Arkadia 2019

Forum wieści z Arkadii.
Mekuga
Posty: 11
Rejestracja: 31 paź 2018 21:10

Re: Arkadia 2019

Post autor: Mekuga » 03 sty 2019 10:15

Wedlug mnie istnieje pewien sposob na wzmocnienie zaleznosci miedzy graczami. Rozwiazaniem tym jest wykorzystanie istniejacej juz alchemii lub wprowadzenie innej umiejetnosci np. znachorstwa dla zawodow niebojowych.
Wtedy tez mozna wyrzucic +kondycje i +zmeczenie z formy, zwiekszyc tolerancje ziol i dodac wyzej wymienionym zawodom komendy(z glowy):

a. lecz - zwieksza kondycje u siebie i czlonkow druzyny
b. regeneruj - zmniejsza zmeczenie u siebie i czlonkow druzyny
c. zatruj - przeciwnika/bron (do wyboru w "opcjach", albo spec gp lub wlasnie ta komenda)
d. rehabilituj kogos/siebie - to rozwiazanie na stopniowe odrabianie 10% kary po zgonie

Skutecznosc komend oczywiscie zalezna od many i intelektu. Pod wzgledem rpgowym postac moze posiadac
mozdzierz/sloik, w ktorym rozciera sie ziola i odpowiednio "traktuje/naciera/opluwa" postac lub bron(przy zatruwaniu, gdzie wlaczenie speca gp jest rowne ze starciem trucizny z broni). Ilosc i jakosc ziol licza sie w rownaniu, co powoduje, ze mieszanka 70% dziurawca i 30% kasztanowca lepiej uzdrowi niz zregeneruje.
Najwiecej umiejetnosci do wytrenowania niech maja kupcy i obiezyswiaci, pozniej mysliwi, ktorzy lepiej walcza.
Zdaje sobie sprawe, ze to bardzo duzo pracy dla koderow i prosze potraktowac to tylko jako luzny pomysl.
Ostatnio zmieniony 03 sty 2019 10:37 przez Mekuga, łącznie zmieniany 1 raz.

Apolios
Posty: 77
Rejestracja: 22 gru 2017 00:38

Re: Arkadia 2019

Post autor: Apolios » 03 sty 2019 10:32

Gunnar pisze:
03 sty 2019 09:02
Z tym dropieniem magikow z npcow zwykłych to sredni pomysl bo jednak gracze widza co ma dany mob przy sobie.
Przedmiot dopiero by się pojawił po zabiciu moba.
Zetu pisze:
03 sty 2019 09:57
padasz, nie expisz masz te wielce i jest to poziom spokojnie grywalny.

kiedys zgon = 1,5 lvl
obecnie zgon to 1/3 lvl

tak na oko... wiec bez przesady.
Kiedyś zgon 30% = mniej odrabiania i tak bo spadało się z niższego pułapu.
Jak nie expisz i padasz to nie masz wielce. Padasz na początku wielce, musisz expić 130 nieznaków około. Przy wielce z kawałkiem z 250+. Jak padniesz dwa razy to już szkoda liczyć. 130 nieznaków to około 70 godzin średnio (niektórzy wyrobią się szybciej, inni wręcz przeciwnie). 70 godzin idloexpowania jednego zgona na minimalnym poziomie nadającym się do jakiejkolwiek rywalizacji to mało? W grach chyba chodzi o to by jednak dało się pograć a nie traciło zbędny czas na to by można było pograć.

Awatar użytkownika
Gunnar
Posty: 181
Rejestracja: 12 lut 2009 21:57

Re: Arkadia 2019

Post autor: Gunnar » 03 sty 2019 10:32

Zetu pisze:
03 sty 2019 09:59

ja tak sie zastanawiam, jaka szanse ma zdobyc magiczny mlot jakakolwiek gildia z isthar, a juz w szczegolnosci bojowa prowadzaca wojny ze stowami ze starego swiata :D

(tak walcze mlotami, ale np OK ma skrzynke z drachen pod nosem :D)
Zapytaj wszystkich z Ishtar, którzy z granitem lataja. :) Podejrzewam, ze jest ich więcej niż tych z Imperium.

