Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Wszelkie pomysły dotyczące Arkadii.
Urithair
Posty: 177
Rejestracja: 14 gru 2009 01:39

Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Urithair » 19 maja 2010 22:56

Sporo się ostatnio na forum mówiło o grywalności w stosunku do istniejącego online'u.
W sumie dobrze zostało zauważone, że reformy w Arkadii nie pomogą w przyciągnięciu nowych graczy.
Mimo wszystko mogą pomóc w zwiększeniu liczby zalogowanych przez częstsze logowania osób, które oderwały się od świata Arkadii (jak niektórzy to określają - wyszli z nałogu), jednak nie stracili zainteresowania światem fantasy i zabawą w rpg. Mimo wszystko samymi zebranymi bibelotami (biżuteria, ubrania, pochwy i cała reszta ciekawych itemów) niestety nie da się wyjść raz na jakiś czas na trakty (maksymalna osiągalna odległość od miejsca pobudki to niestety poczta - nie każdy lubi jednak "ten sposób rozrywki", tak przyjemnie określany "elfką pocztową").

Parę plusów, jakie forma 'casuala' daje takim światom jak Arkadia.

1. Większa różnorodność zalogowanych.
W tym momencie logując się do Arkadii i widząc liczbę zalogowanych, jesteśmy w stanie z dość dużą dokładnością odgadnąć tożsamości większości z tych jedynek, dających nam ogólny online.
Pojawienie się casuali sprawi, że różnorodność pośród zalogowanych będzie większa, przez co nie każdy obcy spotkany po drodze nie będzie oznaczał sekonda (obcy, to znaczy nie widniejący w tych ogromnych bazach danych imion i opisów, które każdy ubrany w skrypty klient posiada).

2. Niewielki, ale widoczny wzrost online'u.
Casualami zapewne byłyby osoby, które grały jakiś (bliższy lub dalszy) czas temu w Arkadię. Wiadomość więc o potencjalnym ukłonie w stronę gracza "niecodziennego" szybko doszłaby do akich ludzi i jestem niemalże pewny, że spora ich część pokusiłaby się na 'te parę godzinek w tygodniu' zabawy w swoje ulubione rpg. Ten punkt też łączy się z poprzednim.

3. Mini-reklama.
Jak wielu macie znajomych, którzy lubią fantasy i z zainteresowaniem słuchali o Arkadii (na pewno każdy/każda z Was kiedyś temat Arkadii podjął/podjęła wśród znajomych fantazowiczów)? Ja mam dla przykładu trochę takich znajomych. Ich głównym oporem względem Arkadii to "zbyt duże poświęcenie czasu na grę". Jakkolwiek tak samo można powiedzieć o przeciętnym MMO, to jednak Arkadia jest inna. W MMO każdy, kto zaczął z opóźnieniem grę, może nie zdążyć rozwinąć postaci przed zamknięciem serwera (te najlepsze trwają po 5 lat). Tutaj pojawia się moc Arkadii, która w jednym miejscu twardo trzyma pewną grupę osób i jest o tyle bezpieczna, że raczej nie zrezygnują z niej dobrowolnie... Dlatego też nowy gracz nie ma przed sobą granicy nieosiągalnej (nowy, albo stary powracający). Jeśli więc ułatwi się taki rodzaj gry, który umożliwia dłuższe lub krótsze przerwy, na pewno.

