Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Forum Logi i Opowieści.
Awatar użytkownika
Retus
Posty: 62
Rejestracja: 21 lut 2018 06:38

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Retus » 02 mar 2018 21:00

Vonir pisze:Ciekawe co Arkowi fachowcy i specjaliści od broni powiedzą na parowanie maczugami/młotami/drzewcówkami/sztyletami/toporami. Miecze to ja rozumiem.
Metalowym morgensternem owszem, a tak całkiem na serio to owszem parować się nimi da, lewaki były wynalezione do parowania rapierów I szpad.

Edit:
Zweihander nie był wynaleziony do walki przeciw miecznikom czy inszym. Zwaihander mial za zadanie wykonać wyłom w sciane pik który późnie mogłby zostać wykorzystany przez kogoś innego.

Adamson
Posty: 29
Rejestracja: 28 kwie 2011 22:01

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Adamson » 13 mar 2018 03:11

Witajcie.
Mam do was ogromną prośbę.
Szukam dobrej literatury dotyczącej broni właśnie.
Chodzi mi o dwie płaszczyzny:
- literatura beletrystyka , gdzie faktycznie prócz fabuły coś o broniach czy technikach wyczytać można i będzie to coś prawdziwego a nie wymysły autora nie mającego o orężu pojęcia.
- literatura (źródłowa), same fakty. nawet spisy broni czy sposoby ich wykorzystywania czy co jeszcze ciekawsze symbolika broni w różnych kulturach.
Będę wdzięczny za pomoc :)

Awatar użytkownika
Kerhenia
Posty: 86
Rejestracja: 15 sty 2015 21:58

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Kerhenia » 13 mar 2018 03:22

Nie wiem, czy o takie coś pytasz, ale nasunęła mi się książka, którą akurat mam na półce.

Michał Gradowski, Zdzisław Żygulski Jun.
Słownik uzbrojenia historycznego
ISBN 978-83-01-18794-1

Samuel
Posty: 39
Rejestracja: 21 gru 2014 16:21

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Samuel » 16 mar 2018 16:27

Chcialem polecic filmy na yt z udzialem Pana Jedrka, kasztelana zamku Chojnik, te o zyciu w sredniowieczu i pozniej, o broni i pancerzach wykorzystywanych az do schylku renesansu itd. Madrze gosc prawi, niewiele mu mozna zarzucic a i dowcipnie i ciekawie opowiada. Jest tych filmow od groma na SurgePolonia.
Kilka rzeczy o ktorych pamietam a rzucily mi sie w oczy czytajac wczesniejsze posty : miecze dwureczne nie zostaly stworzony by niszczyc piechociazy z bronia drzewcowa, ale faktycznie formacje z wielkimi mieczami ladnie sobie radza z pikinierami (jak z kazda inna formacja piesza)
Topory wg wszelkich doniesien na terenie europejskim byly duzo wczesniej od mieczy.
Osobiscie nie slyszalem o formacjach wyposazonych w topory dwureczne ktore by sie jakos zapisaly w historii, chociaz faktycznie bron ta miala swoich fanow na przestrzeni dziejow, chociaz moim zdaniem tylko ze wzgledu na prostote wykonania ( jak wspominalem w innym dziale, miecz ze wzgledu na rowne rozlozenie masy jest latwiej kontrolowac, mozna nim parowac itd itp , nawet kaci uzywali MIECZY DWuRECZNYCH (jednosiecznych najczesciej) do scinania, nie toporow jak sie czesto pokazuje na filmach).
Jesli chodzi o lamanie mieczy, to niewprawiony wojownik bardzo latwo moze zlamac miecz ktorym walczy, walczac mozna probowac zlamac miecz przeciwnikowi swoja bronia, chociaz nie jest to proste, istnieja techniki robienia tegoz.
Katana owszem byla nastepstwem praktycznie zerowego dostepu do zelaza na terenach Japoni, nie znaczy to ze byla slabsza od europejskich mieczy, gdyz w rzeczywistosci byla wieloktrotnie wytrzymalsza, twardsza i mniej ulegala stepieniu podczas walk, co bylo wynikiem niesamowicie pracochlonnego procesu produkcji. Katana jest jednosieczna, w Europie malo bylo mieczy jednosiecznych, jakos wolelismy dwusieczne miecze (poza szablami itp)
Mlot nie ma za zadanie przebic pancerza, ale wygiac go, aby zmiazdzyc cialo pod nim, unieruchomic poprzez zniszczenia w laczeniach pancerza lub bardzo czesto po prostu obalic ( mowie o opancerzonym wojaku, bo nieopancerzonego mlot po prostu zabijal :) ( i znowu nadziaki itp to sa mloty, ale bardzo specyficzne, pojawiajace sie w miare pozno, wraz ze wzrostem znaczenia pancerza)
Pomimo tego jak wyglada walka na arkadii to chcialem przypomniec ze od czasu sredniowiecza najwazniejsza formacja na polu walki jest konnica i jej panowanie na polu walki konczy sie dopiero pod Waterlo(czyli duuuzo pozniej). Jak ktos ogladnie proponowane filmiki Pana Jedrka, to opisuje on najwieksze wygrane polskij husarii, no wiec 300 husarzypo kilku godzinach zabijania przegnalo 40tysieczna armie. Takie kwiatki nie tylko w dziejach polskiej ciezkiej konnicy mozna znalezc, tak niestety bylo. Polecam Bozych Wojownikow Sapkowskiego i opis ataku bodajze Joanitow na tabor.
To dzieki konnicy mamy miecze poltorareczne( bo na koniu nie da sie walczyc bronia dwureczna, zas po padnieciu konia jednoreczny miecz jest za slaby by cokolwiek zobic na polu walki). Bo prawda jest taka, ze bron dwureczna ZAWSZE wygrywa z jednoreczna, niezaleznie od umiejetnosci szermierzy.
Koniec i kropka.
Bron jednoreczna jest bronia osobista wielmozow i wojakow, uzywana gdy przeciwnik jest w zwarciu (walka w zwarciu to zupelnie inna para kaloszy)
Lucznicy mieli jednoreczne miecze (nie mieli szans walczac nimi, ale byla to tak zwana brzytwa ktorej chwyta sie potrzebujacy gdy wrog nas oskrzydlil i dostal sie na tyly armi), rzymscy legionisci mieli jednoreczne miecze (dazyli do zwarcia, co wynikalo z przyjetej przez nich taktyki, ale obowiazkowo mieli tez pilum czy inna wlocznie, bo te formacje zaczynaly od obrzucenia wroga wloczniami) itd.
Topor najlepiej zdawal sie wlasnie na koniu, podobnie jak bulawa itp, bo to bron ktora wyciaga sie w bok i po prostu jedzie, a krew pojawia sie samoistnie jakby :)

