Logi!

Forum wieści z Arkadii.
Goldfinger
Posty: 230
Rejestracja: 13 lut 2009 22:45

Re: Logi!

Post autor: Goldfinger » 23 paź 2013 09:20

To ja też coś wrzucę.
Gildia Lesnych Elfow.
Na rzezbionej drewnianej lawce siedzi Ralandil.
Duza tablica ogloszeniowa.
Aslinth i Athalyse.
Aslinth mowi w jezyku Fan-Eltharin: Ogry w obozie
lepozdrow aslintha
Pozdrawiasz Aslintha slowami: Niechaj gwiazdy oswietlaja twa droge !
Aslinth usmiecha sie lobuzersko.
Ralandil wstaje niechetnie z rzezbionej drewnianej lawki.
Aslinth mowi w jezyku Fan-Eltharin: Parka
(...)
Lesny oboz.
===> SW W
Gromgol, muskularny zakrwawiony zwierzoczlek i postawny kretorogi zwierzoczlek.
Postawny kretorogi zwierzoczlek, wraz z muskularnym zakrwawionym zwierzoczlekiem walczy z Gromgolem.
Aslinth, Athalyse i Ralandil przybywaja za toba z polnocnego-zachodu.
Ralandil zaciska dlon dzierzaca masywny dlugi trojzab, z drapieznym grymasem na twarzy zblizajac sie do Gromgola czujnym, kocim krokiem.

Wskazujesz Gromgola jako cel ataku.

Ralandil atakuje Gromgola.
Gromgol probuje cie trafic masywnym wyszczerbionym tasakiem, lecz tobie udaje sie uniknac tego ciosu.
Aslinth atakuje Gromgola.
Ledwo muskasz Gromgola hartowanym dlugim mieczem, trafiajac go w korpus.
Gromgol uciekl ci.
Muskularny zakrwawiony zwierzoczlek rzuca sie na Aslintha przebijajac sie przez jego ochrone.
Gromgol podaza na polnocny-zachod.

Postawny kretorogi zwierzoczlek wspiera muskularnego zakrwawionego zwierzoczleka w walce z Aslinthem.

Aslinth siega do inkrustowanej skorzanej pochwy, dobywajac z niej poteznego matowego tasaka.
Aslinth zdejmuje z plecow lekka okragla tarcze.
Aslinth zaklada lekka okragla tarcze.
Athalyse wspiera Ralandila w walce z muskularnym zakrwawionym zwierzoczlekiem.
Pewien ogr przybywa z zachodu.
Pewien ogr atakuje muskularnego zakrwawionego zwierzoczleka.
Gromgol przybywa z zachodu.
Gromgol atakuje postawnego kretorogiego zwierzoczleka.
Aslinth atakuje Gromgola.

Przedstawiasz Gromgola wszystkim.

Jestes w swietnej kondycji.
Gromgol jest w swietnej kondycji. Atakujesz go ty i Aslinth.
Pewien ogr -> w swietnej kondycji.
Ralandil =] w swietnej kondycji.
Athalyse =] w swietnej kondycji.
Aslinth jest w swietnej kondycji. Atakuja go postawny kretorogi zwierzoczlek, muskularny zakrwawiony zwierzoczlek i Gromgol.
Muskularny zakrwawiony zwierzoczlek jest w swietnej kondycji. Atakuja go Athalyse, Ralandil i pewien ogr.

Ralandil wspiera cie w walce z Gromgolem.
Athalyse wspiera cie w walce z Gromgolem.
Ledwo muskasz Gromgola hartowanym dlugim mieczem, trafiajac go w korpus.
Pewien ogr dolacza do druzyny Gromgola.
Przymierzasz sie do odciecia pewnemu ogrowi drogi ucieczki.
Gromgol uciekl ci.
Gromgol i pewien ogr podazaja na polnocny-zachod.
(...)
se

W srodku lasu.
pewien ogr i Gromgol.
Ralandil, Athalyse i Aslinth przybywaja za toba z polnocnego-zachodu.
Atakujesz Gromgola.
Ralandil atakuje Gromgola.
Athalyse atakuje Gromgola.
Aslinth atakuje Gromgola.

Gromgol przedstawia cie wszystkim.
Gromgol uciekl ci.
Gromgol i pewien ogr podazaja na zachod.
(...)
Trakt do Bretonii.
===> S N
Aslinth, Athalyse i Ralandil przybywaja za toba z zachodu.
Klekasz szukajac sladow.

Pewien ogr przybywa z zachodu.
Ok.

Przestajesz szukac sladow.
Ralandil przymierza sie do odciecia pewnemu ogrowi drogi ucieczki.
Przymierzasz sie do odciecia pewnemu ogrowi drogi ucieczki.

Ralandil zajmuje pozycje umozliwiajaca odciecie pewnemu ogrowi drogi ucieczki.
Zajmujesz pozycje umozliwiajaca odciecie pewnemu ogrowi drogi ucieczki.
Pewien ogr wydaje z siebie dlugie hmmmmm...
Pewien ogr dudni hardo: cego
Aslinth siega do inkrustowanej skorzanej pochwy, dobywajac z niej poteznego matowego tasaka.
Aslinth zdejmuje z plecow lekka okragla tarcze.
Aslinth zaklada lekka okragla tarcze.