Jeśli ktoś zna minusy pojawienia się takiej formy gracza, to chętnie bym się o nich dowiedział (bo nie znam - przyznać muszę szczerze)

Głównym wrogiem takich graczy w tym momencie jest więc poruszana już wieki temu 'przetrwalność sprzętu'.
Wiadomo, co ma ona rozwiązywać - jest to kwestia związana ściśle z przeciążeniem serwera ilością danych (czy coś takiego - nie znam się na tym).
Ktoś jednak w całej tej burzy pomysłów wszelakich zaproponował drobną zmianę, która ułatwiłaby kwestię graczowi "nienałogowemu". Ponieważ sama propozycja Wizów z dawnego czasu nie spotkała się z aprobatą graczy, to takie rozwiązanie - wydaje mi się - najmniej ingeruje w teraźniejszy kształt Arkadii.
Zmiana miałaby zatrzymać niszczenie się sprzętu po wylogowaniu postaci. Tak wiem - urodziłoby się parę problemów (na przykład w stowarzyszeniach - ludzie zaczęliby się wylogowywać ze sprzętem, zamiast odkładać go do skrzyni), dlatego też byłbym wdzięczny za nieocenianie rzucenia takiego pomysłu i odbieranie go jako gotowego i zamkniętego (to jest tylko jedno zdanie! A czasem wydaje się na tym forum, że takie jedno zdanie odbierane jest jako pełny i kompletny pomysł).
Jeśli więc ktoś miałby pomysł, w jaki sposób rozwiązać ten problem, który dość skutecznie zabija w Arkadii całkiem urozmaicającą i naprawdę nieodłączną formę gry w rozgrywkach fantasy. Lub też posiada jakieś inne lepsze/ciekawsze pomysły dla graczy okazjonalnych. Oczywiście, jeśli nie ma minusów, które na pewno ktoś tutaj pokaże, a których ja po prostu nie widzę. ;)

Gość

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Gość » 20 maja 2010 07:43

Urithair pisze:Wiadomo, co ma ona rozwiązywać - jest to kwestia związana ściśle z przeciążeniem serwera ilością danych (czy coś takiego - nie znam się na tym).
Raczej nie to jest powodem. Chodzi o to, że gracze by sobie gromadzili duże ilości najlepszego sprzętu (w tym magików), które jednak mają być rzadkością.
Urithair pisze:Ktoś jednak w całej tej burzy pomysłów wszelakich zaproponował drobną zmianę, która ułatwiłaby kwestię graczowi "nienałogowemu". Ponieważ sama propozycja Wizów z dawnego czasu nie spotkała się z aprobatą graczy, to takie rozwiązanie - wydaje mi się - najmniej ingeruje w teraźniejszy kształt Arkadii.
Tak, obecni nałogowi gracze tego nie chcieli :mrgreen:
Urithair pisze:Zmiana miałaby zatrzymać niszczenie się sprzętu po wylogowaniu postaci. Tak wiem - urodziłoby się parę problemów (na przykład w stowarzyszeniach - ludzie zaczęliby się wylogowywać ze sprzętem, zamiast odkładać go do skrzyni)
Sam sobie odpowiedziałeś, a to tylko jeden z potencjalnych problemów

Obecnie jest tak, że casual nie ma żadnych problemów, żeby samemu zdobyć sobie przeciętny sprzęt w 30 minut. Są kowale, są urny, albo wystarczy się przespacerować w godzinach, kiedy gra dużo osób (a wtedy zazwyczaj grają też casuale, tylko nałogi logują się o 24:00 czy o 7:00 ;) ) po jednym z kilku expowisk ze sprzętem. Pewnie, że nie pozbiera się tak najlepszych sztuk, ale do gry wystarczy. Albo wystarczy zebrać się z kilkoma innymi postaciami i można wtedy wyciągnąć coś lepszego, i jakiś czas się tym nacieszyć. A proponowana wtedy reforma spowodowałaby, że właśnie trudniej byłoby casualowi zdobyć takie masterpiece'y (bo sporadycznie miały wypadać z mobów, a teraz do wzięcia jest cały ekwipunek moba) i nie byłoby tych ton leżącego przeciętnego sprzętu.

