Zawody, treningi.

Forum wieści z Arkadii.
Samuel
Posty: 47
Rejestracja: 21 gru 2014 16:21

Zawody, treningi.

Post autor: Samuel » 09 gru 2019 23:50

Jako, ze moja postac jest typowo nastawiona na samotne poruszanie sie ( ze wzgledow fabularnych jak i mojej (uzytkowanika postaci ) preferencji).
Nie kreca mnie stowarzyszenia, bieganie w 15 osob (nie wiem nawet co sie dzieje na ekranie), zaslanianie itd. Mam dwie postacie, jedna to mysliwy, druga to gladiator. Gram w ten nalog juz ... oj od czasow zakrec korba i kilku-lokacjowej podrozy z Nuln do Kreutz.
I teraz moje pytanie: dlaczego do jasnej cholery zmuszany jestem do zaciagniecia sie do stowarzyszenia, poznawania tych osob, robienia glupich zadan (chociaz przez lata zmienialy sie cale gildie, a ja jako obserwator zostawalem dalej), kiedy ja jestem wloczykiejem. Ktos powie, nikt ci nie kaze tego robic, ale niestety jestem zmuszony zaprzeczyc, bo jednak zmuszany, chopcby lekko , jednak jestem.
Moje treningi sa ograniczone, niby te 3/4 moge zrobic, ale kazdy kto ma mysliwego wie, jak wazne sa wlasnie te ostatnie treningi ukrywania sie czy lowiectwa, o treningach broni czy defensow nie wspomne.
Jak rpgowo ktos sobie to przetlumaczyl, ze moj mysliwy chociaz oskorowal juz kilkadziesiat ton roznej masci zwierzat, skoruje je gorzej niz mlokos, ktory wstapil do rodziny jednej czy drugiej, majacy swoja postaci kilka dni gry. Kiedys mi to nie przeszkadzalo tak bardzo, bylem jednym z ogromnej masy bezgildiowcow,ale dzis, gdy kazdy ma zawod a 90% ludzi ktorych spotykam ma takze stowarzyszenie, to jest bez sensu.
Czy tylko stowarzyszenie jest droga do gry w pelni? Czy juz zawsze najlepsze skory sa poza moim zasiegiem? Czy juz nigdy nie bede mogl nawet sie obronic przed byle pierdkiem z treningami?

Awatar użytkownika
Nrdan
Posty: 46
Rejestracja: 12 paź 2018 07:25

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Nrdan » 10 gru 2019 06:12

Tego dowiemy sie w kolejnym odcinku Samotnej przygody Samuela! :mrgreen:
DO PUKI

Awatar użytkownika
Kerian
Posty: 87
Rejestracja: 10 lip 2019 20:03

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Kerian » 10 gru 2019 11:44

Jak tyle grasz to wiesz, ze nigdy nie było tak dobrze z umami i powinieneś się cieszyć z tego co masz.

Poprzednia postacią próbowałem wykupić etat w kilku gildiach, żadna się nie zgodziła, choć wiem, ze były takie osoby którym to się udało. Może za mało przyrpgowalem, albo nie miałem referencji z grupy trzymającej władze.

No i ostatnia sprawa. Uważam, ze na arkadii powinny być domki zamiast gildii, a jak ktoś chce na ten temat konstruktywnie podyskutować to zapraszam do banku pomysłów.

Awatar użytkownika
Adventicus
Posty: 203
Rejestracja: 17 sty 2017 23:00

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Adventicus » 11 gru 2019 02:56

@ Samuel to masz pecha chłopie bo meta jest taka a nie inna, chcesz wycinać gronostaje podepnij się do CKN jako partner hadlowy.

Torgen
Posty: 389
Rejestracja: 13 lut 2009 12:23

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Torgen » 11 gru 2019 20:03

Ja bym to porownal np do czegos takiego. Sam uczysz sie jezdzic na nartach, jezdzisz juz 10 lat, uwazasz sie za eksperta. I dziwi Cie potem to ze jakis mlokos ktory od 4 lat jezdzi na nartach ale za to w jakiejs dobrej szkole narciarskiej wygrywa z Toba zawody.