Awatar użytkownika
Lumen
Posty: 102
Rejestracja: 31 mar 2018 00:31

Re: Arkadia 2019

Post autor: Lumen » 03 sty 2019 10:41

nowy gracz nawet jak się pojawi, zginie jeden raz, drugi, potem się dowie, że by rozpocząć rywalizację w pvp potrzebuje minimum pół roku czasu na expa, który nie wynagradza choćby przedmiotami jak expienie w grach diablopodobnych. W połowie drogi dowie się, że te pvp i tak nie istnieje a rpga prawie nie ma, bo każda gildia we własnym gronie siedzi, zatem do rpga pozostaje z 20% zalogowanych graczy, porozrzucanych po domenach. Osobiście kilka osób próbowałem swego czasu namówić na arkę. Jak się dowiedzieli ile trzeba expic, "popatrzyli" tylko z politowaniem:)
W sumie tutaj jest zawarta cała esencja problemu, z jakiegoś powodu wiele osob wydaje się uważać, że pvp może startować dopiero od poziomu zwiedził/wielce i że należy orać im wyżej tym lepiej, żeby... No własnie nie do końca wiadomo po co. Zbyt wysokie poziomy wywindowane "polepszaczami gry" (wykastrowany cios, forma, absolutne safelocki, umy for all) sprowadziły grę do poziomu absurdu jeśli chodzi o czas konieczny do faktycznej możliwości zaczęcia "grania", wyjmowania magików itp. Po co tracić pół roku i wyżej na exp only jeśli to samo (walki w pvp konkretnie) można mieć na poziomie b.dośwa/zwiedził/wielce - a te poziomy się już expi miło i przyjemnie w miesiąc i to zarabiając przy tym, erpegując i bawiąc na różne sposoby, nie tylko siedząc na expowisku. Ganianie się z kimś w druzynie obecnie będzie równie fajne (albo niefajne) na poziomie zwiedził vs zwiedził co legenda vs legenda, tylko na to pierwsze poświęcimy miesiąc expa a nie 2 lata i nie będziemy płakać jak nam się padnie na zerwanym łączu, czy podczas zmiany pieluch albo bo "zona/maż zawoła", bo odexpimy to bezboleśnie i natychmiast. Nie trzeba nawet sztucznego osłabiania umów itp bo wszystko reguluje się samo.

Czyli: I. Obniżyć obowiązujący poziom - najlepiej w naturalnych sposób, dając gildiom zaangażowanym w pvp cios w plecy, porządny, by się towarzystwo, któremu zależy na fajnym pvp w ciągu pół roku czy roku pobalansowało. Była na to nadzieja podczas ostatnich zmian, niestety... Chyba, że będzie wola i ochota graczy wtedy równamy poziom sztucznie, jedno kodowe cięcie - ci co mają wielce i wyżej do wielce i niech się dzieje. Oczywiscie jeśli ktoś chce expic to może expic jak dotychczas, jesli wyora legende i ja zachowa to bedzie to cos znaczyć, w odroznieniu od tego co mamy obecnie. edit - Jesli ktoś bez swojej legendy umrze i balansowac sie nie chce to niech zmieni gildie z pvp na non pvp i zyje dalej.To rozwiązanie obetnie też problem wyjmowania magików w 2 osoby, czy farmienia Drachenfels w 5, upierdliwość gry dla graczy zarówno nowych jak i grających z pracy/domu/dzieci/zony/meza/padów neta.

II. Przemodelować formę. Forma jako urozmaicenie w grze to bardzo fajna sprawa i nie ma co jej kasować, wystarczy dodać pare ograniczen. Przykładowo. Forma ma x punkcikow, z czego 1 punkcik jest do leczenia, jeden do zmeczenia, jeden do manewru, jeden do many, jeden do czegos tam jeden do jeszcze czegos. Po użyciu punkcika "leczenie" możemy go użyć dopiero gdy go "odexpimy" czyli na max formie. Zostaje wtedy w grze fajny smaczek ale nie jest już taki przepakowany i zmusza graczy do kombinowania i wykorzystania jej w inny sposób a nie tylko leeeeeczenie.