Oczywiście do powyższego potrzebna jest znajomość świata (gdzie leżą dobre tarcze, który kowal kuje dobre topory). Ale to, że Arkadii uczy się sporo czasu, jest jednocześnie jej największą zaletą (wciąga, jest ciekawa) i największą barierą dla nowych (nie nauczysz się jej w 2 dni). W te wszystkie gierki nastawione na tzw. casuali fajnie się gra przez ... 3 miesiące zanim się znudzą? Zresztą ich twórcom zależy na przyciąganiu mas, bo biorą za to kasę, a graczy próbują zatrzymać ciągle nowymi dodatkami. A co z tego, że starzy odchodzą, jak przyjdą nowi.

Obecna sytuacja na Arce spokojnie się nadaje, żeby logować się powiedzmy na 4 godziny raz na 2 tygodnie. Chociaż podejrzewam, że gracze niestowarzyszeni mogę mieć nieco większe kłopoty ze znalezieniem towarzyszy do gry...
Urithair pisze:Jeśli więc ktoś miałby pomysł, w jaki sposób rozwiązać ten problem, który dość skutecznie zabija w Arkadii całkiem urozmaicającą i naprawdę nieodłączną formę gry w rozgrywkach fantasy. Lub też posiada jakieś inne lepsze/ciekawsze pomysły dla graczy okazjonalnych. Oczywiście, jeśli nie ma minusów, które na pewno ktoś tutaj pokaże, a których ja po prostu nie widzę. ;)
1) Poznaj świat Arkadii Urithairze :twisted: to się przekonasz, że nie ma żadnego problemu do rozwiązania,
2) Ale mam jeden pomysł:
starzenie sprzętu bez zmian, ale jeżeli przed wylogowaniem widzę, że dana rzecz przetrwa, to się z tym loguję, nawet jak była w tym czasie apokalipsa. Np mam kolczugę, która przetrwa trochę. Nie gram miesiąc. Loguję się i dalej mam tę kolczugę, chociaż podobnie jak cały pozostały sprzęt, już następnego wylogowania nie przetrwa - zostanie odłożona, najbliższa apoka ją zniszczy.

Taka sytuacja nie rodziłaby imo jakiś przekrętów z magikami (bo apoki są nieprzewidywalne). Graczom stowarzyszonym z dostępem do skrzyń nic by to praktycznie nie zmieniło, a taki casual nie budziłby się goły i łatwiej by mu było ewentualnie skompletować nowy sprzęt w miejsce tego starego. No i wiedziałby z czym zacznie grę, a nie "Ten miecz 3 dni temu miał bardzo długo służyć, to ciekawe czy będę miał go jeszcze przy sobie jak się dzisiaj zaloguję."

Urithair
Posty: 177
Rejestracja: 14 gru 2009 01:39

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Urithair » 20 maja 2010 11:17

Uwierz mi Mimi, że znam świat Arkadii :twisted: od paru, paru ładnych lat.

A i owszem - nie widziałem takiego problemu do czasu, kiedy mój czas został tak zorganizowany, że nie jestem w stanie zalogować się na więcej niż 2 godziny dwa razy w tygodniu.
I znowu powiem - też sądziłem, że wyciągnięcie sprzętu to 30 minut. Otóż... 30 minut to samo wykucie setu u kowala (znośnego setu - nie mówię o tych, które są dla ozdoby). Do tego dochodzi pozbieranie kasy i odległości do przejścia po ten sprzęt, a później z tym sprzętem.
Wystarczy nie grać (wiem, że to ciężkie!) przez miesiąc i się zalogować. Wtedy widzi się problemy casuala.
Po prostu trochę lypnie, że zmusza się graczy do grania MINIMUM 4 godziny (bo tak - w tym czasie da się załatwić sobie sprzęt i się nieco pobawić), choć i tak aż boli, że nawet jeśli załatwisz sobie ten sprzęt i uda się pół godziny posiedzieć na expo, to całą tę litanię trzeba powtórzyć znowu przy następnym zalogowaniu. A sprzęt dodatkowo pęka (i słusznie), dodatkowo się niszczy (i słusznie), dodatkowo waży (też słusznie, ale nie w każdym sprzęcie wagi są adekwatne). Gdyby sprzęt nie tracił swojego czasu, to te kwestie byłyby zasadne. A tutaj dodatkowo on znika, przez to to wszystko sprawia niemożliwym bycie w posiadaniu sprzętu.
Powiecie, że można iść do stowarzyszenia, żeby mieć skrzynię (skrzynia rozwiązywałaby mnóstwo z tych problemów). Otóż teraz na Arce nie ma już raczej stowarzyszeń dla każdej z ras, które pozwoliłoby na egzystowanie casuala (wszystkie są takie "zawodowe"...).
Temat oczywiście nie może obejmować magików, ale do tego już wiele razy wiele osób doszło.

