Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Archiwum zamkniętych tematów.
Tjall
Posty: 44
Rejestracja: 21 lut 2011 21:10

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Tjall » 24 lut 2011 18:21

Jeszcze gwoli wyjasnienia, sam gram zwyklym gp i da sie... Osobiscie udaje mi sie wychodzic z roznych dziwnych sytuacji, na tej zasadzie, ze zaczynam gadac do agresora, odgrywac postac itd. Duza czesc spotkanych przeze mnie silniejszych postaci to kupuje. Dawniej bylo latwiej, co wynikalo glownie z tego, ze wchodzac gdziekolwiek do karczmy czy poczty spotykalo sie 2-3 nowe postaci, z ktorymi nawiazywalo sie kontakt, wymienialo doswiadczenia i od razu tworzylo klimatyczna druzyne. Teraz glownie trzeba radzic sobie w pojedynke, ale tez nie ma tragedii

Awatar użytkownika
Pier
Posty: 205
Rejestracja: 21 paź 2010 16:19

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Pier » 24 lut 2011 18:27

Wyjelas mi to Aidko spod palców ;)
hyhy Homerofe sobie zwyczajnie kpi z ludzi(niektórych?), ale ja mu tej radości nie żałuje. A jeśli to nie żarty, to drobna rada: wszystkim naraz do D. Wlesc się nie da :P

Gość

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Gość » 24 lut 2011 20:46

Z mojego halflinskiego punktu widzenia i doswiadczenia wynika, ze nie warto dawac sobie w kasze dmuchac. Buntujcie sie - nie przedstawiajacie sie, atakujcie zawodowcow i chocbyscie cala druzyne swiatla mieli za wrogow - zawsze znajda sie tacy co was wespra; ] Moze i stracicie expa ale zyskacie nowe znajomosci - a na tym polega rpg, przygoda i inne bzdury... Bla bla bla.

nabij fajke zielem, zapal fajke

No ale ja jestem raczej rpgowcem niz expiarzem a w dodatku gram halflingiem wiec z zalozenia nie mam posluchu

Shulz

Awatar użytkownika
Magog
Posty: 127
Rejestracja: 07 sty 2011 00:05

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Magog » 24 lut 2011 21:22

Wlasnie, nastepnym razem to ja napadne na 10 gladow i kaze im wyskakiwac z kasy. Ciekawe czy otrzymam jakis erpeg przynajmniej.
Podstawowa zasada RPG - "Less QQ, More Pew Pew"

Awatar użytkownika
Aida
Posty: 105
Rejestracja: 12 lut 2009 21:37
Lokalizacja: Krk

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Aida » 24 lut 2011 21:23

Na pewno. Powage od Grunga.
Come over to the Dark Side!
We have candy..

Gość

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Gość » 24 lut 2011 21:41

Magog pisze:Wlasnie, nastepnym razem to ja napadne na 10 gladow i kaze im wyskakiwac z kasy. Ciekawe czy otrzymam jakis erpeg przynajmniej.
Co erpeg od gladow? Sam rpeguj odwazniaka zamiast rpgowo spieprzac w krzaki:D I oczekiwac ze jeszcze beda sie z Ciebie erpegowo smiac: ]

S.

edit

Zreszta co? Tak trudno ubrac sie w ladne ciuszki i zablefowac ze jestes scoiakiem i w krzakach siedzi dziesieciu Twoich pobratymcow i porozmawiac sobie choc przez chwile jak rowny z rownym? Uwierzcie w siebie a nie placzcie na forum zeby dostosowywac swiat do waszych zludnych potrzeb bezpieczenstwa. A pozniej narzekacie na czarodziejow ktorzy wam w dupe wlaza coraz to nowymi udoskonaleniami ze za duzo ze nudno. Jak sie jest nudnym to czarodziej nie pomoze.

No ale ja jestem hipokryta wiec i tak nikt nie bedzie bral pod uwage mojego zdania.

edit2

Oczywiscie nie chcialem urazic zadnego czarodzieja za jego trud wlozony w udoskonalanie swiata:]

Awatar użytkownika
Huggus
Posty: 238
Rejestracja: 12 lut 2009 21:13
Lokalizacja: Inis Ard Skellig

