Co czytać, by załapać klimat gry?

Forum Pomoc dla Początkujących.
Awatar użytkownika
Adventicus
Posty: 168
Rejestracja: 17 sty 2017 23:00

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Adventicus » 03 paź 2017 15:13

Ciekawostką jest fakt, że książki odnoszące się do tzw ciemnej strony czy to mrocznych elfów chaosu czy skavenów czyta się zdecydowanie lepiej.

Cochis
Posty: 117
Rejestracja: 13 lut 2009 14:58
Lokalizacja: San Antonio

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Cochis » 03 paź 2017 21:51

Klimaty złodziejsko mafijne wspiera Lamora. Locke Lamora. A dokładniej "Kłamstwa Lockea Lamory"
[...] jest dorosly, dojrzaly, ma swoje hobby ... bawi sie klockami Lego [...]

Awatar użytkownika
Werbat
Posty: 1334
Rejestracja: 12 lut 2009 21:25
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Werbat » 04 paź 2017 14:37

I w ogóle cała ta trylogia Lyncha, Kuba ;-)
I aim to misbehave.
Systematycznie dążę do wyrugowania hejtu z arsenału swoich środków wyrazu.

Cochis
Posty: 117
Rejestracja: 13 lut 2009 14:58
Lokalizacja: San Antonio

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Cochis » 04 paź 2017 15:06

Ostatnia czesc mi sie nie podoba prawde mowiac.
Czekam co bedzie dalej.
[...] jest dorosly, dojrzaly, ma swoje hobby ... bawi sie klockami Lego [...]

Awatar użytkownika
Eltharis
Posty: 124
Rejestracja: 22 lip 2014 23:39

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Eltharis » 05 paź 2017 20:04

Dla mnie bazą jest aktualna edycja oficjalnego lora, czyli army booki do ósmej edycji, bo to jest coś do czego każdy może się odnieść. Książki są ładnie wydane, dobrze napisane i całkiem spójne. Mi się przyjemnie czytało. Wiadomo, że są niespójności ze starszymi edycjami, ale lore ewoluuje i można po prostu brać jego najnowszą wersję, a starą uznawać za podania lub legendy (Airhil łądnie to ujął).

Jeśli ktoś woli mniej górnolotne teksty to oczywiście są podręczniki do WFRP, pełne czarnego humoru, choć prócz nielicznych wyjątków traktują głównie Imperium. Zabawnie czytało mi się na przykład opis Talabheim w przygodzie "Groza w Talabheim". Sporo tekstu jest z lekkim przymrużeniem oka, ale wciąż wiernego z lorem.

Wszelkie luki (jak na przykłąd Tileę) można sobie powypełniać nieoficjalnymi książkami, jak na przykład wspomniane przez Ysar Liber Fanatica. Mnie trochę denerwują sprzeczności z oficjalnym lorem (na przykłąd Leśne Elfy przedstawiane jako buddyści odprawiający chińsko brzmiący rytuał Bran-Wa-Shin). To zresztą też bardzo starannie napisane książki, ale nie bardziej oficjalne niż to co wymyślimy sobie samemu. A myślę, że fajnie jest mieć jednak wspólny mianownik z innymi graczami.

A do tego oczywiście fantastyka wszelkiej maści. Z warhammerowych cztyadeł całkiem podobała mi się Blood of Aenarion. Podobno cykl o Malusie jest też całkiem dobry. Jestem pewien, że każdy ucieszy się rozmawiając na Arce z wiarygodną postacią odgrywaną z pomysłem, a dla mnie radość będzie tym większa im lepiej postać wpleciona jest w realia świata.

Awatar użytkownika
Ysar
Posty: 147
Rejestracja: 14 lis 2016 08:29

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Ysar » 05 paź 2017 20:45

To zresztą też bardzo starannie napisane książki, ale nie bardziej oficjalne niż to co wymyślimy sobie samemu.
Możne nie oficjalne ale mnóstwo ludzi po nie sięga i z nich korzysta jako uzupełnienie do sesji. To, że inni ludzie mają z tym problem to już inna sprawa. Swego czasu wyraźnie usłyszałam, że ważne jest tylko to co było wydane "20 lat temu" i troszkę odmawiam tylko takiego "mianownika" bo jednak świat idzie do przodu, pojawiają się nowe edycje, nowe szczegóły i fajnie dopracowane rzeczy typu LF.

Awatar użytkownika
Eltharis
Posty: 124
Rejestracja: 22 lip 2014 23:39

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Eltharis » 05 paź 2017 21:27

Ysar pisze:Możne nie oficjalne ale mnóstwo ludzi po nie sięga i z nich korzysta jako uzupełnienie do sesji.
Zgadzam się z Tobą, to bardzo dobre książki. Gdybym prowadził sesję związaną z Loren, Tileą czy Estalią to z pewnością czerpałbym pełnymi garściami z Liber Fanatica, artykułów na wfrp.polter.pl i co by mi jeszcze wpadło w ręce. Zresztą tak właśnie robiłem. Dopóki gracze są z tym okej to nie widzę problemu.

Na Arce natomiast nie mamy ofocjalnego zalecenia od Wizów, że bazujemy tylko na określonych książkach, więc za podstawę do odgrywania przyjąłbym najnowszą wersję od GW, bo każdy gracz ma wówczas ten sam obraz świata, w łatwo dostępnych podręcznikach. Na jaką warhammerową wiki by nie trafił to będzie miał tam też kopię tych informacji.