edit:
Sprawa ze znikającym sprzętem po apoce też jest frustrująca. Dla przykładu sprzęt na 'trochę' jest na postaci, przychodzi apo i po niej już tego sprzętu nie ma - jest to systemowa dziura. Więc to rozwiązanie, które Mimi przedstawiłeś jest bardzo rozsądne i jest małym kroczkiem do poprawy.

Sama zaś reforma proponowana przez Wizów była lekko chybiona. Niepękający sprzęt, losowe dropy - strasznie to wszystko było nierealne, aczkolwiek sam zamysł właśnie chyba miał być ukłonem w stronę tych 'nieuzależnionych' i miał - tak mi się wydaje - ułatwić im dostęp i zabawę w Arkadii.

Doreden
Posty: 3
Rejestracja: 21 maja 2010 17:38

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Doreden » 21 maja 2010 19:10

To ja tu dodam opinie bo takim 'casual graczem' jestem.
Podszedlem dosc optymistycznie do tego MUDa, ale niestety jestem juz nim zmeczony.
1. Pierwsza postacia zginalem a nawet nie zdazylem zarejestrowac kiedy i dlaczego.
2. Nie bardzo wiadomo co mozna robic w tym swiecie. Ten quescik wstepny tak naprawde niewiele wyjasnia. Jedynie jak sie poruszac. Potem wysiadam w Nowigradzie i juz kompletnie nie wiadomo co robic. Wydaje mi sie ze gdyby tutorial wprowadzal bardziej w zycie swiata bylo by latwiej sie w nim odnalezc i zostac na dluzej.
3. Bardzo dlugo wczoraj lazilem po miescie szukajac jakiegos celu, ogladajac rozne elementy swiata ale tak naprawde nie do konca wiedzac jak ich uzyc.
4. Przedstawialem sie losowo w roznych miejscach, wpisywalem ob + cokolwiek co wydawalo sie ze jest w opisie sceny ale niewiele to odkrywalo jesli chodzi o sens grania.
5. Zeby nie jeden z graczy, ktory zauwazyl moje chaotyczne proby interakcji ze swiatem gry to dzisiaj nawet juz bym nie zajrzal tutaj. Pokazal mi pare podstawowych rzeczy: jak poznawac NPC, jak handlowac, jak moc zarobic jakiekolwiek pieniadze (szukanie ziol). To co zrobil ow gracz powino byc opcjonalnym tutorialem. Np. jakis NPC proponujacy po zejsciu ze statku proste zlecenie i dokladnie podpowiadający jak wpisywac komendy aby dany efekt uzyskac.
6. Kolejna rzecz ktora powinna byc gdzies zaznaczona to realnosc opisu wyzwan. A przynajmniej wprowadzenie w poziom trudnosci przeciwnikow. Jak komus powiecie w realu ze widzieliscie duzego szczura to jakiej wielkosci zwierzaka sie bedziecie spodziewac. Ja spodziewam sie ze ma no 20-30cm dlugosci. Nie wyobrazam sobie jak taki szczur moze zabic sprawnego, doroslego, trzezwego czlowieka. A teraz wyobrazcie sobie ze zabija was królik :-D mnie zabil. Skojarzylem sobie kupca miesa z krolikami i pomyslalem ze to bedzie cos co dam rade i lipa. W tym opcjonalnym tutorialu ktory proponowalem powinno byc jakies wprowadzenie co nalezy miec zeby pokonac jakiegos podstawowego przeciwnika. Zamowilem sztylet u kowala - najdrozsza bron - ale nie jestem pewien czy jak pojawi sie komar :-p to bede wystarczająco uzbrojony aby z nim walczyc. A jak zgine to strace sprzet i znowu lipa :-/.
