Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Archiwum zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Pier
Posty: 205
Rejestracja: 21 paź 2010 16:19

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Pier » 26 lut 2011 09:08

Ale bieda. Szczególnie tekst o zupie i samoocenie, oklepane jak tyłek emerytowanej dziwki.

Awatar użytkownika
Ulik
Posty: 267
Rejestracja: 21 mar 2009 21:14
Lokalizacja: Kraków

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Ulik » 26 lut 2011 09:18

Oczywiście, że oklepane. Nie jestem pierwszą ni ostatnią osobą o zdrowym rozsądku doprawionym nutą inteligencji grającą w te grę (wbrew temu co czasem jest prezentowane na forum jest nas wielu), a takie zdają się mieć podobne opinie.

Awatar użytkownika
Pier
Posty: 205
Rejestracja: 21 paź 2010 16:19

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Pier » 26 lut 2011 09:29

Nu, prawdziwy peacemeaker i rpgowiec. Pozbawiony agresji i kreatywny :D

Brot
Posty: 19
Rejestracja: 16 sty 2011 18:44

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Brot » 26 lut 2011 09:35

Pier
Jeśli goniąc człowieka biegniecie przez wioskę/miasto pełne LUDZI, tyle że enpecowatych, i nie rzucacie się na nich, chcąc wyrżnąć ich, ich dzieci i kobiety tylko dalej gonicie GRACZA chcąc go sfragować - to Ulik ma rację w 100%. Pomijam tutaj potyczki gildiowe.

I chociaż osobiście uważam że ubicie gp przez ludzi z zawodem jest dopuszczalne byle nie za często, to nie miałbym nic przeciwko, gdyby Wizowie określili jasno że takich sytuacji być nie powinno - z pominięciem sytuacji kiedy np. ktoś włazi na teren przygildiowy. A drugi punkt powinien od razu głosić, że wysyłanie seca do szpiegowania/prowokowania wrogiej gildii skonczy się powaznymi konsekwencjami dla pierwszej postaci gracza. A jeśli to nie pomoże, to konsekwencjami dla jego gildii przy kolejnych próbach takiego działania.

Bo niestety, są ludzie do których przemawia tylko brutalne siła.

Awatar użytkownika
Jaeden
Posty: 53
Rejestracja: 16 lis 2010 16:43

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Jaeden » 26 lut 2011 11:38

Ulik pisze:Oczywiście, że oklepane. Nie jestem pierwszą ni ostatnią osobą o zdrowym rozsądku doprawionym nutą inteligencji grającą w te grę (wbrew temu co czasem jest prezentowane na forum jest nas wielu), a takie zdają się mieć podobne opinie.
Zdrowy rozsadek to nie jest termin naukowy - wbrew przeciwnie, jest to fikcja wymyslona przez pseudointeligentow, majaca byc niezaprzeczalnym dowodem, ze rzeczywistosc jest wlasnia taka jak im sie wydaje, bo przeciez sa tacy nieomylni. Piszac takie rzeczy, sugerujesz, ze jesli Cie zabilem w grze, bo takie mam widzimisie, to jestem jakims niedowartosciowanym polglowkiem, a tak nie jest - po prostu lubie zabijac graczy, i moje uzasadnienie takiego czynu przemawia mocniej, niz argument za tym, zeby taka osobe zostawic w spokoju. Przyroda zna inne takie przypadki - lew zabija jak jest glodny, tygrys zabija bo lubi.

Co do Skoja ganiajacych ludzi po miastach - od niemal zawsze twierdzilem, ze to niedorzeczne, moznaby cos z tym zrobic. W miastach latwo sie ucieka i tak, wiec ilosc zgonow - a tym samym powaga problemu - bedzie nieduza, prostego rozwiazania tej sytuacji nie ma, a skomplikowane nie jest warte zachodu.
Jaeden, cham i prostak.

Jesli polelf, to tylko owiany legenda, w srebrzystej zbroji i z helmem, ktory mowi "zabij".