Jest to pewien ogr.
xxx
Zdaje sie byc w swietnej kondycji.
Ponad jego lewym ramieniem widac przypiety xxx temblak, zawierajacy dwureczny adamantytowy mlot bojowy.
Na ramie zarzucona ma cienka wytrzymala line z hakiem.
Ma na wlosach blyszczace, lepkie cos.
Do pasa ma przytroczone xxx
Na prawym ramieniu nosi otwarta pakowna zielona torbe.
Ma na sobie hematytowy smukly prawy naramiennik, lazurowy smukly lewy naramiennik, wytrzymala lekka pare nagolennikow, matowy smolistoczarny napiersnik i ciezki stalowy helm.
Na szyi zawieszony ma dlugi zelazny lancuch. Na jego ogniwach cicho pobrzdekuja dziesiatki kostek.
Nosi dlugi czarny plaszcz z naciagnietym na glowe kapturem.

Mowisz: co czego
>
Ralandil zaciska dlonie w piesci, z drapieznym grymasem na twarzy zblizajac sie do pewnego ogra czujnym, kocim krokiem.
Pewien ogr dudni hardo: cego mnie satsymujes
Mowisz: Zaatakowales naszego brata
Wskazujesz Aslintha.

Pewien ogr wskazuje mape Nuln.
Pewien ogr dudni hardo w Grumbarth, ale nie udaje ci sie zrozumiec ani slowa.
Pewien ogr dudni hardo: napefno?
Pewien ogr dudni hardo: nie
Z glosnym terkotem zielony pedzacy dylizans przybywa z poludnia.
Zielony pedzacy dylizans oddala sie na polnoc, znikajac po chwili za widnokregiem.
Ralandil mowi chlodno do pewnego ogra: Wspierasz Gromgola.
Aslinth pociera czolo z namyslem.
Pewien ogr dudni hardo: tes nie

Potwierdzasz slowa Ralandila.

Ralandil spoglada na pewnego ogra jakims dziwnym wzrokiem, a jego oddech staje sie chrapliwy. Przez chwile wydaje ci sie ze eksploduje gniewem, jednak jakos opanowuje gwaltowny wybuch.

Mowisz: Widze jego sline na Twojej siersci
Pewien ogr dudni hardo: nu i co
Pewien ogr dudni hardo: fsysie ogry sie tak fitajom

Mowisz do Aslintha w jezyku Fan-Eltharin: Aslinthcie sprawdz sie z nim

Aslinth usmiecha sie lobuzersko.

Masz wrazenie, ze jestes niewiele silniejszy niz pewien ogr.
Masz wrazenie, ze jestes silniejszy niz Aslinth.

Pewien ogr dudni hardo: nie misammy sie jak yly

Aslinth opuszcza potezny matowy tasak.
Aslinth chowa potezny matowy tasak do inkrustowanej skorzanej pochwy.
Aslinth zdejmuje z siebie lekka okragla tarcze.
Aslinth z szerokim rozmachem zarzuca sobie lekka okragla tarcze na plecy.
Aslinth siega do inkrustowanej skorzanej pochwy, dobywajac z niej poteznego matowego tasaka.
Aslinth zdejmuje z plecow lekka okragla tarcze.
Aslinth zaklada lekka okragla tarcze.
Z glosnym terkotem zielony pedzacy dylizans przybywa z polnocy.
Zielony pedzacy dylizans oddala sie na poludnie, znikajac po chwili za widnokregiem.
Aslinth mowi: Jak Cie zwa?
Pewien ogr dudni hardo: kces posnac moie imie?
Pewien ogr dudni hardo: kces wymusic je na mnie?

Mowisz: Coz sprawdzimy czy tak jest w istocie... Aslinth sie z Toba zmierzy

Aslinth atakuje pewnego ogra.

Jestes w swietnej kondycji.
Pewien ogr jest w dobrym stanie. Atakuje go Aslinth.
Ralandil =] w swietnej kondycji.
Athalyse =] w swietnej kondycji.
Aslinth jest w dobrym stanie. Atakuje go pewien ogr.

Pewien ogr wykonuje zamach prawa piescia mierzac w Aslintha, lecz ten paruje go lekka okragla tarcza.
Aslinth ledwo muska pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w korpus.
Ralandil mowi chlodno do pewnego ogra: Nikt Cie nie zmusza.
pewien ogr dudni hardo: ta swietny dofcp
pewien ogr wykonuje zamach lewa piescia mierzac w Aslintha, lecz ten paruje go lekka okragla tarcza.
Aslinth ledwo muska pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w korpus.
pewien ogr ledwo muska Aslintha prawym kolanem, trafiajac go w prawe ramie.
pewien ogr siega do nabijanego skorzanego temblaka, dobywajac z niego dwurecznego adamantytowego mlota bojowego.
Aslinth lekko rani pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w nogi.

Jestes w swietnej kondycji.
pewien ogr jest w dobrym stanie. Atakuje go Aslinth.
Ralandil =] w swietnej kondycji.
Athalyse =] w swietnej kondycji.
Aslinth jest w dobrym stanie. Atakuje go pewien ogr.

pewien ogr trafia Aslintha dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym w korpus, lecz caly impet uderzenia zostaje wyparowany przez masywny rzezbiony napiersnik.
Aslinth lekko rani pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w korpus.
Aslinth opuszcza potezny matowy tasak.