7. Kolejna sprawa to intuicyjnosc komend. Nie wiem, byc moze moje mysli kraza innymi sciezkami niz przecietnego czlowieka i nie jestem w stanie wpasc na cos tak banalnego ale przez jakies 15 minut probowalem podjac zlecenie na poczcie (kolejny element ktory moglby byc w tutorialu) i... nie podjalem bo nie wiem jak. Pisalem rozne formy zdan zapytaj o ..., podejmij ..., zlecenie itd., ale najwyrazniej nie trafilem na ta jedna jedyna ktora jest poprawna a w helpie '?' nie znalazlem nic o komendach podejmowania zlecenia - albo cos zle zapamietalem z poszukiwan obraczki w tutorialu, albo tu sa potrzebne inne slowa.
8. Kolejna kwestia to odpoczynek, jedzenie i picie. Widzialem ze sa jakies parametry ale jak sobie wyobrazam ile czasu sie bede musial nameczyc zeby odkryc jak te najbardziej podstawowe czynnosci wykonac to zastanawiam sie czy chce mi sie poswiecac kilka godzin na to.
9. Dodatkowy element to szybkosc pojawiajacych sie tekstow byc moze to jest nie do unikniecia, ale jak dzieje sie cos dynamicznego to nie sposob zareagowac. Byc moze przez to zginela moja wczesniejsza postac. Naprawde ktorys raz czytanie ze taki siaki i owaki krasnolud uklonil sie/usmiechnal/zaatakowal nie sprzyja czytelnosci gry. Opis tego 'kto' jest zdecydowanie dluzszy od wlasciwej tresci komunikatu co przy wielu komunikatach naprawde utrudnia zorientowanie sie co sie dzieje. Na pewno sprawniej by bylo gdyby tekst opisujacy podmiot byl innej barwy.

To sa podstawowe problemy ktore mnie 'casual playera' zniechecaja do gry. Byc moze sa tam jakies fajne wyzwania ale sleczenie przez x godzin nad tym jak po prostu zabezpieczyc podstawowe potrzeby mojej postaci moga sprawic ze nie dotrwam do tych ciekawszych aspektow tej gry.
Nie wiem jak to bylo z innymi graczami, byc moze z racji cienkiego wprowadzenia do swiata zostają tylko ci ktorzy maja niezwykle duza determinacje albo spotkali/mieli jakiegos gracza/kumpla z reala, ktory wprowadzil ich w te podstawowe tajniki swiata. Moze dla kogos, kto ma duzo doswiadczen z MUDami nie ma z tym problemow, dla mnie sa to kluczowe kwestie zwiazane z grywalnoscia.

Przedstawiam tu tylko moja ocene sytuacji gracza poczatkujacego w ktorej staram sie byc obiektywny. Nie sa to pretensje. Czesto ktos kto zna jakies zaawansowane rzeczy nie wyobraza ze mozna nie znac podstaw w tym kierunku.

Awatar użytkownika
Aenya
Posty: 30
Rejestracja: 19 cze 2009 02:12

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Aenya » 21 maja 2010 21:34

Jak nie piszę normalnie na forum, tak notka Doredena mnie do tego zmusiła.