Vailen
Posty: 35
Rejestracja: 25 mar 2009 21:47
Lokalizacja: Op

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Vailen » 26 lut 2011 11:46

Bzdura jest oskarzanie nas o tego typu akcje. NATYCHMIASTOWY atak po zobaczeniu czlowieka? Nie wiem w jaka gre gracie. Jak narazie tylko jedna osoba oskarza scoia o cos takiego (choc watpie ze tak wlasnie bylo). Nigdy nie ma ataku bez ostrzezenia. Nigdy nie ma ataku bez erpega. Bluzgi wyzwiska i inne "wypad za morze" zawsze grzecznie odegrane. W przypadku gdy ofiara nie chce wspolpracowac przechodzim do czynow. Lajf is brutal.

Brot
Posty: 19
Rejestracja: 16 sty 2011 18:44

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Brot » 26 lut 2011 12:02

Jaeden pisze: Zdrowy rozsadek to nie jest termin naukowy - wbrew przeciwnie, jest to fikcja wymyslona przez pseudointeligentow, majaca byc niezaprzeczalnym dowodem, ze rzeczywistosc jest wlasnia taka jak im sie wydaje, bo przeciez sa tacy nieomylni. Piszac takie rzeczy, sugerujesz, ze jesli Cie zabilem w grze, bo takie mam widzimisie, to jestem jakims niedowartosciowanym polglowkiem, a tak nie jest - po prostu lubie zabijac graczy, i moje uzasadnienie takiego czynu przemawia mocniej, niz argument za tym, zeby taka osobe zostawic w spokoju. Przyroda zna inne takie przypadki - lew zabija jak jest glodny, tygrys zabija bo lubi.
Właśnie nieświadomie udowodniłeś, że Ulik ma rację.
W psychologii to się nazywa mechanizmy obronne. I dlatego żadna dyskusja na forum nie ma sensu a Wizowie po przekroczeniu punktu krytycznego rozwiązują kwestie "na Drakwald". I do końca Arki nic się tu nie zmieni :)

Awatar użytkownika
Jaeden
Posty: 53
Rejestracja: 16 lis 2010 16:43

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Jaeden » 26 lut 2011 12:06

Brot pisze:Właśnie nieświadomie udowodniłeś, że Ulik ma rację.
W psychologii to się nazywa mechanizmy obronne. I dlatego żadna dyskusja na forum nie ma sensu a Wizowie po przekroczeniu punktu krytycznego rozwiązują kwestie "na Drakwald". I do końca Arki nic się tu nie zmieni :)
Hehe, sprytnie. Nie chodzi o mechanizmy obronne (chociaz oczywiscie w tym miejscu mozesz mi to ponownie wytknac), tylko o niski poziom tolerancji na bullshit ;). Jak moj wspolokator mowi, ze Awatar to film o ratowaniu lasow deszczowych to tez mu mowie, ze jest glupi, a nie ma to nic wspolnego z obrona.
Co do decyzji wizow, nie sposob sie nie zgodzic, najlepiej zabronic tworzenia postaci ludzkich, a obecnych ludzi zamienic na elfy, Osade na kolonie Deithwen i sru, kazdy bedzie mial po rowno.
Brot pisze:I dlatego żadna dyskusja na forum nie ma sensu
A jednak dyskutujesz tutaj, i jesli moge zauwazyc - dosc zarliwie. Jakie jest na to wyjasnienie psychologiczne?
Ostatnio zmieniony 26 lut 2011 12:11 przez Jaeden, łącznie zmieniany 1 raz.
Jaeden, cham i prostak.

Jesli polelf, to tylko owiany legenda, w srebrzystej zbroji i z helmem, ktory mowi "zabij".