Jestes w swietnej kondycji.
pewien ogr jest lekko ranny. Atakuje go Aslinth.
Ralandil =] w swietnej kondycji.
Athalyse =] w swietnej kondycji.
Aslinth jest w dobrym stanie. Atakuje go pewien ogr.
> Jestes w swietnej kondycji.

pewien ogr probuje trafic Aslintha dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym, lecz ten uskakuje przed tym ciosem.
pewien ogr probuje trafic Aslintha dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym, lecz ten uskakuje przed tym ciosem.
Aslinth dobywa poteznego matowego tasaka.
pewien ogr wskazuje mape Nuln.
Aslinth powolnym ruchem unika ciosu pewnego ogra, jednoczesnie uderzajac go swym poteznym matowym tasakiem, lecz niedogodna pozycja nie pozwala mu na zbyt silny cios i zadaje tylko nieznaczne obrazenia.
Wykorzystujac dogodny moment pewien ogr wyprowadza celne uderzenie dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym w Aslintha, ledwo muskajac go w korpus.
pewien ogr przestaje atakowac Aslintha.
Aslinth probuje trafic pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, lecz ten uskakuje przed tym ciosem.
Aslinth ledwo muska pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w korpus.
Aslinth przestaje atakowac pewnego ogra.

Aslinth wydaje z siebie dlugie hmmmmm...
Ralandil mowi chlodno do pewnego ogra: Oddaj mlot.
Mowisz: Ogrze... coz... oddasz mlot i puscimy Cie wolno
pewien ogr dudni hardo: dostalem nie oodam
Mowisz: Prezent otrzymales od kompanii a my ja chcemy oslabic
pewien ogr dudni hardo: osabias mnie
pewien ogr dudni hardo: miaem to zwrocic
Ralandil mowi chlodno do pewnego ogra: Wolisz glowe oddac czy mlot?
Aslinth mowi do pewnego ogra: Glowa albo mlot
Ralandil spoglada wymownie na Aslintha.
pewien ogr wskazuje mape Nuln.
pewien ogr wskazuje mape Nuln.
pewien ogr dudni hardo w Grumbarth, ale nie udaje ci sie zrozumiec ani slowa.
Aslinth mowi do pewnego ogra: Wybor nalezy do Ciebie
Mowisz: oddaj mlot, wynagrodzimy Ci strate, jesli nie polozysz glowe
pewien ogr dudni hardo: prose bardzo wymus imie sabij
Aslinth mowi: licze do trzech
pewien ogr dudni hardo: a ja tes nie bede cekal
Aslinth mowi: raz
Athalyse mowi sucho w jezyku Fan-Eltharin: Jedno jest pewne, bardziej tepym nie bedzie.
Kiwasz glowa.
pewien ogr dudni hardo: tylko pofiem gdzie tsa
Aslinth mowi: dwa
Aslinth usmiecha sie lobuzersko.
Aslinth mowi: trzy

Aslinth atakuje pewnego ogra.
Wykorzystujac dogodny moment pewien ogr wyprowadza celne uderzenie dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym w Aslintha, lekko raniac go w prawe ramie.
Aslinth powolnym ruchem unika ciosu pewnego ogra, jednoczesnie uderzajac go swym poteznym matowym tasakiem, lecz niedogodna pozycja nie pozwala mu na zbyt silny cios i zadaje tylko nieznaczne obrazenia.

pewien ogr jest w dobrym stanie. Atakuje go Aslinth.
Aslinth jest w swietnej kondycji. Atakuje go pewien ogr.

pewien ogr lekko kaleczy Aslintha, trafiajac go w korpus swoim dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym.
Aslinth ledwo muska pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w korpus.
Z glosnym terkotem zielony pedzacy dylizans przybywa z poludnia.
pewien ogr kaleczy Aslintha zamaszystym ciosem dwurecznego adamantytowego mlota bojowego.
Zielony pedzacy dylizans oddala sie na polnoc, znikajac po chwili za widnokregiem.
Aslinth wykonuje zamaszyste ciecie poteznym matowym tasakiem mierzac w pewnego ogra, lecz ten zbija je z linii ataku dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym.

pewien ogr jest lekko ranny. Atakuje go Aslinth.
Aslinth jest w dobrym stanie. Atakuje go pewien ogr.

pewien ogr wykonuje zamach dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym mierzac w Aslintha, lecz ten paruje go lekka okragla tarcza.
Aslinth ledwo muska pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w nogi.
pewien ogr lekko kaleczy Aslintha, trafiajac go w prawe ramie swoim dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym.
Aslinth ledwo muska pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w glowe.
pewien ogr probuje trafic Aslintha dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym, lecz ten uskakuje przed tym ciosem.

pewien ogr jest lekko ranny. Atakuje go Aslinth.
Aslinth jest w dobrym stanie. Atakuje go pewien ogr.

Aslinth ledwo muska pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w glowe.
Athalyse przymierza sie do odciecia pewnemu ogrowi drogi ucieczki.
Wykorzystujac dogodny moment pewien ogr wyprowadza celne uderzenie dwurecznym adamantytowym mlotem bojowym w Aslintha, lecz ten oslania sie w pore lekka okragla tarcza.
Aslinth lekko rani pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w lewe ramie.
pewien ogr omija twoj nieskuteczny blok.
pewien ogr omija nieskuteczny blok Ralandila.
Aslinth lekko rani pewnego ogra poteznym matowym tasakiem, trafiajac go w korpus.
pewien ogr podaza na poludnie.
Przestajesz odcinac droge ucieczki pewnemu ogrowi.
I wnioski:
1. Nie bierzemy żółtków do miejsca, gdzie zazwyczaj wpadamy po to by szukać fraga - niedźwiedzia przysługa.
2. Jeżeli ktoś planuje odgrywać hardego, niech nie używa wtrętów sugerujących postawę "co mi zrobisz, bo Cie zgłoszę".
3. No i na koniec dysonans. Ogr silniejszy od elfa, magik w łapach, w drużynie z OK na terenie dla nich "powiedzmy" wrogim, wyglądający na tzw. "ogarniętego", a macha mapą Nuln jak "karta wyjścia z więzienia" w Eurobiznesie.

