu na forum CKNu pojawiła się absurdalna notka Vayneeli
Bardzo cieszy mnie, ze tak swobodnie przeklejasz w te i we wte rzeczy z prywatnego forum gildii, do ktorej juz nie nalezysz.
Garlan mowi cicho: Mistrzyni jasno wyrazila swoja wole by postarac sie przywrocic go do kandydatury nawet na skrajnie ulgowych warunkach.
Ojej, biedactwo. I nikt Ci nie wyjasnil, ze Vladimirowi dawalismy kolejne szanse na prosbe jego przyjaciela i zapewnienia, ze razem beda swietni?
Ze strony Mistrzyni.. zwoływanie zebrania Cechowiczów, które ma się odbyć za pół godziny, a zalogowane są trzy osoby.


Wiekszosc zebran miala dla mnie charakter doradczy lub sprawa byla tak naglaca (w moim nieobiektywnym odczuciu), ze potrzebowalam zebrania na juz.
Wyznaczanie terminu egzaminu i nie pojawianie się na nim (nagminne).
No patrzac po specjalizacjach osob przyjetych do Cechu (przyjmuje sie na subiekta/ph i osoba ta dziedziczy specjalizacje przyjmujacego) to cos mi sie tu jednak nie zgadza. Jak na zlosc przyjecia odbywaja sie zawsze po egzaminach.
Proszenie o subiektywną ocenę z zapowiedzią niewyciągania konsekwencji, po czym wywalenie osób, które pozwoliły sobie na krytykę.
No dobrze. Jakis czas po tej subiektywnej ocenie wyleciala jedna osoba. Rozumiem, ze plotka jest ladna, ale jesli domagasz sie innych powodow, to prosze:
-wynajmowanie KG do zabijania innego czlonka Cechu,
-prowokowanie do zlamania zasad,
-donosy do mg na innych czlonkow Cechu,
-proby zaskarbienia sobie przychylnosci Rady rzewnymi opowiesciami swojego smutnego zywota na gg,
-wyludzanie fragmentow logow od innych, zlepianie ich w brzydka calosc i wysylanie w arkadyjski eter,
-olewanie kandydatow i odmawianie przyjecia od nich rzeczy przyniesionej do skrzyni,
-skargi od klientow.

No, mysle, ze starczy.
Domniemywane granie równocześnie dwoma postaciami w Cechu.
Cieszy mnie, ze uzylas slowa "domniemane", bo przy calej mojej wierze w ludzi nie sadze, zebys sprawdzila wiarygodnosc tego doniesienia.

Nie pudrujemy trupa, bo o dziwo w srodku, razem, gralo nam sie dobrze. Czasem bywaly lekkie sprzeczki i tupanie nozka, jak wszedzie, a jednak gildia trzymala sie razem. Dlatego domysly, ze zaczelismy sie wyrzynac nie sa sluszne. To, ze nie chcialo sie nam juz grac kupcami tez nie jest do konca prawda. Kupcem gra sie dla malych podziekowan. Dla usmiechu gpka. I to starcza na dlugo. Ale jesli sc grozi wycinaniem cechu (rzadzonego przez nieczlowieka, Nilfgaardczyka), korsarze okradaja Ci obie faktorie z dobr zbieranych x czasu pod jakims tam pretekstem, mc czeka, zeby dobrac Ci sie do mithryli a Ty nawet glupiego KG nie wynajmiesz, bo poziom wazniejszy od mithryli to w koncu rodzi sie jakies takie "no kurwa...".

v.

Feril
Posty: 76
Rejestracja: 25 paź 2011 20:59

Re: Cech.

Post autor: Feril » 10 lis 2011 00:54

Z punktu widzenia osoby patrzacej z boku i niezwiazanej z cala sytuacja.
Raidai
Twoje notki sa troche niepokojace. To tylko gra jest. Powinno sie rozdzielac postac od osoby gracza. Piszesz strasznie emocjonalnie i to raczej z nagromadzeniem mocno negatywnych, personalnych emocji, przez co ciezko wywnioskowac cos z twych postow.

Kupcy:
Wydaje mi sie, ze na Arkadii ukulo sie przekonanie, ze Cech Kupcow powinien pelnic role podrzedna w stosunku do innych gildii. W pewnym sensie sluzalcza. Jesli stanie sie inaczej, to nalezy taka sytuacje skorygowac wszelkimi dostepnymi srodkami. Natomiast w zrodlach na jakich sie opiera MUD, organizacje kupieckie byly dosc potezne. Ogolnie w wiekszosci swiatow fantasy odgrywaja bardzo istotna role.