III. Otagować graczy.
- Gildia pvp - dostęp do pełnych umów, ciosu w plecy na innych graczach pvp, otwartych czy półotwartych stowarzyszen (brak lub pol safelock), ustawianie cech dowolne i innego hardcoru za jakim tęsknią gracze pvp. Taka troche namiastka elitarki ale bez przegiecia.
- Gildia non pvp - zamkniete stowarzyszenie (perma safelock), brak ciosu w plecy (wlasnego i od kogos), od poziomu wielce doświadczony exp idzie tylko i wyłacznie w cechy "mentalne", brak dostepu do zawodów bojowych - odkrywca, kupiec, mysliwy only oraz brak mozliwosci dobycia magików ofensywnych. Jedyna możliwość użycia magika to magiki wspomagające umy i ciekawostki niebojowe. Osoby pragnące świetego spokoju, świety spokój mięć bedą, na wyprawy chodzić mogą, expić mogą, magiki też mogą wyjąc umrzeć umrą raczej w sposob naturalny albo od potwora, a przy okazji wreszcie na świecie będzie można spotkać kupca...
- GP - postac zaczynajaca grę albo taka, ktora nie chce się wiązac ani z pvp ani z non pvp - umy gp only z dostepem do "idlowania" zawodu niebojowego - 75% albo 50% mysliwy, okrywca, kupiec. Reszta identycznie jak w gildii non pvp.

Te trzy rozwiązania nie sa az tak inwazyjne i wymagajace kodowo jak wprowadzanie ogranicznika na poziom i innych walcow, dają swobodę wyboru stylu gry bez muru nie do przebicia. Owszem będą niewygodne dla wielu osób, bo nagle okaże się, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastka, nie będzie można być niebojowym i miec wszystkiego ale z drugiej strony nie ma ograniczenia na pomysły dot. kreacji postaci i można mieć sobie założyc postać pvp, non-pvp i gp ze swiadomoscią, że wyprowadzenie całej trójki i to z przyjemnością do poziomu grywalności (poziom, kasa, znajomosci, erpeg) zajmie MAX 3 miesiące.

edit: Z sonydy tez zaczyna troche wynikac, ze wyrównanie poziomu do racjonalnego "wielce" spotka sie z cieplym przyjeciem graczy, z drugiej strony czesc graczy nie chce tracic emocji ze smierci i mozlwiosci zabijania sie w mniej lub bardziej wyrafinowany sposob oraz expienia. Powyższe rozwiązania wydaja się wychodzić na przeciw oczekiwaniom obu grup ;)
Rafgart pisze: Pomasturbowac sie do wspanialej przeszlosci mozna w Placzach do Czarodziejow.
Suck my Flute!

Awatar użytkownika
Gianna
Posty: 84
Rejestracja: 02 kwie 2015 11:23
Lokalizacja: Luccini