Ech, te ogrze cechy... :)

Evela
Posty: 4
Rejestracja: 23 paź 2013 16:29

Re: Logi!

Post autor: Evela » 23 paź 2013 16:39

Wrzucam, żeby pokazać, że jeszcze erpegje nie umarło kiedy my żyjemy! Nie drapcie się, dziewczyny!
Btw. nie znoszę cenzurować logów, ale skoro takie tu zasady, to niech będzie. Mam nadzieje, że nic nie zostało popieprzone.

Kod: Zaznacz cały

[1] ZS krasnolud przybywa z polnocnego-zachodu.

Jest to ZS krasnolud.
Trzyma ciezka kolczasta wekiere w lewej rece oraz iskrzaca zdobiona bulawe w prawej rece.
Siega ci zaledwie do piersi, a mimo to wydaje sie byc wysoki jak na krasnoluda. Ponadto, jak na krasnoluda wydaje sie byc przecietnej wagi.
Zdaje sie byc w swietnej kondycji.
Na plecach nosi otwarty skorzany plecak.
Do pasa ma przytroczone piec zamknietych skorzanych niewielkich woreczkow.
Ma na sobie czarny luskowy kaftan z okuciami.
Posiada gesta, snieznobiala brode, zapleciona w dwa grube, polaczone zlota klamra warkocze.
Jego siegajace pasa, snieznobiale wlosy zaplecione sa w gruby warkocz z tylu glowy.
Jego biala tunika zakonna symbolizuje przynaleznosc do gwardii Wielkiego Mistrza Zakonu Sigmara Mlotodzierzcy.
> 
Wydaje ci sie, ze jest niewiele silniejszy niz ty.
> Masz wrazenie, ze jest niewiele zreczniejszy niz ty.
> Masz wrazenie, ze jest niewiele lepiej zbudowany jak ty.
> 
ZS krasnolud zerka sceptycznie na ciebie jakby oceniajac twoja osobe.
Mowisz do ZS krasnoluda: Co sjem gapis?
> 
Mruzysz oczy jak kot.
> 
ZS krasnolud do ciebie: Dawnom takiej brzydkiej ogrzycy nie widzial.
Mowisz do ZS krasnoluda: Wjedzma cjem nje lubi
> 
ZS krasnolud usmiecha sie krzywo.
Mowisz do ZS krasnoluda: To je Wjecma!