Ad 2, 3, 4, 5, 7, 8.
Przepraszam, w jaki sposób zacząłeś grę? Włączyłeś stronę i od razu dałeś "połącz się z Arkadią"? Nie czuję tego, jak można wejść do gry, nie zapoznając się z nią - a jak dla mnie wystarczająco materiałów na jej temat jest na samej stronie, jak i na wiki, do której link jest obok linka do forum...
Nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale jak przychodzę do sklepu z grami z zamiarem kupienia sobie CZEGOŚ, to przeglądam sobie gry i czytam teksty z tyłu pudełek. Tak, te, które mówią coś o grze - czy jest to strategia czy hack'n'slash, czy jest pierwszoosobowa czy trzecioosobowa, turówka czy czas rzeczywisty. Już samo to mówi mi dużo. Kupię - świetnie, instaluję, w czasie instalacji mam czas jeszcze przeczytać takie coś jak INSTRUKCJA.
Tutaj mam wrażenie, że olano opis na pudełku (stronę) oraz instrukcję (wiki), które jak na mój gust są tak łopatologiczne i tyle mówią o świecie, ile się da. Już nie mówiąc o tym, że na Wiki od razu jak na nią wejdziesz, widać, że jest artykuł "JAK ZACZĄĆ". Nieważne, że niektórych rzeczy nie ma, nawet (dla przykładu) nazwy stowarzyszeń coś mówią o samych stowarzyszeniach. A jak ktoś nie chce czytać, to nie bierze się za grę tekstową, prawda?

Ad 1, 9.
Jeśli zabiła Twoją postać postać gracza, istnieje możliwość zgłoszenia tego do administracji. A jak rozpoznać postać gracza, możesz dowiedzieć się z Wiki. Co się odwołuje do poprzednich akapitów. Tak samo jak kwestia atakowania szczurów lub królików.
Prędkość wysyłania tekstu jest do ogarnięcia, w końcu ludzie w to grają. Gracze o pewnym stażu potrafią mieć jeszcze więcej tekstu do ogarnięcia.
Co to kolorowania tekstu - skargi i zażalenia co do działania apletu składa się do szacownej administracji, znaczy Yarrida, który to się zajmuje stroną (jeśli się mylę, proszę mnie naprostować). Większości graczy to nie przeszkadza, ponieważ korzystają z klientów, nie z apletu Java.

Ja nie mam nic przeciw casualowcom. Ale mam takie piękne marzenie, żeby ludzie czytali instrukcję zanim zaczną czegoś używać... :|

Gość

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Gość » 21 maja 2010 21:47

Jeszcze jest taka magiczna komenda '?'
Wszystkie podstawowe komendy są tam opisane (może tylko nie wszystko aktualne). Faktycznie jak można grać bez zapoznania się z helpem... I kiedyś nie było wiki

No i trochę nie na temat, bo
casual != n00b

Awatar użytkownika
Herenvarno
Posty: 809
Rejestracja: 09 mar 2010 11:22

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Herenvarno » 21 maja 2010 23:34

Ja bardzo przepraszam ze się wtrącę, zacząłem grac jakieś 10 lat temu (nie postacią o tym imieniu) z bardzo trywialnego powodu, szukałem gry tekstowej, konkretnie paragrafowej. Założenie ze ktoś trafił na arke zahaczając wcześniej o stronę Wiki, czy tez forum, jest małym nieporozumieniem.
Znalazłem notkę o arce w stronce która tłumaczyła ogólnikowo czym są mudy, oraz jak się z nimi połączyć, Arkadia była chyba siódmym czy tez ósmym mudem z kolei.
Początki były naprawdę trudne, poznanie świata, komend, prawideł "prowadzenia postaci" zajęło mi prawie dwa lata. Zrobienie pierwszego questa prawie miesiąc (częste zgony po dialogu typu:
"co tu robisz?!"
odpowiedz "mape rysuje"
riposta "za szpiegostwo jest jedna kara"
pomijając fakt iż to centrum miasta, utrudniały znacznie poznanie świata, domyślne polecenia, np. "wespnij sie" z racji niespójności ze słownikiem wyrazów obcych czy bliskoznacznych powodowały siedzenie kilka godzin na wklepywaniu setek kombinacji "możliwych" sposobów wydostania się na powierzchnię z podziemi pewnego miasta)
Przypomnijcie sobie jak wy zaczynaliście.
Zanim "pojedziecie sobie" po kolejnym nowym graczu.
Nie każdy jest mile widziany w moim domu. Gdybym wszystkich traktował jednakowo, nikogo nie wyróżniłbym!