Wszyscy wydaja sie byc zgodni, iz pieniadz jest nieco bezwartosciowy na Arkadii, a jego role, w pewnym sensie, zastapily magiczne artefakty (uwazane za wartosciowe). W zwiazku z tym... wydaje sie rzecza logiczna i naturalna, ze kupcy poszli w tym wlasnie kierunku. Poprzez rzeczy pozadane Gildie Kupieckie moga wywierac wplyw na inne frakcje. Oczywiscie zapewne tysiackrotnie lepszym rozwiazaniem dla wszystkich byloby, gdyby system monetarny na Arkadii byl inny; pieniadz byl potrzebny na wszystkich etapach gry w rozumieniu- im wiecej tym lepiej- oraz dawal jakas forme oddzialywania na otoczenie.

Wreszcie, odwolujac sie znow do zrodel- szczegolnie Sapkowskiego, to rola kupca nie jest handlowac. Rola kupca jest sie bogacic. Bogacic po to- i tojest istotne- by mogl kupic sobie, to co chce. Zarowno jesli chodzi o kwestie materialna jak i bardziej abstrakcyjna. Nie wydaje mi sie w porzadku, aby mowic jakiejs gildii- ktokolwiek jest u jej wladz, jak maja grac- jesli nie lamia zasad. Taka intwerwencja ze strony wizow jest conajmniej niepokojaca i daje precedens, ktory jest zastanawiajacy. Zastanawiajacy z tego wzgledu, ze nakazuje odpowiedziec sobie na pytanie czy wizowie stwarzaja warunki do zabawy, czy aktywnie graja w muda, oraz czy wyczerpano mozliwosci mniej inwazyjnego rozwiazania problemu, tudziez czy w ogole podjeto takie dzialania. Odnosze wrazenie, ze z wielu stron nagromadzilo sie sporo zlej krwi, a byc moze prawdziwy problem, lezy gdzies indziej, po stronie techniczno-kodowej, wywolujac frustracje u graczy, ktorzy sie starali i u wizow, ktorzy byli obwiniani za niewystarczajaca uwage.

Mestoph
Posty: 31
Rejestracja: 15 kwie 2011 00:43

Re: Cech.

Post autor: Mestoph » 10 lis 2011 02:47

Ale o czym wy tu ludzie w ogóle rozmawiacie? Osoby, które grały w Cechu do końca wypowiedziały się pozytywnie o jego funkcjonowaniu i kierownictwie, a oni chyba wiedzą o tym najwięcej. Raidai wpadła jak burza i zaczęła najeżdżać na nich wszystkich wyzywając od poddanych praniu mózgu Kaczyńskich i Ziobrów. Patrząc na to wszystko z zewnątrz, jedynym (ale istotnym) mankamentem Cechu była niewielka ilość grających kupców, ale raczej wiążę to z tym, że na arce po prostu bardziej opłaca się mieć jakikolwiek zawód bojowy niż zawód kupca (wiadomo: PK, legendy, wojny itd.). Temat chyba został założony żeby wypowiedział się, któryś z wizów i powiedział co konkretnie spowodowało zamknięcie CKN. Na razie możemy tylko przeczytać parę enigmatycznych i napisanych w autorytatywnym tonie tekstów w stylu "W Cechu działo się źle, więc naszą wolą zamknęliśmy go i wyrzuciliśmy wszystkich". A ja bym się chętnie dowiedział, kto jest ten zły i czy faktycznie nie było wyjścia z sytuacji. Cech jest jedną z najfajnieszych i najbardziej rpgowych gildii na arce i po prostu szkoda go.

Gryffith
Posty: 14
Rejestracja: 21 sie 2010 06:09

Re: Cech.

Post autor: Gryffith » 10 lis 2011 03:04

Vayneela napisala:
"Nie mozemy bez slowa przestac sobie grac jak PE po zabraniu mithryla, jak ZS czy jak jakakolwiek inna gildia, ktora miala gorsze dni, bo Cech nie jest hermetyczna grupa."

Droga Vay,

Jak ty dobrze znasz czlonkow naszego Stowarzyszenia i ich mozliwosci do gry, u nas tez masz secia?

Prosze nie mieszaj sie w tematy Ci zupelnie obce, jak i my nie wtracamy sie do Twojego burdelu.


Z pozdrowieniami
Gryf.

Awatar użytkownika
Godar
Posty: 309
Rejestracja: 07 mar 2009 17:46
Lokalizacja: Kraków

Re: Cech.

Post autor: Godar » 10 lis 2011 05:52

Właśnie. Każdy wie, że mithryl należał do Hufca. A po jego zabraniu wszyscy z OHM przestali grać, bo bez niego nie umiemy expić.
Oddawać mithryla bo nie wrócimy do gry!

Zablokowany