> 
Wskazujesz na siebie.
> 
ZS krasnolud spoglada wnikliwie na ciebie.
Mowisz do ZS krasnoluda: Jak sjem narasis, to Wjecma ci wydrapie ocy ji nasika do caski!
> 
Kiwasz glowa pewnie.
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: Ogrza wiedzma?
Klniesz plugawie.
> 
ZS krasnolud drapie sie w nos.
ZS krasnolud drzy z zimna.
Kiwasz glowa potakujaco.
> 
Machasz reka enigmatycznie.
> 
ZS krasnolud spoglada z trwoga na ciebie.
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: Chyba pierwsza taka, w historii..
ZS krasnolud z roztargniona mina i nieco machinalnie przygladza dlonia swoja gesta, snieznobiala brode, zapleciona w dwa grube, polaczone zlota klamra warkocze.
Mowisz do ZS krasnoluda: Nu! To jus wjes teras!
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: A jak tej wiedzmie na imie? Wiedzma nie chce, by ja caly swiat znal i pamietal po imieniu? Drzal przed nim w strachu?
Mowisz do ZS krasnoluda: Wjecma to Wjecma!
> 
ZS krasnolud dlubie w nosie.
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: A ten.. tego..
ZS krasnolud spoglada gdzies z zaklopotaniem.
Mowisz do ZS krasnoluda: Wjecma nje lubi nikogo!
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: Umisz czary?
Pracownik poczty mowi: Mam calkiem nowe zlecenia.
Mowisz do ZS krasnoluda: Wjecma umi wsio ji wje wsio!
> 
Kiwasz glowa pewnie.
> 
ZS krasnolud wydaje z siebie dlugie hmmmmm...
Mowisz do ZS krasnoluda: Taka to jus Wjecma!
> 
Kiwasz glowa pewnie.
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: A ten... tego... wiedzma umie zaczarowac i sprawic by ktos byl najpotezniejszym wojownikiem w Imperium?
ZS krasnolud drapie sie po glowie.
Mowisz do ZS krasnoluda: Umi, sjem wje. Ale Wjecma to woli srobic tak, zeby najpotemsniejsy Wojownik upat na ryjca i umar.
> 
Usmiechasz sie szpetnie.
> 
ZS krasnolud szepcze do ciebie: I zeby ten.. krasnoludki... na pryczy... bez konca zadowalac?
ZS krasnolud usmiecha sie niepewnie.
Mowisz do ZS krasnoluda: Aaaa...
> 
Usmiechasz sie paskudnie.
> 
Mowisz do ZS krasnoluda: Wjemc to tak...
> 
Kiwasz glowa.
> 
ZS krasnolud spoglada gdzies z zaklopotaniem.
ZS krasnolud mruczy cicho.
ZS krasnolud chrzaka powaznie.
ZS krasnolud spoglada z powaga na ciebie.
Mowisz do ZS krasnoluda: Ca beuo ot rasa...Wjecma zasfse wjeciaua, se krasnale to do pochemdoski pjerse.
> 
Kiwasz glowa lekko.
> 
Pracownik poczty pyta: Czy chcesz nadac list?
ZS krasnolud brzeczy: No tak.. wiedzma madra.. wie wszystko..
Mowisz do ZS krasnoluda: Nu ba!
> 
Kiwasz glowa pewnie.
> 
ZS krasnolud brzeczy chojracko do ciebie: To jak bedzie? Cos pomoze wiedzma w tej... kwestii?
ZS krasnolud rozglada sie niespokojnie.
ZS krasnolud przymyka oczy, jakby starajac sie zlowic kazdy, najcichszy nawet dzwiek.
Mowisz do ZS krasnoluda: Nu wjemc tak: Krasnal musi natsec swojom macuge uojem njedzwiada, zeby sjem sfjeciua jak wielka kjeubasa. Wtedy da rade kasdej.
> 
Kiwasz glowa pewnie.
> 
ZS krasnolud spogladajac gdzies nieobecnym wzrokiem zamysla sie gleboko, raz po raz powoli gladzac swoja gesta, snieznobiala brode, zapleciona w dwa grube, polaczone zlota klamra warkocze.
ZS krasnolud z roztargniona mina i nieco machinalnie przygladza dlonia swoja gesta, snieznobiala brode, zapleciona w dwa grube, polaczone zlota klamra warkocze.
ZS krasnolud brzeczy cicho: Lojem..
ZS krasnolud spoglada nieobecnym wzrokiem na dol.
ZS krasnolud czerwieni sie po czubki uszu.
ZS krasnolud chrzaka glosno.
Usmiechasz sie nieznacznie.
> 
ZS krasnolud spluwa na ziemie.
ZS krasnolud szepcze do ciebie: I to.. zadziala?
ZS krasnolud spoglada niepewnie na ciebie.
Mowisz do ZS krasnoluda: Krasnal ma to jak w nulnijskim banku
> 
Usmiechasz sie szpetnie.
> 
ZS krasnolud spoglada gdzies z namyslem.
Mowisz do ZS krasnoluda: A za poradem nalesy sjem pjenc zuotych
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciezkiej kolczastej wekiery: Trza niedzwiedziowi przypierdolic...
Usmiechasz sie koslawo.
> 
ZS krasnolud chrzaka.
Potwierdzasz slowa ZS krasnoluda.
> 
ZS krasnolud bierze dziesiec zlotych monet z otwartego skorzanego plecaka.
ZS krasnolud daje ci dziesiec zlotych monet.
ZS krasnolud dziekuje ci wylewnie.
Daj co komu?
> 
Dajesz piec zlotych monet ZS krasnoludowi.
> 
Pracownik poczty pyta: Nie znasz kogos kto chcialby zarobic pare groszy?
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: Drugie piec za to, zeby wiedzma nikomu nie mowila, ze pytalem!
ZS krasnolud daje ci piec zlotych monet.
ZS krasnolud kiwa glowa pewnie.
Mowisz: Aaaa
> 
Kiwasz glowa.
> 
ZS krasnolud rozglada sie szybko.
Mowisz: Nu wjadome!
> 
Kiwasz glowa.
> 
ZS krasnolud chrzaka powaznie.
ZS krasnolud mruczy oficjalnie.
Sapiesz wielkodusznie.
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: A teraz udajmy, ze dopierom tera wszedl na poczte!
Kiwasz glowa.
> 
ZS krasnolud brzeczy do ciebie: W imie Swietego Zgromadzenia Zakonu Sigmara Mlotodzierzcy, Wiedzmo, przepadnij!
ZS krasnolud powoli podnosi wzrok. Jego spojrzenie wwierca sie w ciebie niczym ostrze sztyletu. Wydaje ci sie, ze trwa to cala wiecznosc.
Kiwasz glowa.
> 
Usmiechasz sie lekko.
> 
Ulica Bramna.
==> poludniowy-wschod, wschod, poludnie, polnoc, polnocny-zachod, poludniowy-zachod i zachod
Zamknieta pekata puszka i drewniana tabliczka.
Pulchna niska kobieta i usmiechnieta kuszaca kobieta.
> 
Ulica.
==> zachod i wschod
Biegajace drobne dziecko.
> 

Ataman
Posty: 13
Rejestracja: 31 paź 2013 17:08

Re: Logi!

Post autor: Ataman » 31 paź 2013 17:11

Aveth pisze:
[10] Throg, Taghor, szarawy krwistooki ogr, barczysty brodaty mezczyzna, Othis, zlotooki niepozorny halfling, ciemnoskory srebrnowlosy polelf, Wergol, Olena i Loptak przybywaja z
poludniowego-wschodu.
Olena mowi do Loptaka: Brawo.

Loptak grzmi: Muje jes sposcegafce.

[10] Throg, Loptak, Olena, Wergol, ciemnoskory srebrnowlosy polelf, zlotooki niepozorny halfling, Othis, barczysty brodaty mezczyzna, szarawy krwistooki ogr i Taghor podazaja na zachod.
Jestes LEDWO ZYWY.
Z pozdrowieniem dla wszystkich, którzy są w logu! :)

Dialog był wyrwany z kontekstu, ale wyszło rewelacyjnie!
No ja Cie widzialem Aveth :) tylko ze moje dobre serce nie pozwolilo na zabicie Ciebie ponownie, a wiedzialem ze Throg morderca by nie odpuscil :) A tak ogolnie to rzeczywiscie trafiona pieknie sytuacja.