Awatar użytkownika
Galard
Posty: 46
Rejestracja: 14 sie 2010 02:26

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Galard » 11 gru 2019 22:57

Jest jak jest. Ci co sa bez stowarzyszenia i nie chca do zadnego dolaczac, beda plakać, ządajać 100% zawodu i możliwości reallizacji. Ci z kolei co są w jakiejs gildii, na odwrót, ze tylko gildia powinna dawac pelne mozliowosci, szkolenia itp ze wzgledu na profesjonalizm, a reszta niech się... pocaluje w tyłek. Standard.

Fakt, ze obecnie i tak sa naprawde spore mozliwosci bez dolaczania do gildii. Kiedyś pewnie nawet nikt nie marzył o prawie pełnym zawodzie bez dołaczenia do stow. Z drugiej strony rodzaje stowarzyszen i realizacji są ograniczone. Od lat nie powstała żadna nowa gilldia ani nawet zawod, mimo, ze jednak swiat na mudzie poszedl mocno na przod ;) Dodano naprawde sporo pomniejszych, czasem troche wiekszych bajerow. Gra sie sto razy lzej i latwiej niz kiedys, poczatkujacemu graczowi np. Zrobienie zawodu bez stowarzyszenia poza wlozonym czasem w gre i kasa nic nie kosztuje i moze to osiagnac kazdy, z odpowiednia ioscia wolnego czasu. A do stowarzyszenia jakiegos zazwyczaj jednak sie trzeba troche postarac, czy to rpgiem czy zadaniami, czy wchodzeniem komus w dupe jak ktos woli. Albo wszystko na raz. No i niestety zapewnie dalej w wielu miejscach sie zdarzaja rózne patologie: gra poza mudem, kolesiostwo itp. Do tego te ciagle wyscigi szczurow jak w korpo jakiejs, a mniejsze przywiazanie do rpga. Wiec i tak i tak nie dobrze. Nie da sie zadowolic wszystkich i nie ma chyba złotego srodka.

Awatar użytkownika
Adventicus
Posty: 203
Rejestracja: 17 sty 2017 23:00

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Adventicus » 11 gru 2019 23:27

Zgodzę się z Galardem, gra obecnie daje wiele i naprawde sporo idzie osiągnąc bez wiązania się z gildią. Z drugiej strony dostanie się do gildii nie jest aż takim problemem, zwłaszcza w porównaniu do tzw. "starych dobrych czasów". Mamy gildie neutralne, mamy gildie bojowe, zarówno po jasnej jak i ciemnej stronie mocy. Teoretycznie każdy winien być w stanie znaleźć coś dla siebie. Meta arki jest oparta na gildiach i chcąc lub nie trzeba się do tego dostosować.

Prav
Posty: 71
Rejestracja: 28 gru 2016 09:34

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Prav » 12 gru 2019 09:40

Mi też jako samotnikowi brakuje możliwości pełnego treningu bez dołączania do gildii. Powinna być taka opcja, ale nie za darmo.
Przykładowo pełne treningi mogłyby być dostępne po osiągnięciu pewnego wieku postaci oraz pod warunkiem ciągłego uiszczeniu konkretnej opłaty u nauczyciela. Przykładowo płacisz xxx mithryli nauczycielowi i masz dostępne pełne treningi na następne x dni wieku postaci. Nie opłacisz członkostwa, spadasz do GP.

