Takie tam o kupcach

Forum wieści z Arkadii.
Hargrim
Posty: 29
Rejestracja: 01 mar 2018 11:45

Takie tam o kupcach

Post autor: Hargrim » 20 mar 2019 00:24

Ja się już nie mogę doczekać utopców, tak wspaniały teren wreszcie przestanie być martwy, może zobaczymy tam jakieś fajne fajty. Kurhan z losowym magikiem też zapowiada się świetnie. Mam tylko nadzieję, że odpowiednio zwiększą trudność WSZYSTKICH miejsc, biorąc pod uwagę obecny power creep, i dodadzą naprawdę mocne bloki. W ten sposób legionista i korsarz dostaną nowe życie (będą konieczni, aby ludzie nie popadali), a fanol i barb trochę osłabną, co tylko wyjdzie tej grze na dobre, gdy walki będą trwały dłużej, bo i więcej frajdy, i więcej zgonów z powodu zmęczenia po łamaniu. Jednocześnie może wzrosłaby rola (ukrywających się) zwiadowców (pilnowanie, aby wróg nie wlazł na naszego bossa).

Awatar użytkownika
Blob
Posty: 172
Rejestracja: 04 mar 2009 08:37

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Blob » 20 mar 2019 19:03

Hargrim pisze:
20 mar 2019 00:24
Ja się już nie mogę doczekać utopców, tak wspaniały teren wreszcie przestanie być martwy, może zobaczymy tam jakieś fajne fajty. Kurhan z losowym magikiem też zapowiada się świetnie. Mam tylko nadzieję, że odpowiednio zwiększą trudność WSZYSTKICH miejsc, biorąc pod uwagę obecny power creep, i dodadzą naprawdę mocne bloki. W ten sposób legionista i korsarz dostaną nowe życie (będą konieczni, aby ludzie nie popadali), a fanol i barb trochę osłabną, co tylko wyjdzie tej grze na dobre, gdy walki będą trwały dłużej, bo i więcej frajdy, i więcej zgonów z powodu zmęczenia po łamaniu. Jednocześnie może wzrosłaby rola (ukrywających się) zwiadowców (pilnowanie, aby wróg nie wlazł na naszego bossa).
Już są miejsca gdzie bez legionisty praktycznie nie wybierzesz się. Ja osobiście nie uważam rozwiązana na wzór skóry smoka i myśliwego za dobre, ale widzę lubisz takie rozwiązania (mam nadzieje nie z powodu zawodu który posiadasz).
W każdym razie efekt psychologiczny takich rozwiązań może być odwrotny od zamierzonego.

Zwiadowcy w chwili obecnej to sobie chyba tylko w nocy mogą coś w ukryciu popilnować. Widać to po popularności takich zawodów.

Anatolij
Posty: 29
Rejestracja: 08 lut 2019 16:37

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Anatolij » 21 mar 2019 09:55

Blob pisze:
20 mar 2019 19:03
Ja osobiście nie uważam rozwiązana na wzór skóry smoka i myśliwego za dobre
A jaką alternatywę proponujesz? Niech skóry wycina każdy?

Mamy obecnie trzy zawody niebojowe:
Kupiec - dużo źródeł zarobku sprawiła, że to praktycznie zawód wymarły, nawet w CKN kupca nie uświadczysz, sami "zbrojni" zostali.
Odkrywca - jego atutem jest obecnie nieprzydatna znajomość języków i nieprzydatne wyczucie kierunku (kompasy tanie i powszechnie dostępne).
Myśliwy - może wycinać skóry (z wyjątkiem skór smoka, gryfa i wiwern reszta jest zbyt tania, żeby był sens coś wycinać) i szczątki (też bardzo tanie, ale nie płaczę, to zarobek przy okazji treningu).

Ja bym właśnie poszedł dalej niż jest obecnie i "dopakował" przydatność tych zawodów:

Kupiec - ceny w sklepach razy dwa żeby jego targowanie się przydało, ocenę obiektu i szacowanie u wszystkich innych zawodów podzielić przez dwa. Przez to stowarzyszeniom będzie się opłacało trzymać w swoich szeregach przynajmniej jednego aktywnego kupca. Ewentualnie radykalny krok - usunąć ten zawód i zamknąć CKN jako relikt przeszłości (obecni zbrojni mogliby przejść do innych stowarzyszeń zachowując zawody).

Odkrywca - kompasy powinni robić tylko gnomi wynalazcy, a jeśli już się w sklepie pojawi to powinien kosztować ze 150 złota, wtedy przewodnik się przyda. Dodatkowo postać przy tworzeniu powinna wybierać swoje pochodzenie i powinna znać tylko ten język, a pozostałych (w tym wspólnej mowy) powinna się uczyć od innych. Oczywiście wymagałoby to dodania trzech nowych języków - wspólnego, imperialnego i ishtarskiego.