Re: Arkadia 2019

Post autor: Gianna » 03 sty 2019 14:54

Dorzucę swoje trzy grosiki, raczej z kategorii poza-mechanicznej, bo ta już została omówiona przez osoby o większych kompetencjach w tej dziedzinie. Zgadzam się całkowicie z kilkoma rzeczami (tutaj szczególne ukłony w stronę Ilane i Gixxa):
* Desperacko potrzebujemy lepszej komunikacji między czarodziejami a graczami - najlepiej takiej zwyczajnie "ludzkiej". Wszyscy tworzymy tą grę w jakimś stopniu i raczej chcemy dla niej jak najlepiej, więc osobiście bardzo chciałabym, żeby to była kooperacja a nie wieczny konflikt na linii wiz-gracz. Nikt nie zaprzecza, że czarodzieje poświęcają pełno czasu na tworzenie gry, z której mają relatywnie mało, natomiast jest też pełno graczy, którzy również poświęciliby swój czas, żeby współtworzyć ten świat i nie zawsze jest im dana taka możliwość. Potencjał ku temu jest na Arkadii ogromny, to główna rzecz, która odróżnia ją od innych sposobów spędzania czasu przy komputerze, ale jeśli ktoś chce się zabrać za projekt przebudowy jakiejś gildii albo obszaru a z drugiej (czarodziejskiej) strony odpowiada mu całkowita cisza... Nie mówię, żeby akceptować wszystko jak leci, ale na wstępie powiedzieć, czy projekt ma szansę, czy nie. Jeśli tak, to co musi być zawarte, co trzeba zmienić, czego na pewno nie może być. Nakierować graczy to nie jest wielki wysiłek, a mogą z tego wyjść naprawdę fajne rzeczy.
* Eventy to imho doskonały sposób na odnowę biologiczną MUDa, ale same w sobie też niestety dadzą ograniczone efekty. Natomiast jest to zawsze boost do liczby graczy chociaż na chwilę, a jeśli pozostałe problemy też będą naprawiane, to ci gracze, którzy zalogowali się "bo był event" zostaną na dłużej, czy to starzy, czy nowi. Oczywiście najfajniej się gdyba o wielkich inwazjach i epickich potyczkach, ale, zwłaszcza na początek, wystarczyłyby mniejsze wydarzenia, które nie obciążałyby tak wizów. Sądzę, że gdyby to wypaliło, to i znalazłaby się motywacja do stopniowego powiększania rozmachu.
* Specjalna mechanika dla każdej gildii, odzwierciedlająca jej unikatowy charakter. Tak, można przejechać wszystko walcem i wtedy będzie równo, ale też super płasko. Można też dawać rasom, klasom i gildiom po równo, ale całkiem różnych cech, które są dostępne tylko im. Idąc znów tropem ogrów ( :roll: ) to przykładowo nie widzę problemu z tym, że są bardzo silne, natomiast to że potrafią posługiwać się magicznymi przedmiotami, ukrywać za małymi krzaczkami lub posiadają zwinność baletnicy już mnie trochę konfunduje...
* Mocne rozróżnienie między graczami bojowymi i niebojowymi, bo to niesamowicie demotywujące, że ktoś żadnym wysiłkiem (nieważne ile godzin na to idzie, idloexp to nie wysiłek) i z zerowym wyzwaniem może wbić niebotyczny poziom i zdobyć wiekszość magików. Jeszcze śmieszniej, jak ktoś taki po wbiciu idlo-legendy pójdzie do bojowego stowarzyszenia.
* Dodałabym jeszcze, że nie widzę do końca dobrych powodów, dla których wizowie nie mogą być graczami. Tak, wiem, sekrety kodowe i w ogóle... ale na Arce możliwości wykorzystania takiej wiedzy są relatywnie małe, a to że ktoś będzie expić wydajniej niż inni albo wiedzieć jak wyciągnąć wszystkie magiki... większość starych wyjadaczy i tak już wie te rzeczy, jest to kwestia doświadczenia z grą. Zakładam, że wiz nie dodałby sobie + 1 mln expa do swojej nowo stworzonej postaci dlatego, że właściwie to równie dobrze mógłby to zrobić teraz, to niestety żadna filozofia oszukiwać, jeśli naprawdę się tego chce... Ale wracając do sedna, uważam po prostu, że dużo przyjemniej by się pracowało nad grą, w którą można potem samemu zagrać, zamiast tylko tworzyć ją dla innych. Tak samo też gracze powinni mieć większą możliwość tworzenia gry, chociażby poprzez wprowadzanie rzeczy mniej lub bardziej kosmetycznych (graczo-wiz od dodawania przedmiotów i terenów, nie od balansowania całego systemu).

Miało być krótko i klarownie, ale ewidentnie nie wyszło. Jak widać jest to temat-rzeka i można by jeszcze dużo napisać, ale czas pokaże, na ile rzeczywiście cokolwiek zacznie się zmieniać. Wtedy można się zagłębiać w szczegóły. Dodam jeszcze tylko do kwestii reklamy, że niszą Arkadii jest przede wszystkim erpeg i to w tej dziedzinie nie ma żadnych prawdziwych konkurentów (oprócz papierkowych RPG). W związku z tym najlepszym miejscem na reklamę byłyby konwenty - plakaty, prelekcje, wydarzenia dla ludzi, którzy przybywają tłumnie właśnie szukając czegoś takiego jak Arka.
Maly zezowaty kurczak piszczy: Zostawilem Giannie dobre auto, ale zgubila.

"Najlepsza Gianna to martwa Gianna." Werbat

Obrazki

Crer
Posty: 158
Rejestracja: 03 sty 2015 09:09

Re: Arkadia 2019

Post autor: Crer » 03 sty 2019 15:00

Świetny post Gianna. Zgadzam się, szczególnie z punktem 1.

Awatar użytkownika
Nahaan
Posty: 43
Rejestracja: 14 gru 2017 22:41
Lokalizacja: Brugge

Re: Arkadia 2019

Post autor: Nahaan » 03 sty 2019 15:01

Ja osobiście rozróżniłbym dwie sytuacje: śmierć w pvp i śmierć w pve, przyjąłbym że w przypadku śmierci pvp niech będzie tracone te 10%, ale w przypadku śmierci pve (bo spadłem, bo zaciukał mnie wicht, bo się utopiłem...) niech będzie "rehabilitacja" z jakimś cooldownem, powiedzmy 15 dni liczone czasem bytności postaci w grze, w czasie których postać byłaby cały poziom niżej i wracała powoli do poziomu na którym zginęła - jak w rzeczywistości, gdzie złamanie ręki wiąże się z rehabilitacją i obniżoną sprawnością przez jakiś czas, a wiele zgonów jest jednak właśnie przez pve.
".....mam gdzieś w wysłanych maila którego zacząłem od "Ceadmil". w sensie... służbowego..."