Samuel
Posty: 39
Rejestracja: 21 gru 2014 16:21

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Samuel » 16 mar 2018 16:35

Polecam ksiazki Sapkowskiego, zwlaszcza trylogie. Pieknie przedstawiony jest przekroj przez rozne formacje wojskowe, od taboru i piechociazy, przez oddzialy z hakownicami i kuszami az po lekka i ciezka jazde.
Opis jak ksiezulek dostaje z odlewu buzdyganem od rycerza i umiera w ulamku sekundy tez niesamowicie realistyczne, zas szarza Joanitow z konca 1szej czesci mnie po prostu wbila w fotel (prawie jak wtedy gdy czytalem sage wiedzmina i czytalem o tarczownikach spod mahakamu, ktorzy zamist pasc pod naporem szarz na nich, odparli atak i zaczeli przec do przodu , no lezka sie kreci w oku:)

Awatar użytkownika
Ilith
Posty: 32
Rejestracja: 13 lip 2017 10:51

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Ilith » 16 mar 2018 18:35

Achaję Ziemiańskiego też się sympatycznie czyta pod względem wojny, wojsk i bitew. Nie sprawdzałam go pod kątem poprawności i nie gwarantuję, że nie ma tam jakiś fantazji ale całokształt wygląda raczej wiarygodnie.

Kvark
Posty: 49
Rejestracja: 13 lut 2018 19:43

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Kvark » 16 mar 2018 20:10

Polecam Pilipiuka i opis działania linki hamulcowej.

Taki żart.

Ichaer
Posty: 9
Rejestracja: 15 lut 2009 17:45

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Ichaer » 16 mar 2018 22:26

Ilith pisze:Achaję Ziemiańskiego też się sympatycznie czyta pod względem wojny, wojsk i bitew. Nie sprawdzałam go pod kątem poprawności i nie gwarantuję, że nie ma tam jakiś fantazji ale całokształt wygląda raczej wiarygodnie.

Hehe, fantazje to tam są... ;)

Awatar użytkownika
Ilith
Posty: 32
Rejestracja: 13 lip 2017 10:51

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Ilith » 16 mar 2018 22:42

"Oczywiście poza oczywistymi" fantazjami ;)

Awatar użytkownika
Retus
Posty: 62
Rejestracja: 21 lut 2018 06:38

Re: Opowieści i rozmowy zapaleńców o broni i zbrojach

Post autor: Retus » 16 mar 2018 22:56

Samuel pisze: miecze dwureczne nie zostaly stworzony by niszczyc piechociazy z bronia drzewcowa, ale faktycznie formacje z wielkimi mieczami ladnie sobie radza z pikinierami (jak z kazda inna formacja piesza)
Dobra kumam że tłumaczenie nazwy Zweihander to miecz dwureczny ale nie o to idzie a wtym może być bład. Mieczem dwuręcznym jest każdy miecz który zakwalifikowac można jako tzw long sword, wliczając w to także półtoraka zwanego bastardem. Zweihander to zaś jedna z wielu form miecza dwuręcznego, która rozwineła się dość późno bo w XVI wieku do przeciwdziałania formacjom pikinierów. Co do zasady upraszczając miecze możemy podzielić na trzy grupy arming swords - czyli nasze normalne jednoreczne miecze przyboczne, long swords - czyli bastardy I wieksze oraz great swords - czyli long swords na sterydach jak np Zweihander.

ODPOWIEDZ