Myśliwy - wywalić ze sklepów torby/plecaki/worki/sakiewki, niech je robią rzemieślnicy z dostarczonych skór. W zamian za to wywalić też deliony.

Oczywiście nie robię sobie nadziei, że to kiedykolwiek nastąpi, ale pomarzyć można, nie? :roll:

Awatar użytkownika
Slewhut
Posty: 103
Rejestracja: 15 lut 2018 14:00

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Slewhut » 21 mar 2019 15:05

Odkrywca - kompasy powinni robić tylko gnomi wynalazcy, a jeśli już się w sklepie pojawi to powinien kosztować ze 150 złota, wtedy przewodnik się przyda. Dodatkowo postać przy tworzeniu powinna wybierać swoje pochodzenie i powinna znać tylko ten język, a pozostałych (w tym wspólnej mowy) powinna się uczyć od innych. Oczywiście wymagałoby to dodania trzech nowych języków - wspólnego, imperialnego i ishtarskiego.
Mysle ze brak kompasow i odkrywcow zaowocowalby poprostu pomijaniem miejsc trudno dostepnych. Co do jezykow to wystarczy wylaczyc u NPCow rozumienie wspolnej mowy.

Ale wtedy zamiast odkrywcy pozostanie lingwista?


Niestety nie wiem jak wygladala pierwotna mysl powolujaca odkrywce do zycia, ale fajnie jakby byl przydatny przy "odkrywaniu" skarbow, trudnych szlakow itd...

Mysle ze problemem jest zlorzyc odpowiednia ekipe do wyprawy, a zawod odkrywcy (tak niepopularny) jako wymagany bylby duzym utrudnieniem. Jestem za rozbudowa RPGa na Arkadii, ale nie questow, tylko RPGa miedzy graczami, co za tym idzie zawody kupcow,odkrywcow i mysliwych nie robilbym wymaganym do codziennej egzystencji, ale bardzo mocno wzbogacajacymi gre.
Wieje wiatr w mojej głowie
Nad doliny i nad sady niesie mnie
Wieje wiatr w mojej głowie
On pieśń wolności niesie mi

Awatar użytkownika
Lieselotte
Posty: 78
Rejestracja: 19 maja 2017 19:34

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Lieselotte » 21 mar 2019 15:18

Obawiam się, że bez jakichś bojowych smaczków dla Kupca i Odkrywcy, podobnie, jak było z lekką poprawą Myśliwego, te zawody dalej pozostaną w niszy, a zaproponowane wyżej zmiany wprowadzą jedynie u części graczy dodatkową frustrację.

Grywalność by poprawiły:
  • Kupiec - możliwość wynajęcia najemnego npc'a, np. o sile czarnego orka, który chodziłby z kupcem i wspierał go/drużynę w walce, a ponadto pomagał w noszeniu sprzętu, co wpływałoby na realną wartość dodaną kupca w drużynie i codziennej aktywnej grze opartej na wyprawach.
  • Odkrywca - możliwość wyciągnięcia dodatkowego sprzętu z wprowadzanych właśnie skarbców, gdy odkrywca jest w walczącej drużynie, +5% do walki bronią, +5% do uników.
Inaczej to wciąż będą zawody dla outsiderów, a postrzeganie ich w większości gildii będzie jako marnowanie etatu, jak to jest obecnie (słyszałem to kiedyś nawet w klimatycznej post-rasówce, nie udzielającej się w wojnach).

Awatar użytkownika
Gunnar
Posty: 172
Rejestracja: 12 lut 2009 21:57

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Gunnar » 21 mar 2019 19:06

Lieselotte pisze:
21 mar 2019 15:18
Obawiam się, że bez jakichś bojowych smaczków dla Kupca i Odkrywcy, podobnie, jak było z lekką poprawą Myśliwego, te zawody dalej pozostaną w niszy, a zaproponowane wyżej zmiany wprowadzą jedynie u części graczy dodatkową frustrację.