Zorrid
Posty: 168
Rejestracja: 22 lut 2010 21:47

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Zorrid » 26 lut 2011 12:07

Huggus pisze:
Zorrid pisze:
Sam ledwie z półtorej godzinki temu miałem sytuację, gdzie spora grupa korsarzy zatrzymała mnie, odcięła drogę, oskarżając o zacieranie śladów - a ja po prostu wracałem z expienia w górach sinych. Na szczęście nie zwlekałem z wyjaśnieniem, podporządkowałem się poleceniom i najwyraźniej zajęci tropieniem korsarze odpuścili i poszli dalej. Jestem jednak pewien, że niezorientowany gracz byłby już martwy.Po prostu zignorowałby/ nie zwrócił uwagi lub po prostu nie dość szybko odpowiadał. Kilka dni temu widziałem sytuacje w samym centrum Novigradu, gdzie żółtek został oskarżony o bycie czujką i dostał polecenie opuszczenia lokacji. Nie wiem, może akurat sięgał po herbatę, bo w mniej niż 10 sekund został zaatakowany, po 20 sekundach już nie żył. Nie wiem czy to był rzeczywiście szpieg czy nie, ale wiem, że doszliśmy do paranoi. Jeżeli możliwość prowadzenia wielu postaci na jednym koncie ma prowadzić do takiej psychozy, to ja tej możliwości mówię nie. Opisane wyżej sytuacje to jedne z wielu i tylko te z ostatnich kilku dni.

A mogli zabic. Na przyszlosc uwazaj wiecej na to ze ktos kleczy na ziemi i beidz e ok :)
Przepraszam ale co mam robić jak zauważę że ktoś klęczy? Wprowadzono na arkę lewitację?
Ja akurat nie mam osobistej pretensji o całą sytuację. Było bardzo fajnie,piraci odstawili krotkie lecz bardzo klimatyczne rpg, był dreszczyk emocji. Podobało mi się - jakbym zginął to pewnie szybciej bym wrócił do gry i odrabiania niż przy innych głupich zgonach.

Jedine, co mi się nie podobało to powód, będący dowodem panującej na arce psychozy, o której piszę gdzie indziej. Jak można radzić zółtkowi "zapytaj na arce", skoro jego pierwsze doświadczenie z innymi graczami to często zgon za nie wiadomo co. Taki gracz nie pyta - on ucieka.

Tak - mogli zabić, ja widząc szykującego się do odcięcia drogi pirata mogłem wcisnąć zakończ. Oba zachowania - zabicie słabego gp przez drużynę zawodowców i nagłe opuszczenie arkadii reprezentowałoby ten sam żenujący poziom. Samo zachowanie i rpg korsarzy pochwalam, powszechnego zakładania że każdy żółtek to szpieg i sabotażysta na pewno pochwalić nie mogę.
Żądamy godnych stawek dla łapaczy zwierząt!

Awatar użytkownika
Ulik
Posty: 267
Rejestracja: 21 mar 2009 21:14
Lokalizacja: Kraków

Re: Zabijanie innych graczy - usprawiedliwiona przyczyna.

Post autor: Ulik » 26 lut 2011 12:15

Jaeden pisze: Piszac takie rzeczy, sugerujesz, ze jesli Cie zabilem w grze, bo takie mam widzimisie, to jestem jakims niedowartosciowanym polglowkiem,
Dokładnie.
Jaeden pisze:Piszac takie rzeczy, sugerujesz, ze jesli Cie zabilem w grze, bo takie mam widzimisie, to jestem jakims niedowartosciowanym polglowkiem, a tak nie jest - po prostu lubie zabijac graczy, i moje uzasadnienie takiego czynu przemawia mocniej, niz argument za tym, zeby taka osobe zostawic w spokoju. Przyroda zna inne takie przypadki - lew zabija jak jest glodny, tygrys zabija bo lubi.
Zwierzęta nie grają w te grę tylko ludzie. Możesz się chwile zastanowić nad faktem, czy cofniecie przypadkowej postaci parę godzin/dni/tygodni expa w tył to na prawdę coś co chcesz zrobić, jeśli tak to patrz pierwszy cytat w tym poście ;p

Zablokowany