Mikkel

Re: Logi!

Post autor: Mikkel » 14 lis 2013 20:40

Odkladasz bialego golebia pocztowego.
>
Bystry kedzierzawy niziolek mowi: Witam szanownego klienta! Czym moge sluzyc?
Bystry kedzierzawy niziolek usmiecha sie do bialego golebia pocztowego zyczliwie.

Wszystkich klientów traktują równo!

Falkir
Posty: 42
Rejestracja: 10 paź 2013 13:44
Lokalizacja: Poznań

Re: Logi!

Post autor: Falkir » 19 lis 2013 22:26

Kod: Zaznacz cały

> sp

Stoisz na wysmuklym dziobie drakkara 'Ringhorn'. Wieje tu silny wiatr rozwiewajacy twe wlosy, a morska bryza zrasza twa twarz. Przed toba widzisz glowe smoka misternie wyrzezbiona i pomalowana. Takze tu jest zaczepiona jedna z lin podtrzymujacych maszt na glownym pokladzie. Widzisz stad dokladnie caly statek o drewnianych burtach z powiewajacym nad nim olbrzymim krwistoczerwonym zaglem i siedzacymi pod nim postaciami zalogi.
Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: poklad.
> 
Drakkar odbija od brzegu.
Jestes troche zmeczony.
Kapitan rzuca zalodze kilka niezrozumialych rozkazow.
Drakkar robi silny zwrot pod wiatr.
Pod naciskiem fal trzeszczy poszycie statku.
Statek sunie szybko po wodzie.
Jestes wypoczety.
Fala przelewa sie po pokladzie.
Statek kolysze sie na boki.
Jestes w pelni wypoczety.
Kapitan krzyczy: Sternik, ster lewo na burt!
Statek kolysze sie na boki.
Zaloga razno wiosluje w rytm uderzen bebna.
Drakkar robi silny zwrot pod wiatr.
Statek sunie szybko po wodzie.
Statek sunie szybko po wodzie.
Statek sunie szybko po wodzie.
Pod naciskiem fal trzeszczy poszycie statku.
Statek sunie szybko po wodzie.
Kapitan krzyczy: Zywiej machac wioslami na prawej burcie!
Kapitan krzyczy: Uwaga na skaly po lewej!
Statek sunie szybko po wodzie.
Drakkar przybija do brzegu.
Jakis mezczyzna krzyczy z oddali: Doplynelismy do portu Blaviken w krolestwie Redanii! Mozna wysiadac!
Drakkar odbija od brzegu.
Nad statkiem krazy gdzies wysoko kilka mew.
ze
W tej chwili jest to niemozliwe, gdyz smukly drakkar nie jest zacumowany gdziekolwiek.
> 
Statek kolysze sie na boki.
ob widok
Jeszcze nie odplyneliscie zbyt daleko od brzegu, przez co widac go dosyc dokladnie.

Nierowny rzad roznorodnych lodzi rybackich ciagnie sie wzdluz drewnianego nabrzeza. Starannie zacumowane do grubych pali zdaja sie byc tu bezpieczne przed nawet najwiekszymi sztormami. Na deskach pomostu leza bez ladu rozmaite skrzynki, sieci i stare wodorosty. Szara sylwetka podniszczonych murow obronnych zupelnie odgradza cie od lezacego na wschod Blaviken. Wiosenny dzien rozpoczal sie na dobre. Slyszysz glosny gwar ludzi rozmawiajacych podczas porannej drogi do pracy.
Na samym skraju pomostu przybito drewniana tablice.
Postawny rubaszny mezczyzna.
> wyskocz

Wyskocz za burte?
> wyskocz za burte

Jednym susem przesadzasz burte smuklego drakkara i wskakujesz do wody. Po chwili udaje ci sie doplynac z powrotem do brzegu.
W niewielkim porcie.
Sa tutaj dwa widoczne wyjscia: polnocny-zachod i poludnie.
Postawny rubaszny mezczyzna.
> 
Jestes troche zmeczony.
Postawny rubaszny mezczyzna podaza na polnocny-zachod.
Jestes wypoczety.
Krople wody powoli z ciebie skapuja.
Oh ye :)
Ab ovo