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Huggus » 25 lut 2011 02:45

Zorrid pisze:
Sam ledwie z półtorej godzinki temu miałem sytuację, gdzie spora grupa korsarzy zatrzymała mnie, odcięła drogę, oskarżając o zacieranie śladów - a ja po prostu wracałem z expienia w górach sinych. Na szczęście nie zwlekałem z wyjaśnieniem, podporządkowałem się poleceniom i najwyraźniej zajęci tropieniem korsarze odpuścili i poszli dalej. Jestem jednak pewien, że niezorientowany gracz byłby już martwy.Po prostu zignorowałby/ nie zwrócił uwagi lub po prostu nie dość szybko odpowiadał. Kilka dni temu widziałem sytuacje w samym centrum Novigradu, gdzie żółtek został oskarżony o bycie czujką i dostał polecenie opuszczenia lokacji. Nie wiem, może akurat sięgał po herbatę, bo w mniej niż 10 sekund został zaatakowany, po 20 sekundach już nie żył. Nie wiem czy to był rzeczywiście szpieg czy nie, ale wiem, że doszliśmy do paranoi. Jeżeli możliwość prowadzenia wielu postaci na jednym koncie ma prowadzić do takiej psychozy, to ja tej możliwości mówię nie. Opisane wyżej sytuacje to jedne z wielu i tylko te z ostatnich kilku dni.

A mogli zabic. Na przyszlosc uwazaj wiecej na to ze ktos kleczy na ziemi i beidz e ok :)
We shall fight on the beaches, we shall fight on the landing grounds,
We shall fight on the fields and in the streets, we shall fight in the hills.
We shall never surrender!


Większość ludzi wolała by umrzeć, niż myśleć. I tak zresztą robią.

Coronius
Posty: 778
Rejestracja: 13 lut 2009 22:45

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Coronius » 25 lut 2011 07:52

A nie uważasz faktu, że ktoś kto chce mieć ciszę i spokój musi uważać na bandę osobników goniących za fragiem za wypaczenie?

Dlaczego łowiąc ryby w miejscu, gdzie biegają drużyny próbujące się zamordować gracz musi potem mieć nieprzyjemności od obu stron - bo szpieguje?

Gość

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Gość » 25 lut 2011 11:09

Coronius: oczekiwac ze zawsze zostawia cie w spokoju to juz by byla przesada. W miescie pod ostrzalem artyleryjskim tez prawdopodobnie malo kto chodzil by na ryby, zdrowy rozsadek nakazywalby sie przeniesc w inne miejsce, bo zawsze mozna oberwac zablakanym pociskiem. Czym innym jednak bylaby taka sytuacja a czym innym atak np. komanda na przypadkowego cywila ktory w zaden sposob nie moze zaszkodzic operacji (zaszkodzic jej natomiast moze ujawnienie swoich pozycji, zwloka spowodowana takim atakiem). Kompletnie sie zgadzam z tym ze w pewne miejsca sie nie chodzi, jesli nie chce sie ryzykowac smierci, z tego powodu nie odwiedzam zbyt czesto terenow na wschod od Hagge czy Gelibolu, Aedirn czy Kaedwen, Brokilonu, Nilfgaardu. Z podobnych przyczyn unikam Lyrii czy Skellige (znowu, jesli ktos przebywa na terenach wroga, to znaczy ze moze byc tych wrogow sojusznikiem, trzeba wiec atakowac). Niestety, w ten sposob miejsc w ktore moglbym sie przeniesc jest naprawde niewiele, a nawet w takich zdarza sie atak za sama obecnosc, nie za to ze slady zadeptales, czy krecisz sie przesadnie kolo nieodpowiedniej druzyny.

Wenck
Posty: 22
Rejestracja: 25 lut 2011 10:46
Lokalizacja: Lublin

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Wenck » 25 lut 2011 11:50

Vladimir, śledzę dyskusję od samego początku i nie bardzo jestem w stanie Cię zrozumieć. Dla mnie sprawa jest prosta. Jeżeli przebywa się w Ishtar to trzeba liczyć się z tym ,że grając człowiekiem można zostać zaatakowanym przez Komando. Ten element to nieodzowna cześć tej domeny która naprawdę dodaje nieco smaczku.
Dodam ,że gram jako GP około czterech lat. Miałem kilka postaci i to zawsze jako człowiek, głownie w Ishtar. Komando przez te kilka lat zabiło mnie tylko raz kiedy jednej z moich postaci zachciało się dostać do pewnej gildii. Poza tym "spotkania" z Komandem wspominam wzglednie miło, zawsze kończyło się na kopaniu, krzykach i kilku emotach. Zniesmaczyła mnie tylko jedna sytuacja kiedy członek Komanda zaatakował mnie na poczcie i ganiał po mieście.
Podsumowując, moim zdaniem przesadzasz.

Zablokowany