Doreden
Posty: 3
Rejestracja: 21 maja 2010 17:38

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Doreden » 22 maja 2010 00:56

Nie bardzo rozumiem te zarzuty iż nie zapoznałem się z helpem.
Tak tylko sobie piszecie, żeby coś odpisać czy faktycznie w tym helpie są odpowiedzi na moje wątpliwości a ja do nich nie dotarłem?

Zaczynając gre przeczytalem wszystkie FAQ i zasady znajdujące się na stronie głównej, które wydaja sie istotne dla osoby zaczynajacej gre. Fakt, nie wchodzilem w techniczne szczegoly jak zostac kreatorem itp. ale chyba nie na tym powinien koncentrowac sie nowy gracz.
Uważnie czytałem tutoriala, choć z racji wielu nowych dla mnie informacji moglem coś pominąć. Ponieważ nie bardzo mi aplet pasował znalazłem w necie inny program do obsługi MUDow, który faktycznie jest lepszy i nawet nie wymaga instalowania. Kolory to jednak jak się domyślam kwestia serwera a nie programu klienckiego.
Przy wszelkich wątpliwościach najpierw używałem znaczka '?'+przeszukiwanie komend.
Wytknąłem kilka błędów które moim zdaniem są istotne i jak widzę niektórzy potraktowali to osobiście. Zamiast zarzucać enigmatycznie ze zrobiłem coś zbyt pobieżnie, wykażcie że te informacje są jasno i czysto podane. Porównując z grą pudełkową to zwykle jest tam instrukcja i tutorial który krok po kroku pokazuje jak używać podstawowych elementów w grze, jak zabezpieczyć elementarne zasoby istotne z punktu widzenia świata gry. Nie oczekuje się że gracz będzie wyszukiwał w internecie na różnych stronach podstawowych informacji o grze a jeśli tak to podane jest dokładnie adres strony.

Nie piszę, że gra jest do d..., ani nie neguję jej walorów. Pewnie wielu z Was widzi w niej 'coś' skoro gra już w nią x lat. Jednak ja do tych walorów na razie nie dotarłem. A piszę w tym wątku bo wydawało mi się, że dotyczy grywalności i przyciągania właśnie takich jak ja, którzy po prostu chcieli sprawdzić jak się w 'to' gra. Zanim zaczniecie mi wytykać że nie postarałem się nawet helpa przeczytać, popatrzcie czego w nim brakuje. Postawcie się (jeśli umiecie) w roli kogoś kto mając podstawy fabularne nie zna podstaw mechanicznych świata. Zechciał pobawić się w Waszą grę i ciekawie spędzić czas, bo chyba taka jest generalnie idea grania.

Ktoś tam pisał wcześniej ze casual player jest w stanie w ciągu 30minut zdobyć podstawowy sprzęt. To nieprawda. Chyba że nazywacie 'casualem' kogoś kto zna świetnie grę i zasady i tylko nie ma czasu żeby dłużej w nią grać.

Człowiek, który usiądzie sprawdzić co to za gra jest (znając całkiem dobrze ideę gier fabularnych oraz obydwa światy: Warhammera i Wiedźmina) w 30 minut może nawet nie przejść tego tutoriala na statku, bo będzie dokładnie czytał i próbował każdą nową podsuwaną instrukcję na wszystkich możliwych elementach otoczenia. Ponadto badanie pierwszych trzech segmentów miasta i szukanie co można by tu zrobić zajmie mu kolejne 30minut. A to jak zarobić pieniądze to bez pomocy zajmie kilka dni.