Awatar użytkownika
Tercoral
Posty: 712
Rejestracja: 30 sty 2013 13:44

Re: Arkadia 2019

Post autor: Tercoral » 03 sty 2019 15:30

Chcialem sie odniesc do poprzednich postow, ale niestety sa za dlugie wiec tylko opowiem o moim snie na idealna arkadie:
- Wynajmowalne i zdobywalne domko-gildie zamiast stowarzyszen.
Tęczowe serce... :oops:

Awatar użytkownika
Lus
Posty: 45
Rejestracja: 17 wrz 2017 20:34
Lokalizacja: Varahia

Re: Arkadia 2019

Post autor: Lus » 03 sty 2019 17:20

re up:

To pograj w simsy. ;)

Awatar użytkownika
Enefghar
Posty: 200
Rejestracja: 12 lut 2009 21:42
Lokalizacja: Actiontown

Re: Arkadia 2019

Post autor: Enefghar » 03 sty 2019 21:51

Pare slow od gracza PvE + RP (w PvP zdarzylo mi sie tylko kilka razy byc odbiorca niechcianego - przeze mnie - zgonu). Z gory przepraszam za rozdzielanie naszej spolecznosci na NAS (gildie neutralne) i WAS (gildie bojowe/PvP), ale tak mi bedzie latwiej przekazac co mi lezy na watrobie. Zwracajac sie do WAS tez oczywiscie nie zwracam sie do wszystkich wszystkich. W sensie ze nie wrzucam was do jednego worka, mimo ze moze tak wygladac na pierwszy rzut oka.
Lumen pisze:
03 sty 2019 10:41
- Gildia non pvp - zamkniete stowarzyszenie (perma safelock), brak ciosu w plecy (wlasnego i od kogos), od poziomu wielce doświadczony exp idzie tylko i wyłacznie w cechy "mentalne", brak dostepu do zawodów bojowych - odkrywca, kupiec, mysliwy only oraz brak mozliwosci dobycia magików ofensywnych. Jedyna możliwość użycia magika to magiki wspomagające umy i ciekawostki niebojowe. Osoby pragnące świetego spokoju, świety spokój mięć bedą, na wyprawy chodzić mogą, expić mogą, magiki też mogą wyjąc umrzeć umrą raczej w sposob naturalny albo od potwora, a przy okazji wreszcie na świecie będzie można spotkać kupca...
Tak! Tak! A przy probie ataku PvPowca na non-PvPowca niech odpala sie prompt z koniecznoscia wpisania uzasadnienia do MG i niech automatycznie dolacza numer lokacji, sklad druzyn i ich eq. I nie zatrzymujmy sie! Gildie PvP ograniczmy tylko do PvP! Po co wam chodzic do zamku Drachenfelsa, albo w Ruiny pod Rinde i tracic czas ktory mozna poswiecic na PvP. Niech magiki do PvP beda zdobywane podczas PvP, a nam zostawcie te zdobywalne w PvE.
Gianna pisze:
03 sty 2019 14:54
* Mocne rozróżnienie między graczami bojowymi i niebojowymi, bo to niesamowicie demotywujące, że ktoś żadnym wysiłkiem (nieważne ile godzin na to idzie, idloexp to nie wysiłek) i z zerowym wyzwaniem może wbić niebotyczny poziom i zdobyć wiekszość magików. Jeszcze śmieszniej, jak ktoś taki po wbiciu idlo-legendy pójdzie do bojowego stowarzyszenia.
Ee tam. Znam smieszniejsze rzeczy. Do dzisiaj, na przyklad, bawi mnie "ob szafe", rzyrandol i to ze niesamowicie demotywujace jest moje niebotyczne zwiedzil zrobione na idloexpie i to ze jako Kiel jestesmy w stanie wyjac te pare magikow, ktore sa w naszym zasiegu.

Zaczne staroarkadyjskim: Nic nie stoi na przeszkodzie zebys tez miala tak latwo jak my. Jak ci sie tak bardzo podoba "idloexp" i wydaje ci sie ze mamy zerowy wysilek to zapraszamy do nas.

A tak juz na powazniej:

Bardzo dlugo zastanawialo mnie co tak naprawde boli graczy PvP ze na kazdym kroku probuja wciagnac nas w swoje wojenki i dlaczego stale musimy stawac na rzesach, zeby do nich nie dopuscic. Przez dlugi czas myslalem ze macie ochote na latwe fragi, teraz zrozumialem ze sa jeszcze inne powody, acz niekoniecznie sie z nimi zgadzam.