Zgadzam się również, że należy iść naprzód. Dlatego pisałem, że za oficjalną uznaję aktualną wersję lore (czyli óśmą edycje, choć wiedza z End Times też w niczym nie przeszkadza). Jak czegoś brakuje, to oczywiście zostają nieoficjalne źródła albo własna inwencja, ale jeśli mamy oficjalny lore to myślę, że to powinna być podstawa.

Wiem, że niektóre osoby bazują na książkach wydanych do pierwszej edycji WFRP włącznie, ignorując wszystko co wyszło potem, ale w normalnej grze żadko kiedy stanowi to problem. Moja postać tłumaczy to sobie zawsze jako "tak się wydaje historykom z Imperium", albo "takie legendy opowiadają w Bretonii", albo "Mistrzowie Wiedzy mają inne stanowisko w tej kwestii". A od kiedy przeczytałem co napisał Airhil to również "słowa tego uczonego zawsze należało traktować z przymrużeniem oka".

EDIT: @down
Ysar pisze:Czyli zgadzamy się co do tego, że się ze sobą zgadzamy ;)
Haha, na to wygląda!
Ostatnio zmieniony 06 paź 2017 00:10 przez Eltharis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ysar
Posty: 147
Rejestracja: 14 lis 2016 08:29

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Ysar » 05 paź 2017 22:05

Dopóki gracze są z tym okej to nie widzę problemu.

;) Przynajmniej Ci, którzy szukają głębiej. Źródła dodatkowe traktuje zawsze jako uzupełnienie tego czego nie wyjaśnia lore, a ten jak wiadomo wyjaśnia często bardzo mało. W przypadku WH nie ma stety/niestety szans na "biblię" kanonicznej wiedzy.

Czyli zgadzamy się co do tego, że się ze sobą zgadzamy ;)

Żeby się zaś główny temat nie rozjechał - do Ishtar np bardzo mi pasuje klimacik z Achai - ale tych pierwszych "starożytnych" tomów. Zaś WH to taki Mordimer Piekary (chociaż typa nie lubię, to pisać pisze fajnie, w klimacie brudnych zakamarków, których i w wh nie brak)

Terenes
Posty: 377
Rejestracja: 23 kwie 2009 13:41

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Terenes » 06 paź 2017 11:00

Eltharis pisze: Na Arce natomiast nie mamy ofocjalnego zalecenia od Wizów, że bazujemy tylko na określonych książkach, więc za podstawę do odgrywania przyjąłbym najnowszą wersję od GW, bo każdy gracz ma wówczas ten sam obraz świata, w łatwo dostępnych podręcznikach.
Jest parokrotnie przekazywane graczom zalecenie ze bazujemy na 1 edycji WFRP i wszystkie army booki nalezy traktowac co najwyzej jako uzupelnienie. Jesli wystepuje sprzecznosc nie nalezy sie nimi sugerowac.

Jest to o tyle sensowne, ze zalozenia gildii, zalozenia wielu postaci itp zostaly juz dawno ustalone i nie bedziemy ich zmieniac bo panowie GW nagle za rok wymysla ze np. gdzies istnieje rasa dobrych skavenow.

Awatar użytkownika
Eltharis
Posty: 124
Rejestracja: 22 lip 2014 23:39

Re: Co czytać, by załapać klimat gry?

Post autor: Eltharis » 07 paź 2017 03:28

Terenes pisze: Jest parokrotnie przekazywane graczom zalecenie ze bazujemy na 1 edycji WFRP
Istotnie, masz rację. To jednak rodzi kolejne pytania.

WFRP został wydany w 86 roku jako aneks do WFB i wówczas była to druga edycja młotka, a polska edycja bazuje chyba na wydaniu z 95 roku - to by był już lore z czwartej/piątej edycji. Pytanie, czy nowe wydanie zaktualizowało lore na spójny z WFB.

Bez względu na to, na Arkadii mamy Druchii i ludzie zwykle nazywają ich "Mrocznymi Elfami". Z tego, co czytam to Mroczne Elfy pojawiły się jakoś w 95 roku, tj. nie powinny istnieć w pierwszej edycji WFRP. Ponadto nazywano je wtedy podobno "Nocnymi Elfami" i dopiero później nazwę zmieniono na obecną. Wprowadzając je - chcąc nie chcąc - aktualizujemy świat, bo lore który je opisuje jest nowszy i mnóstwo w nim odniesień do innych elfich ras.

Jeśli chodzi o sensowność to po części się zgadzam, po części nie. Tak samo można powiedzieć, że Kelvin oszacował naukowo wiek Ziemi na 100 milionów lat i nie ma sensu przepisywać tysięcy książek, żeby zmienić to na współczesne oszacowanie - 4,5 miliarda. To takie gadanie bez sensu, bo każdy odgrywa jak ma ochotę, ale jak dla mnie w niczym nie przeszkadza aktualizowanie lora jak jest okazja, zostawiając to co już jest w spokoju. Zwłaszcza, że mówimy o tym co nowi gracze mają czytać. Starzy gracze mają swoje historie i nikt od nich nie oczekuje, by cokolwiek zmieniali. Zresztą mamy dwie domeny - czym są przy tym niespójności w edycjach młotka?

EDIT:
Na korzyść ósmej edycji przemiawia jeszcze fakt, że - za sprawą End Times - mamy wreszcie ostateczną wersję lore i raczej się to nie zmieni. Najnowsza edycja młotka i wszystkie jej suplementy (po które z pewnością wielu z graczy sięgnie) też będą bazowały właśnie na tej wersji.

ODPOWIEDZ