Finmor

OD CHAOSU NIE MA ODWROTU

Post autor: Finmor » 25 lis 2013 20:33

Kod: Zaznacz cały

23:21:15.509 | Poczta.
23:21:15.514 | Sa tutaj dwa widoczne wyjscia: wschod i polnoc.
23:21:15.527 | Podrastajaca nerwowa polelfka, piszaca list wysoka piwnooka kobieta, kudlaty barczysty krasnolud, Ildari i zabiegany pracownik poczty.
23:21:15.696 | Nie masz zadnych nieprzeczytanych listow.
23:21:32.118 | Ildari oszczednym gestem sklania glowe w twoim kierunku.
23:21:49.359 | Barczysty dumny mezczyzna, Kelebor i wysoka niebieskooka kobieta przybywaja z polnocy.
23:21:56.793 | Wysoka piwnooka kobieta smieje sie krotko.
23:21:59.683 | Kelebor kiwa glowa na powitanie.
23:22:04.382 | Wysoka niebieskooka kobieta kiwa glowa na powitanie.
23:22:07.893 | Barczysty dumny mezczyzna mowi: Rozumiemy..
23:22:14.726 | Wysoka piwnooka kobieta wita uprzejmie wysoka niebieskooka kobiete, Kelebora i barczystego dumnego mezczyzne.
23:22:27.203 | Wysoka niebieskooka kobieta wita uprzejmie wysoka piwnooka kobiete.
23:22:30.829 | Barczysty dumny mezczyzna mowi do kudlatego barczystego krasnoluda: Wynos sie stad kultysto.
23:22:41.559 | Wysoka niebieskooka kobieta mowi: Ten tu?
23:22:46.626 | Unosisz brwi w niemym gescie zdumienia.
23:22:54.478 | Wysoka niebieskooka kobieta mowi: Co sie kryje i twarz swa?
23:22:55.866 | Spogladasz oceniajaco na kudlatego barczystego krasnoluda.
23:22:59.760 | Wysoka niebieskooka kobieta marszczy lekko brwi.
23:23:05.042 | Barczysty dumny mezczyzna kopie brutalnie kudlatego barczystego krasnoluda.
23:23:20.258 | Kudlaty barczysty krasnolud spoglada powoli na barczystego dumnego mezczyzne.
23:23:33.664 | Kudlaty barczysty krasnolud mruczy: nie sluze juz
23:23:46.227 | Kudlaty barczysty krasnolud mruczy: porzucilem te sciezke
23:23:52.788 | Barczysty dumny mezczyzna mowi: Od chaosu nie ma odwrotu
23:23:57.186 | Wysoka niebieskooka kobieta mowi: Porzucil..
23:23:58.113 | Barczysty dumny mezczyzna mowi: Miales mutacje na zywym ciele.
23:23:59.945 | Kudlaty barczysty krasnolud mruczy: tak Ty uwazasz
23:24:00.508 | Barczysty dumny mezczyzna mowi: Jestes chaosem
23:24:10.870 | Kudlaty barczysty krasnolud mruczy: Ferd tez mial, sam widzialem
23:24:15.267 | Kudlaty barczysty krasnolud mruczy: idz go zabij
23:24:21.512 | Barczysty dumny mezczyzna wydaje rozkaz ataku na kudlatego barczystego krasnoluda.
23:24:21.552 | Na rozkaz barczystego dumnego mezczyzny wysoka niebieskooka kobieta rzuca sie do ataku na kudlatego barczystego krasnoluda!
23:24:23.228 | Barczysty dumny mezczyzna wspiera wysoka niebieskooka kobiete w walce z kudlatym barczystym krasnoludem.
23:24:23.708 | Wysoka niebieskooka kobieta cmoka cicho.
23:24:25.817 | Kudlaty barczysty krasnolud podaza na polnoc.
23:24:25.981 | Kelebor siega do prostej skorzanej uprzezy, dobywajac z niej runicznej dlugiej halabardy.
23:24:29.458 | Barczysty dumny mezczyzna, wysoka niebieskooka kobieta i Kelebor podazaja na polnoc.
23:24:30.572 | Hmmmmm...
23:24:39.375 | Podrastajaca nerwowa polelfka mowi nerwowo: Dzielni Rycerze!
23:24:52.959 | Pstrykasz z usmieszkiem palcami.
23:25:47.668 | Wysoka piwnooka kobieta mowi: Coz, skoro mozna z Asrai stac sie najemnikiem sluzacym pod rozkazami ludzi, a z najemnika stac sie Wiewiora...
23:25:59.711 | Ildari mowi w Starszej Mowie: Ja bym powiedziala ze zalosni.
23:26:00.822 | Wysoka piwnooka kobieta mowi: To i pewno Chaosowi mozna w gebe napluc i sie go wyrzec.
23:26:14.778 | Barczysty dumny mezczyzna, wysoka niebieskooka kobieta i Kelebor przybywaja z polnocy.
23:26:18.985 | Barczysty dumny mezczyzna mowi: Albo i nie
23:26:19.752 | Barczysty dumny mezczyzna, Kelebor i wysoka niebieskooka kobieta podazaja na polnoc.
23:26:28.883 | Podrastajaca nerwowa polelfka mowi nerwowo: A nie wydaje mi sie by to bylo mozliwe sie wyrzec chaosu...
23:26:32.720 | Szepczesz do Ildari: I oni, i ten krasnolud w rownej mierze zalosni.
23:26:41.593 | Ildari usmiecha sie nieznacznie.
23:26:43.975 | Kudlaty barczysty krasnolud przybywa z polnocy.
23:26:44.216 | Kudlaty barczysty krasnolud parska kpiaco.
23:26:51.885 | Jest to kudlaty barczysty krasnolud.
23:26:51.920 | Trzyma oburacz zielonkawy bretonski mlot.
23:26:51.932 | Siega ci zaledwie do piersi. Wydaje sie byc przecietnego wzrostu i lekko otyly jak na krasnoluda.
23:26:51.958 | Jest w swietnej kondycji.
23:26:51.963 | Na lewej dloni ma skomplikowany niebieski tatuaz wyraznych trzech rozloznych kart.
23:26:51.985 | Na plecach nosi otwarty prosty skorzany plecak.
23:26:52.000 | Do pasa ma przytroczone zamkniety skorzany woreczek, podluzny buklak, olejna lampe i zamkniety prosty skorzany woreczek.
23:26:52.030 | Ma na sobie ciezkie czarne nagolenniki, wytrzymaly srebrzysty helm i luskowa masywna karacene.
23:26:52.056 | Nosi ciemny krotki plaszcz z naciagnietym na glowe kapturem.
23:26:52.072 | Jego stopy sa porosle krotka szczecina, a palce u obu dloni dziwnie skrocone i zakrzywione.
23:26:57.040 | Kudlaty barczysty krasnolud otula sie szczelnie ciemnym krotkim plaszczem.
23:27:03.062 | Spogladasz z odraza na kudlatego barczystego krasnoluda.
23:27:03.555 | Barczysty dumny mezczyzna, wysoka niebieskooka kobieta i Kelebor przybywaja ze wschodu.
23:27:03.611 | Barczysty dumny mezczyzna atakuje kudlatego barczystego krasnoluda.
23:27:03.639 | Wysoka niebieskooka kobieta atakuje kudlatego barczystego krasnoluda.
23:27:03.658 | Kelebor atakuje kudlatego barczystego krasnoluda.
23:27:03.790 | Kudlaty barczysty krasnolud mruczy: poszli zabic Ferda?
23:27:05.938 | Kudlaty barczysty krasnolud podaza na polnoc.
23:27:06.847 | Barczysty dumny mezczyzna, Kelebor i wysoka niebieskooka kobieta podazaja na polnoc.
23:27:24.783 | Krecisz milczaco glowa.
23:27:27.381 | Wysoka piwnooka kobieta mowi: Nie na moje nerwy.
23:27:30.402 | Wysoka piwnooka kobieta kreci ciezko glowa.
23:27:30.642 | Klaniasz sie pozegnalnie.
:)