Awatar użytkownika
Kregan
Posty: 120
Rejestracja: 07 cze 2015 23:56

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Kregan » 12 gru 2019 09:58

Adventicus pisze:
11 gru 2019 23:27
Zgodzę się z Galardem, gra obecnie daje wiele i naprawde sporo idzie osiągnąc bez wiązania się z gildią. Z drugiej strony dostanie się do gildii nie jest aż takim problemem, zwłaszcza w porównaniu do tzw. "starych dobrych czasów". Mamy gildie neutralne, mamy gildie bojowe, zarówno po jasnej jak i ciemnej stronie mocy. Teoretycznie każdy winien być w stanie znaleźć coś dla siebie. Meta arki jest oparta na gildiach i chcąc lub nie trzeba się do tego dostosować.
W tym wypadku, nie rozchodzi się o samo stowarzyszenie ale o ograniczenie na poziomie mechaniki w samym zawodzie. Jeśli zawód ma wysoko um, a poziom Gildii Podrozniczej nisko, to formula jest wtedy mocno niekorzystna dla osoby bez stowarzyszenia w tym wypadku traci ~12 treningów na łowiectwie. Trudno mi powiedzieć jak bardzo daje to w kość u myśliwego bo nigdy nie miałem tego zawodu i czy da się to załatać choćby wyższym intelektem czy co tam wpływa na łowiectwo kosztem innych cech. Jeśli nie to ten zawód na tle innych jest upośledzony na poziomie kodu (nie wiem jak tam obecnie z językami obieżyświata). Jeśli dałoby się wyciąć wartościową skórę z jakąś tam istniejącą szansa powodzenia od miksu um/cechy, a nie sztywnym uzależnieniem od poziomu uma to wtedy powiedzmy ok, trudno siedź i nabij wyższego inta by zrekompensować niedostatki (w granicach rozsądku). W innym wypadku jestem w stanie zrozumieć rozżalenie Samuela, bo sam stoję po stronie, że każdy powinien być w stanie zrobić wszystko choćby była tylko minimalna szansa powodzenia (gdybym miał biegać swoja postacią godzinę za gronostajem i mieć 10% szans na ściągnięcie skóry z moim łowiectwem, a przy drugiej próbie dostać komunikat, ze zmasakrowałem truchło za bardzo, że nic z tego już nie będzie to nie sądzę bym odebrał chleb jakiemukolwiek myśliwemu :mrgreen:, a tak zwyczajnie wiem z miejsca, że co bym nie robił to godzinne bieganie za futrzakiem pozbawione jest jakiegokolwiek sensu). Inna sprawa to taka, że z moich obserwacji wynika, że myśliwy stał się swoistą pułapka na nowych graczy oferując atrakcyjne opakowanie i jeśli ktoś się dowiaduje później z obiegowej opinii, że bez stowarzyszenia tych najcenniejszych skór nie powycina to sami sobie dopowiedzcie dalszy ciąg takich historii jak się przeważnie kończą.
Pierwsza zasada podróżnika "Nie sztuka gdzieś wleźć, sztuką jest wyleźć".
Druga zasada podróżnika "Gdziekolwiek wleziesz zawsze znajdzie się tam jakieś wyjście, na przykład przez zaświaty".

Yenrond
Posty: 27
Rejestracja: 15 paź 2019 13:47

Re: Zawody, treningi.

Post autor: Yenrond » 12 gru 2019 14:33

@ Kregan: bardzo rzeczowo i konstruktywnie. W pełni się zgadzam.

Sam stoję trochę w "rozkroku". Wróciłem do Arki, gram praktycznie tylko z pracy i to w ciągu dnia, więc nie mam za bardz uwarunkowań na to, żeby być użytecznym w gildii. Ale nawet jako bojowy samotnik, jeżeli poświęcę odpowiednią ilość czasu, to zwłaszcza teraz gdy po zgonie nie spada poziom, jestem w stanie wyciągnąć z zawodu wszystko co mi daje - po pewnym czasie i tak będę w stanie zabić potwora, któremu teraz nie daję rady, i tak.

Tutaj mamy do czynienia raczej z uwarukowaniem takim, że niezależnie od włożonego wkładu, wytrenowany bez stowarzyszenia myśliwy nigdy, nawet na przysłowiowej "legendzie", nie będze w stanie osiągnąć endgame zawodu, jakim jest wycięcie skóry jakiegoś żadkiego zwierza. No i jest to troche względem zawodów stricte bojowych niesprawiedliwe, także w pełni wspietam pomysł, żeby pomyśleć o wsparciu umiejętności "ogólnych" współczynnikiem zależnym od cech. Napisałem "ogólnych" bo jest tam tropienie i łowiectwo.

Rozwiązanie z CKN także uważam za dość sprawiedliwe. O ile "partner handlowy" nie ma obowiązków członkowskich większych niż okresowa danina. Nie wiem nic w tym temacie, proszę o wypowiedź kogoś zorientowanego.

ODPOWIEDZ