Drobne logi

Forum Logi i Opowieści.
Awatar użytkownika
Orchis
Posty: 12
Rejestracja: 12 lut 2009 22:50

Re: Drobne logi

Post autor: Orchis » 15 wrz 2020 16:57

Pytasz Morwenne o gory szare.
Morwenna skrzypi do ciebie: W Gorach Szarych zyja ogry, to mi wystarczy, zeby trzymac sie od nich z daleka.
Smiejesz sie.
Morwenna kiwa glowa zdecydowanie.
Morwenna skrzypi do ciebie: Nie widzialam nigdy gnoma z Gor Szarych, ale obilo mi sie o uszy, ze malo kto im dorowna, jesli chodzi o ukrywanie sie.
Morwenna mruga parokrotnie, a jej usta otwieraja sie w niemym zdziwieniu.
Mowisz do Morwenny: Moze dlatego nie widzialas!
Morwenna skrzypi do siebie: No tak! To wiele wyjasnia!
Smiejesz sie.
Kocham NPCe <3

Awatar użytkownika
Orchis
Posty: 12
Rejestracja: 12 lut 2009 22:50

Re: Drobne logi

Post autor: Orchis » 20 wrz 2020 14:43

Mowisz: Na piechote najlepiej.
Kiwasz glowa pewnie.
Mowisz: Mozna sie porozgladc.
Usmiechasz sie blogo.
Krasnolud kreci z rozbawieniem glowa.
Mowisz: Posluchac co w trawie piszczy.
Halfling potwierdza.
Mrugasz wesolo.
Halflinka mowi: Lepiej nie.
Krasnolud dudni: Co pod kamieniem lezy
Kiwasz glowa.
Halflinka mowi: Nie sluchac co piszczy.
Spogladasz ciekawsko na Halflinke.
Halflinka krzywi sie lekko.
Halfling piszczy cicho.
Smiejesz sie.
Halflinka mowi do ciebie: Nie chcesz wiedziec.
Mowisz: A, bo to moze Halfling byc?
Jedna z filizanek stacza sie z lady i rozbija w drobny mak.
Halfling kiwa glowa zgodnie.
Halflinka mowi: Mam szczera nadzieje, ze nie Halfling!
Halflinka zalamuje sie calkowicie.
Drapiesz sie w ucho.
Halflinka mowi do Halflinga: Te posladki w trawie to Twoje byly?
W ostatniej chwili decydujesz sie nic nie mowic.
Halflinka spoglada ze zgroza na Halflinga.
Halfling drapie sie po glowie.
Mowisz: Pewnie z ta goraca dziewica sie probowal uporac.
Halfling namysla sie nad czyms ogladajac swoje posladki.
Halfling wyglada jakby chcial cos powiedziec, ale w ostatniej chwili sie rozmyslil.
Namyslasz sie nad czyms i zaslania oczy. Tak...
Halflinka mowi: No ja nie wiem co probowal i kto to byl. Ale szlam sobie kiedys pozna wiosna i slysze, ze cos piszczy.
Halfling mowi: Nic mnie o tym nie wiadomo, ale kto wie co bylo jakem sie upil bimberkiem...
Krasnolud spoglada z uwaga na Halflinke.
Mowisz do Halflinga: A obraczke masz?
Halflinka mowi: Myslalam, ze moze jakis kotek zagubiony i chcialam pomoc bo to tak cienko piszczalo, a czasem prawie wylo.
Halfling rozglada sie szybko.
Halfling namysla sie nad czyms liczac palce i szukajac obraczki.
Spogladasz uwaznie na Halflinga.
Halflinka mowi: Wlaze miedzy te trawy a tam lezy jakas elfka i piszczy a przy niej tylko widzialam swiecace w ciemnosci posladki. Pewnie piszczala bo lezala na szyszkach, tam byl las iglasty obok.
Halflinka kiwa glowa madrze.
Halfling wzdycha ze smutkiem.
Halfling wyglada jakby chcial cos powiedziec, ale w ostatniej chwili sie rozmyslil.
Halflinka mowi: Albo cos ja ugryzlo. Bo czemu inaczej by miala.
Krasnolud dudni: A to byly jej posladki rozumiem?
Mowisz: Ale jak posladki to lezala na brzuchu na tych szyszkach?
Halflinka mowi: Nie, tego kto sie przy niej tam krzatal ale slabo widzialam.
Drapiesz sie w ucho.
Halflinka wyglada jakby chciala cos powiedziec, ale w ostatniej chwili sie rozmyslila.