Awatar użytkownika
Athalyse
Posty: 78
Rejestracja: 21 lis 2011 20:19
Lokalizacja: Myslovitz - Beuthen

Re: Logi!

Post autor: Athalyse » 27 lis 2013 15:01

Kod: Zaznacz cały

Apteka 'U Wawrzynoska'

Roztargniona klientka powtarza sobie cichutko: To co Gozdzikowej, to co Gozdzikowej, zebym tylko nie pomylila.

Poległam :lol:

Kod: Zaznacz cały

Smierdzacy zoltawy mezczyzna.
Smierdzacy zoltawy mezczyzna falszuje: Im wiecej... hic... pije, tym mniej... hic... pamietam... na drugi dzien! Im wiecej... pije, tym... mniej... hic... jak to jest... mozliwe... Dlaczego...
Smierdzacy zoltawy mezczyzna ->  Pomozcie... hic... biednemu...
"-Ciągle muszę mu przypominać, że pali się budynki a gwałci kobiety.
-Gwałci? - przestraszył się Rincewind.
-Słuchaj, on ma 84 lata. Nie niszcz marzeń starego czlowieka."

Dorin
Posty: 8
Rejestracja: 16 lis 2013 15:30

Re: Logi!

Post autor: Dorin » 09 gru 2013 21:43

Oceniasz starannie ciemnoczerwona niewyszukana butelke.
Ciemnoczerwona butelka bez zadnych ozdob zaopatrzona jest w etykietke gloszaca, iz jej zawartosc stanowi kaedwenska wisniowka, wyprodukowana przez elfia rodzine Keleris.
Pozdrawiam wszystkich koneserów znających markę.

Awatar użytkownika
Aylinn
Posty: 40
Rejestracja: 26 sie 2011 15:57

Re: Logi!

Post autor: Aylinn » 10 gru 2013 09:35

Kupiecka matematyka
kupiec nuci: JEsli bedziecie chcieli zarobic i na drogocennym towarze, jestem gotowa pomoc. W ramach zadoscuczynienia.
kupiec nuci: Bez zadnego zysku oczywiscie.
kupiec nuci: Trzydziesi procent mysle to dosc dobra propozycja.
zzz dudni do kupca: Ile to jest trzydziesci procent od zadnego zysku?
Mowisz do kupca: Trzydziesci procent od zadnego zysku... to daje zero, rozumiem?
Spogladasz na zzz.
yyy nuci do zzz: Nie wiem. Trzeba spytac kupca.

Awatar użytkownika
Werbat
Posty: 1357
Rejestracja: 12 lut 2009 21:25
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Logi!

Post autor: Werbat » 29 gru 2013 18:10

Mowisz do Honorowego Gracza: Zlamano prawo. Nalezy zadoscuczynic albo poniesc kare.
Mowisz do Honorowego Gracza: Prosze odlozyc wszystko, co jest w Pana posiadaniu i opuscic Tilee.

Honorowy Gracz bierze ciemna matowa szable, wiele srebrnych monet, trzynascie zlotych monet, wiele miedzianych monet, dluga kolcza pare rekawic,
mahakamski oksydowany szlom, stalowa folgowa pare naramiennikow, posrebrzany mocny kirys, pare plytowych kolczatych naudziakow, okuta wycieta tarcze,
zamkniety woreczek ze skory krolika, zamkniety woreczek ze skory zajaca, zamkniety woreczek ze skory krowy, zamkniety woreczek ze skory byka, plaszcz ze
skory foki, leszczynowa gietka wedke i malutki medalionik z otwartego marynarskiego plociennego worka.
Honorowy Gracz zdejmuje malutki medalionik.
Honorowy Gracz zdejmuje z siebie ciemny krotki plaszcz.
Honorowy Gracz zdejmuje otwarty marynarski plocienny worek.
Honorowy Gracz zdejmuje otwarta skorzana torbe.
Honorowy Gracz zdejmuje z siebie pare butow ze skory foki.
Honorowy Gracz opuszcza swiat Arkadii.
;-)
I aim to misbehave.
Systematycznie dążę do wyrugowania hejtu z arsenału swoich środków wyrazu.

Zablokowany