Grywalność by poprawiły:
  • Kupiec - możliwość wynajęcia najemnego npc'a, np. o sile czarnego orka, który chodziłby z kupcem i wspierał go/drużynę w walce, a ponadto pomagał w noszeniu sprzętu, co wpływałoby na realną wartość dodaną kupca w drużynie i codziennej aktywnej grze opartej na wyprawach.
  • Odkrywca - możliwość wyciągnięcia dodatkowego sprzętu z wprowadzanych właśnie skarbców, gdy odkrywca jest w walczącej drużynie, +5% do walki bronią, +5% do uników.
Inaczej to wciąż będą zawody dla outsiderów, a postrzeganie ich w większości gildii będzie jako marnowanie etatu, jak to jest obecnie (słyszałem to kiedyś nawet w klimatycznej post-rasówce, nie udzielającej się w wojnach).
O, ot z tym ochroniarzem swietne!

Awatar użytkownika
Cyzel
Posty: 78
Rejestracja: 26 sie 2014 18:41

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Cyzel » 21 mar 2019 21:04

Rzadko sie wypowiadam na forum, ale do pomyslow dotyczacych mojej postaci sie ustosunkuje.
Lieselotte pisze:
21 mar 2019 15:18
Grywalność by poprawiły:
  • Kupiec - możliwość wynajęcia najemnego npc'a, np. o sile czarnego orka, który chodziłby z kupcem i wspierał go/drużynę w walce, a ponadto pomagał w noszeniu sprzętu, co wpływałoby na realną wartość dodaną kupca w drużynie i codziennej aktywnej grze opartej na wyprawach.
Jako jeden z grających kupców - proszę nie. Kupiec z założenia jest zawodem niebojowym. Wzmacnianie jego bojowości spowoduje tylko mniejsze wyrzuty sumienia u bojowej części graczy jak będą takiego kupca atakować. Zamiast tego dajcie nam - i innym - niebojowe formy zdobywania expa. Obciecie innym zawodom targowania i oceny sprzetu pewnie i byloby mile, ale ja nie z tych zeby innym zabierac. Jakies fajne miejsca wymagajace kupca/mysliwego/odkrywcy zeby do nich wejsc? Swietnie. Moze jedna/dwie takie miejscówki z ciekawymi fantami (niekoniecznie magik/klucz do skrzyni, chociaz z drugiej strony czemu nie) poprawi sytuacje naszych zawodow, moze nie.

Albo niech zostanie jak jest. Kupiec nigdy nie byl wdziecznym zawodem, zawsze niszowym, ale sa zapalency ktorzy chca takiego odgrywac. Pomysly z zaoraniem calego zawodu prosze sobie wsadzic w otwor ponizej plecow.

A juz przede wszystkim prosze sie odstosunkowac od innych stowarzyszen i pomyslow z zamykaniem czyjejs gildii. Ogarniajcie sie nawzajem w swoich grupach i dajcie innym bawic sie w tej grze tak jak chcą, dopoki chca. Dodam tylko, nie zaglebiajac sie w szczegoly bo forum nie jest od grania - obecna sytuacja CKN, poza wewnetrznymi problemami, jest w rownym (jesli nie wiekszym) stopniu spowodowana polityka innych "zyczliwych" stowarzyszen, ktore od samego poczatku skutecznie wspieraja "rozwoj" i "prosperowanie".

Pozdrawiam.
Spod mokrego kaptura, miast skołtunionej brody, wyzierał długi i spiczasty nos, niezawodnie określający przynależność posiadacza do starej i szlachetnej rasy gnomów.

Edemir
Posty: 5
Rejestracja: 02 lut 2019 16:24

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Edemir » 21 mar 2019 21:16

A może po prostu zabrać zawodom bojowym niebojowe umy i stworzyć z nich coś w rodzaju rzemiosła, które wybierałoby sie poza zawodami bojowymi. Coś w stylu, tropiciel, zielarz, kupiec, mysliwy itd.

Awatar użytkownika
Lieselotte
Posty: 78
Rejestracja: 19 maja 2017 19:34

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Lieselotte » 21 mar 2019 21:41

Krzyczysz, Cyzel, jak bym ja Ci chciał tego kupca w umy bojowe uzbroić i nie wiadomo co zabrać. A jeżeli nie chciałbyś korzystać ze swojego npca do bojowych celów, to byś miał prywatnego tragarza - moim zdaniem fajna sprawa.

A prawda jest taka, że kupiec w swojej obecnej formule, podobnie jak Odkrywca, nie ma praktycznie dla siebie miejsca na arce. Oczywiście, zawsze znajdą się gracze, którzy znajdą sobie najbardziej niszową rzecz i cieszyliby się nawet z zawodu rybaka, ale realnie patrząc - na tle wszystkich innych zawodów, te dwa obecnie nie mają praktycznie sensu.