Kazdy ma swoje problemy. Wy macie swoje, gildie neutralne maja swoje. Sztuczne odseparowywanie nas od czesci gry nie poprawi sytuacji. Szczegolnie ze od czesci juz jestesmy odseparowani starajac sie usilnie nie wplatac w jakas wojne, ktorej tak bardzo pragnie prawie kazda bojowka wokol. Nie twierdze ze "polityka" nie ma swojego uroku i ze macie nam pozwolic na wszystko, ale bez przesady. To naprawde nie jest fajne, jesli aplikujac/dostajac sie do gildii dostajesz na wejscie cala liste zakazow:
- tam nie idz, bo tamci oglosili ze to ich tereny i oglosza wojne jesli ktoregos z nas tam zobacza.
- tam nie idz, bo tamci zobacza i pomysla ze konszachtujemy z tamtymi i oglosza wojne...
- tam nie poluj na zwierzeta, bo tamci oglosili ze to tereny pod ich protekcja i oglosza...
- tych przedmiotow nie nos/nie kupuj...
- z tymi osobami nie chodz w druzynie...
- z tymi to nawet nie stoj na jednej lokacji...
- tym nic nie sprzedawaj ani nic od nich nie kupuj...
- do tych sie nie odzywaj i nie prowokuj ani emotka...
- ci byli neutralni i sie przyjaznilismy, ale teraz maja wojne z tamtymi wiec...
- tych musimy jakos ulaskawic zeby nie wywolali z nami wojny, bo krzywo sie do nich jeden z nas usmiechnal,
- ale jak tamci to zobacza albo sie dowiedza ze tym cos dajemy to pomysla ze konszachty...
- a tego magika co ostatnio/przed chwila wyjelismy musimy oddac tamtym...

Ja sie nie zale. Do pewnego momentu taka zabawa w polityke i wymigiwanie sie z wojen jest calkiem fajna i wprowadza koloryt do naszej zabawy w literki. Od czasu do czasu ktos przykozaczy i go zabija - spoko. Ale to wszystko zmierza do takich patologii jak ostatnia sytuacja z Klubem (sic!) Truwerow. Kolejna sytuacja, jeszcze swiezsza, pokazuje ze teraz chyba musimy list do wszystkich szanownych bojowek napisac czy przypadkiem nie mamy czelnosci wyjmowac wlasnie ICH magika, bo inaczej zabija nam prowadzacego.

Takie sytuacje kaza nam sie zastanowic czy aby napewno ta gra to jeszcze przyjemnosc czy ciagle kopanie sie z koniem. To ze PvP (w formie jaka jest na Arkadii) nie sprawia nam przyjemnosci i nie mamy ochoty ganiac sie z wami po traktach tak bardzo spedza wam sen z powiek? Kurcze chyba wszyscy chcemy sie w te literki dobrze bawic, nie? Macie chyba wystarczajaco gildii bojowych zeby sie miedzy soba naparzac.

Odpuszczenie troche gildiom neutralnym, nie wciaganie ich na sile w wojny i skupienie sie na sobie bedzie mila zmiana i poprawi sytuacje na Arkadii w 2019r. A napewno nie zaszkodzi.

Do zobaczenia na Arkadii.

PS. Z calego serca kibicuje projektowi Krucjaty. Sam bym poszedl (i pewnie padl), gdyby nie to ze pozniej przyjda do nas do Zajazdu w odwiedziny MCOKi.

PSS. Przy okazji. Wydaje mi sie, ze takie i podobne ustawki (pamietne palenie drakkarow <3) moglyby byc wkladem graczy w zmiane balansu na Mudzie. Do tego nie potrzeba wsparcia wizow. Ustalic miedzy soba jakies dżentelmenskie zasady ogolne np. bijemy sie w grupie, jak dowodca jednej ze stron straci kilku zoldakow i stwierdzi ze bitwe przegral to moze uciekac, ale "wygrani" nie beda scigac, albo scigna tylko przez kilka lokacji. Zeby uniknac sytuacji gdy cala druzyna pada oslabiajac cala gildie. Ktos musi pomoc padnietym odekspiac. ;)

PSSS. I nie. Nie chodzi o to zebyscie popadali, a my bedziemy idloexpic legendy. ;)
Polelfka namysla sie nad czyms, cichutko szumiac.

Zablokowany