Halfling mowi: Swiecace...
Halflinka zaprzecza zdecydowanie.
Mowisz: Moze ze wzgledow zdrowotnych.
Krasnolud dudni: Wlasnie, czemu sie swiecily?
Mowisz: Masaz taki.
Halflinka mowi: Bo sie od nich ksiezyc odbijal!
Halfling mowi: we oliwie wymaczane?
Krasnolud dudni: Albo spocone
Namyslasz sie nad ksiezycem i posladkami. Tak...
Halfling mowi: fuj
Krasnolud dudni: przepocone posladki
Krasnolud dudni: Cyt cyt
Krasnolud dudni: Fuj jesli nie elfki
Halflinka mowi: No jak ja mam wam to dosadniej... Na plecach lezala, na szyszkach. A nad ni sie chlop jakis pochylal i Wy mi mowiciel, ze to pewnie Halfling bo on piszczy.
Mowisz: No ale mowilas, ze to elfka piszczala.
Mowisz: Halfling nie jest elfka.
Krasnolud spoglada wolno na Halflinga.
Plomyk swiecy zadrzal lekko w przeciagu.
Halflinka mowi: No chyba ona ale wialam stamtad ile sil w nogach.
Spogladasz z namyslem na Halflinga.
Halflinka spoglada podejrzliwie na Halflinga.
Halfling mowi: To nie ja, gdzie mnie do elfki... ze poltora metra brakuje.
Halflinka oddycha z ulga.
Krasnolud dudni do Halflinga: Ale w relacji poziomej ciezko wzrost okreslic
Halfling namysla sie nad czyms wskazujac reka wysoko.
Krasnolud spoglada taksujaco na Halflinga.
Halflinka mowi: Zwlaszcza po bimberku.
Halfling wyglada jakby chcial cos powiedziec, ale w ostatniej chwili sie rozmyslil.
Otrzasasz sie. Brrr... !
Halfling mowi: Jakos mnie sie takie chude patyczaki nie podobaja.
Halfling mowi: Ale po bimberku to kto wie...
Halfling wzrusza ramionami.
Mowisz: Lepsze swojskie, rozane dziewuchy!
Krasnolud kiwa glowa ze zrozumieniem.
Klepiesz przyjacielsko Halflinga po plecach.
Halfling mowi do Halflinki: A powiedz mi Halflinko gdzie to bylo?
Krasnolud smieje sie.
Halflinka mowi: Na poludnie od Nuln, niedaleko lasku goblinow.
Halfling usmiecha sie do ciebie.
Mowisz do Halflinga: Chcesz sprawdzic, czy jeszcze lezy?
Lapiesz sie obiema rekami za swoj cudowny brzuszek, wybuchajac glosnym, donosnym smiechem.
Halflinka wybucha smiechem.
Halfling wybucha smiechem.
Krasnolud smieje sie.
Halflinka mowi: Ale to bylo zeszlej wiosny.
Smiejesz sie.
Halflinka mowi: Nawet jak jeszcze lezy to lepiej, zebys sie za nia nie bral.
Halfling drapie sie po glowie.
Halflinka krzywi sie paskudnie.
Mowisz: To moze sie tylko troche bardziej ROZLOZYLA!
Lapiesz sie obiema rekami za swoj cudowny brzuszek, wybuchajac glosnym, donosnym smiechem.
Halflinka smieje sie glosno.
Halfling lapie sie obiema rekami za swoj przyjemnie zaokraglony brzuszek i wybucha donosnym i radosnym smiechem.
Halflinka siega po spoczywajace na jej nosie lekkie cienkie okulary z wielobarwnymi szkielkami, zdejmuje je i sklada ich zauszniki, by sie nie polamaly.
Halflinka ociera oczy.
Halflinka rozklada cieniutkie zauszniki a nastepnie zaklada na nos lekkie cienkie okulary z wielobarwnymi szkielkami, chowajac za nimi swoj wzrok.
Krasnolud rechocze rubasznie.
Halfling mowi: ...pewnie do reszty wyschla
Smiejesz sie.
Halflinka kreci z rozbawieniem glowa.

Awatar użytkownika
Orchis
Posty: 12
Rejestracja: 12 lut 2009 22:50

Re: Drobne logi

Post autor: Orchis » 22 wrz 2020 16:25

Stradza skrzeczy: Wibiuiuiiii.
Stradza odwraca glowe.

[ ALERT ] - Socket got disconnected.
Reason: The remote host closed the connection
Papuga czarownica!

ODPOWIEDZ