Awatar użytkownika
Cyzel
Posty: 78
Rejestracja: 26 sie 2014 18:41

Re: Nowsze płacze na magów

Post autor: Cyzel » 22 mar 2019 01:10

Nie krzycze :P Nie uzylem nawet ani jednego wykrzyknika. :ugeek:

Ja po prostu widze jakie podejscie maja pewne osoby z ktorymi przyszlo mi grac. To ze nie uzywalbym tego osilka do bojowych celow wcale by nie poprawilo mojej sytuacji. Jesli moglbym go uzyc to bylaby to tylko i wylacznie moja wina ze go nie uzywam. Ale ja nie o tym mialem...
Lieselotte pisze:
21 mar 2019 21:41
Krzyczysz, Cyzel, jak bym ja Ci chciał tego kupca w umy bojowe uzbroić i nie wiadomo co zabrać. A jeżeli nie chciałbyś korzystać ze swojego npca do bojowych celów, to byś miał prywatnego tragarza - moim zdaniem fajna sprawa.
Słowo klucz? "Moim zdaniem". Ja gram kupcem i wiem, ze ten tragarz potrzebny mi jak swini siodlo. Za duzo wizogodzin by ten projekt zajal, za malo faktycznych korzysci. Owszem, fajnie to brzmi, ale nie zmienia sytuacji kupcow na lepsze. Ba! Rysuje nam tylko na d... osilku wielka tarcze -> tu walic.
Lieselotte pisze:
21 mar 2019 21:41
A prawda jest taka, że kupiec w swojej obecnej formule, podobnie jak Odkrywca, nie ma praktycznie dla siebie miejsca na arce. Oczywiście, zawsze znajdą się gracze, którzy znajdą sobie najbardziej niszową rzecz i cieszyliby się nawet z zawodu rybaka, ale realnie patrząc - na tle wszystkich innych zawodów, te dwa obecnie nie mają praktycznie sensu.
Kazdy ma swoja wizje Arkadii. Dla mnie priorytetem jest odgrywanie postaci. Zabijanie stworkow/enpecy to zlo konieczne (jesli chce byc dobrym kupcem to musze gdzies sie wyekspic zeby dostac lepsze ceny i nosic wiecej towaru - jedynym sposobem jest walka).

<irony mode> Moim zdaniem sensu nie ma 9 zawodow bojowych. Wystarczylby przeciez jeden zawod umozliwiajacy treningi w maksymalnie 2/3 broniach + 2 umy z puli tarczownictwo/parowanie/uniki. W zaleznosci od dobytej broni i wytrenowanego zestawu umow mozesz bic wolniej albo szybciej i zbierac wiecej albo mniej ciosow. Przeciez cel jest ten sam. Zabic sie nawzajem, albo zabic enpece. I do takiego zabijania Arkadia potrzebuje 9 zawodow, ale juz niebojowych, ktore faktycznie pomagaja odgrywac rozne postaci jest tylko 3. </irony mode>

Moim zdaniem wiecej sensu ma poszerzenie puli zawodow niebojowych. Wskrzeszenie rybaka i zielarza, dodanie roznych rzemieslnikow i gornikow z prawdziwego zdarzenia. ;)

(Disclaimer: ja oczywiscie wiem i rozumiem ze moje zdanie jest tak niszowe jak moja postac. I choc szczerze w to watpie, to moze kiedys ktores z moich Arkadyjskich marzen sie spelni :) )
Edemir pisze:
21 mar 2019 21:16
A może po prostu zabrać zawodom bojowym niebojowe umy i stworzyć z nich coś w rodzaju rzemiosła, które wybierałoby sie poza zawodami bojowymi. Coś w stylu, tropiciel, zielarz, kupiec, mysliwy itd.
Brzmi sensownie, choć sensowne nie jest. Owszem, z punktu widzenia postaci "bojowej" fajnie by bylo dostac jeszcze umy np. kupca zeby lepiej oceniac sprzet i jeszcze dostawac wiecej kasy ze sprzedazy. Z punktu widzenia postaci niebojowej moge sie spakowac i skasowac, albo dolaczyc do szarej masy wojowniko-rzemieslnikow.

Swoją drogą:
Lieselotte pisze:
21 mar 2019 21:41
Oczywiście, zawsze znajdą się gracze, którzy znajdą sobie najbardziej niszową rzecz i cieszyliby się nawet z zawodu rybaka (...)
Moim zdaniem wlasnie o takich graczy powinnismy walczyc. O wyraziste, nietuzinkowe postaci, ktore ubarwiaja swiat Arkadii zamiast o standardowa bande prowadzacych i wspieraczy.
Spod mokrego kaptura, miast skołtunionej brody, wyzierał długi i spiczasty nos, niezawodnie określający przynależność posiadacza do starej i szlachetnej rasy gnomów.

Zablokowany