Być może nie zależy tu na nowych graczach. Bądź tylko na takich którzy już wszystko wiedzą, albo są skłonni najpierw bite dwa dni wyczytywać w internecie wszelkie informacji o grze i zanim zaczną grać przeczytają dokładnie każde forum które związane jest z grą. Jeśli tak jest to poza tymi zapaleńcami, których wielu się nie znajdzie, pojawiać się będą tylko znajomi tych którzy już grają bo oni będą mieli wsparcie.

Moje uwagi pozostają. Starałem się motywować moje zarzuty żeby były konstruktywne, czy ktoś z nich skorzysta, to już nie ode mnie zależy.

Poświęcając czas na pisanie tego i poprzedniego posta miałem na celu wsparcie twórców, bo widać, że dużo wysiłku tu włożono i szkoda żeby się marnował. Nie zawsze widać czego brakuje grze aby przyciągała nowych graczy. Myślę, że łatwiej jest mi to wskazać niż graczowi który gra od lat.

Gorgun
Posty: 65
Rejestracja: 04 mar 2009 10:35

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Gorgun » 22 maja 2010 02:51

Doreden pisze:Kolory to jednak jak się domyślam kwestia serwera a nie programu klienckiego.
Kolorki to jak najbardziej kwestia klienta, przez którego łączysz się z mudem.
Doreden pisze:Ktoś tam pisał wcześniej ze casual player jest w stanie w ciągu 30minut zdobyć podstawowy sprzęt. To nieprawda. Chyba że nazywacie 'casualem' kogoś kto zna świetnie grę i zasady i tylko nie ma czasu żeby dłużej w nią grać.
Casual player to gracz, który gra od dawna, tyle że nie codziennie - loguje się na przykład raz na dwa tygodnie na kilka godzin.

Awatar użytkownika
Violla
Posty: 174
Rejestracja: 11 maja 2009 19:42
Lokalizacja: Fandall

Re: Casual Player. Ważny element internetowych gier fantasy.

Post autor: Violla » 22 maja 2010 07:50

Hm... pamiętam swoje początki. Kiedy się zalogowałam i nie wiedziałam co z sobą począć dalej. Kiedy to stałam jak kolejna lampa w karczmie w Novigradzie . Tam spotkałam starszego gracza, który chciał mi z całego serca pomóc, ale ja nie umiałam nawet mówić swoją postacią... Tylko dzięki domyślności gracza jestem teraz tutaj. Bo uświadomił mnie, że aby się odezwać wciskamy '.
Nie każdy ma czy miał wcześniej kontakt z grami takimi jak ta. Dla mnie to był wielki przypadek, ze tu trafiłam i całkowita nowość. Póżniej juz było nieco łatwiej, bo jak mówi stare porzekadło: Koniec języka za przewodnika. Więc jak się nauczyło mówić, to jakos poszło. (Takie małe wtrącenie - tej ważnej czynności nauczył mnie tępy ogr i przy tej okazji pozdrawiam Gubiego!)
Co do poznawania innych komend i ich zastosowania - wiadomo, że zajmuje to sporo czasu komuś, kto nie ma kolegi/koleżanki którzy by tytłumaczyli to i owo. Także nie wydaje mi się, aby początki były proste. Byś może nie każdy pamięta swoje, albo nie każdy zaczynał typowo od zera, tylko może za namową znajomych.
Niziołki wszystkich krajów - łączcie się!

"[...] hobbity to naprawdę zadziwiające stworzenia. Możesz się nauczyć o nich wszystkiego w ciągu miesiąca, a jednak, po stu latach, mogą cię dalej zadziwić"/Gandalf Szary

http://www.pajacyk.pl/

ODPOWIEDZ