dzięki artykułowi CDA przypomniałem sobie o Arce, w której stawiałem swoje małe kroki między '98 a '04-05 mniej więcej, kilkukrotnie próbując zagościć na dłużej, ale jak się potem okazywało życiowe przerwy od grania kończyły się koniecznością zaczynania od nowa, i tak... kilkukrotnie.
Gram od niecałych dwóch tygodni, ale wykręciłem już całkiem słuszne postępy dzięki pomocy licznych, życzliwych Podróżników, a w grze spędziłem niemal 3,5 doby. Oczywiście, niedługo zapewne ta nadmierna adrenalina spadnie, ale mając już zawód, mając pierwszy raz tak dalekie postępy, tym razem jestem optymistą jeśli chodzi o regularność. Inny etap życia, inne priorytety, inna dynamika.
Ale do rzeczy:
Mega plusy (z mojej perspektywy):
- znakomicie, że wiedza weszła jako element rozwoju w formie niebitewnej! Powoli odnajduję się w tematyce co mogę samodzielnie, do czego szukać sposobności etc.
- status żółtodzioba dłużej niż 24h, gdyż czas jest względny i karał tych, co czytali, a stali w miejscu wielokrotnie i za chwilę opłaty sprawiały pewne trudności
- Mudlet jak się go skonfiguruje, daje ogrom przydatnych funkcji, bez których wiele rutyn daje się uprościć bez szkody dla rozrywki
- ogrom pomocnych wędrowców! Naprawdę, ogrom ludzi, którym się nie odpłacę za troskę i wsparcie.
Minusy:
- istnieje szereg zasad, które pamiętam z dawna, takich jak brak automatyzacji (raz dostałem warna za ryby dawno temu i nauczka na całe życie), jednak dla kogoś kto pierwszy raz dołącza do gry - wiele z nich nie będzie oczywistych. Oczywiście, można czytać tablice, regulaminy, informować gracza f2f, ale brakuje mi trochę takiego testu na wiedzę gracza na starcie, nie w formie długiego dialogu, ale prostych wskazów i testu komend z informacjami - to wolno, a tego nie.
- domyślam się, że gra opiera się na wieloletnich graczach i młodzi są czasami ewenementem, rozrywką wręcz dla wyjadaczy, a gra nie będzie pisana w głównej mierze pod nich. Brakuje takiego prologu, Aktu 1 w Nowym Sadzie, gdzie świeżynka może nauczyć się podstaw.
- spodziewałem się, mylnie (ale żeby było jasne - nie że oczekiwałem, ale po prostu poczułem taki niedosyt po przejrzeniu mapy świata), że świat się rozrósł minimum dwukrotnie, a Ishtar, to uniwersum znacznie mi bliższe, zahacza już co najmniej o Kovir, północne księstwa nilfgardzkie, a Tretogor, Ard Carraigh, Lyria i Rivia tętnią cudownym życiem, miastami, lokacjami et cetera. Że można zwiedzić Vengerberg, Kaer Morhen, a może i dopłynąć do Koviru, choćby do samej stolicy, gdzie mieszkańcy powtarzać będą za mądrą królową Zuleyką mądrości Proroka Lebiody. Nie ma komu projektować, kodować czy nie ma, po prostu, po co tego robić? Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało jak pretensja, bo absolutnie nią nie jest, mogę tylko się domyślić ile pracy kosztuje przygotowanie atrakcyjnych i sensownych kilku pól, a co dopiero implementacja do istniejącego świata dla gry, która pewnie nigdy nie będzie już miała przeciążonych przez graczy serwerów. Pytam jedynie z ciekawości.
- poznawanie niektórych komend, zachowań i emotikonek po omacku. To, ile tego jest, nie pozwala oczywiście zrobić instrukcji "emotka po emotce", ale często gracz np. siada w karczmie, odpoczywa na szlaku, idzie załatwiać gnomie sprawy - fajnym rozwiązaniem by było np. dodanie losowych instrukcji dla postaci stojącej w miejscu, tak jak wiatr rozrzuca zakurzone krzaki po drodze, tak "Czy wiesz, że Twoja zbroja..." albo "jeśli lubisz się śmiać, możesz wykonywać np. to i to w ten i ten sposób za pomocą tego i tego. Więcej znajdziesz po wpisaniu tego i tego. Co do zachowań - podróżowałem z Wędrowcem, który w pewnym momencie wyjął stołek, usiadł i prowadziliśmy gawędę. Cel posadzenia czterech liter dla doświadczonego wędrowca był oczywisty i nawet nie wpadł na to, że ktoś o tym nie wie. Dowiedziałem się po paru dniach, że mogę usiąść na rozłożonym własnym płaszczu i regenerować się szybciej. Nie wpadłem na to w żaden sposób, że to znakomity plus. Myślę, że jest sporo ciekawostek, na które czasem Przewodnik nie wpadnie, żeby omówić, a które młodemu, niewytrzymałemu czy słabemu wędrowcowi na początku wędrówki są potrzebne jak tlen i woda w bukłaku.
Mimo to rozrywka jest przednia, szczególnie jak nawiążesz nieco bardziej rozwinięte znajomości!!!
Na koniec nasuwa mi się na razie jedno pytanie:
Pocztylioni - kierunek, który wydaje się mi jako świeżemu graczowi bardzo naturalny. Czy pocztylion ma jakiekolwiek bonusy? Może nosić 2-3 paczki na raz? Może wypożyczyć wózek, załadować przesyłki i sobie zwiedzać za mniejsze pieniądze, ale w jakimś kontinuum?
Czy nie fajnie by było móc wziąć paczkę z Novigradu do Wyzimy, po drodze z Oxen do Mariboru, a z Piany do Fandall? Czy taki boost monetarny przy jakieś nieco niższej stawce hurtowej byłby bardzo zły? W zawodzie i tak stażu nie przyspieszy, ale może udałoby mu się tym kierunkiem kariery nadrobić mithryle na stroje, które pozwolą mu szybciej osiągnąć jakiś status wśród społeczności. Czy to nie ma racji bytu?
Pozdrawiam wszystkich Podróżników i dziękuję Wizom za niesamowity kawałek fantastycznego świata do eksploracji
-