Cech.

Archiwum zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Sjorving
Posty: 38
Rejestracja: 29 maja 2009 14:21

Re: Cech.

Post autor: Sjorving » 15 lis 2011 04:11

Ten temat nie jest miejscem na wylewanie z siebie złości ani plucie na innych, niezależnie od ich winy - faktycznej lub domniemanej. Demonstrowanie mentalności wściekłego tłumu, który osobę ukaraną będzie jeszcze lżyć i obrzucać zgniłymi owocami, choć kara została wymierzona i wykonana, nie będzie tolerowane. Nie jest to również miejsce na rozważania, czy ktoś powinien zostać skasowany, czy nie, bo tego typu decyzje są sprawą mg. Podobnie jak rozgłaszanie, czy i jakie ktoś łamał zasady. Jeśli mg nie zdecydowali, że ktoś na usunięcie postaci zasługuje, oznacza to, że nie zasługiwał.

Wycieczki osobiste, takie jak wyzywanie kogoś od "gówniarzy", "łgarzy" itd. radzę przenieść na PM, a najlepiej zaniechać ich w ogóle.

Jeśli temat będzie kontynuowany w tonie "godzina nienawiści", powinien zostać zamknięty. I nie, ten post nie ma za zadanie rozpoczynania żadnej nowej dyskusji.
17:54:34 [Wizline] @ Rafgart: no w koncu
17:54:38 [Wizline] @ Rafgart: wylaczylem expa
17:54:42 [Wizline] @ Rafgart: a nadal graja :)
17:54:48 [Wizline] @ Rafgart: balans idealny

Farandar
Posty: 70
Rejestracja: 14 cze 2009 17:26

Re: Cech.

Post autor: Farandar » 15 lis 2011 17:28

Tak wpadłem na cytat, który idealnie określa wypowiedzi niektórych osób: "Demokracja to ustrój, w którym każde może mówić, co myśli, nawet jeśli nie myśli."

I spóźnione, ale: dziękuję Rafgartowi za wyjaśnienie sprawy.
"Pamiętajcie, proszę, że gdzie rządzi nieład, tam upada handel."
Terry Pratchett

Tipi
Posty: 232
Rejestracja: 12 lut 2009 22:38

Re: Cech.

Post autor: Tipi » 16 lis 2011 09:44

To ja od siebie dodam, ze bardzo fajnie sie to czytalo.
Tyle w ludziach nienawisci do siebie ze moznaby tym cale legiony obdarzyc.
Vay sie wystawila na rzucanie kamieniami i jestem niemal pewien, ze oberwala
niejednym od osob ktore w gildii pewnie udawaly kumpla. Musiala sie tez
tlumaczyc jakiemus wyrzuconemu secondowi kupcowi gdy ten po niej jechal
bo nadazyla sie okazja. Piekna rozmowa, wiele wniesione ;)

Ale pamietam cech z przed paru miesiecy. Cech jakiego nie widzialem nigdy wczesniej.
Grupa spasionych wojownikow wyciagajaca magiczne bronie jedna za druga. Grupa
ktora stala sie w pewien sposob wazna, ktora pokonala mit ze cech jest tylko do sprzedawania
zbroi/kamieni. Za pewne niejeden z nas lata temu musial przyniesc magika do zawodowki
i wiedzial, ze cech nie pomoze :)

No ale bijcie sie dalej.
Vay mialem okazje u Ciebie sprzedac pare kamykow i na bank mnie oszwabilas! Wakahiko mial lepsze stawki!!!
/me rzuca kamieniem.

Kurgana

Re: Cech.

Post autor: Kurgana » 16 lis 2011 10:04

Jeżeli można Vayneeli wystawiać w wątku obślinione laurki to dlaczego nie można napisać kilku słów gorzkiej prawdy? Szczególnie, że lukier zdecydowanie przeważa. Warto uświadomić sobie, że bynajmniej nie dzieje się tak z uwagi na brak podstaw do krytyki, a jedynie dlatego, że większość osób, które miałyby ową wyrazić nie ma po prostu ochoty dalej babrać się w tej sprawie, zwyczajnie brzydzi się do tematu wracać.

Awatar użytkownika
Terb
Posty: 69
Rejestracja: 27 sie 2009 21:15

Re: Cech.

Post autor: Terb » 16 lis 2011 12:48

A wypowiem się, co mnie szkodzi. Fakt, faktem PH dawało radę z magikami, sporo sprzętu żeśmy znosili. Rzucać kamieniami w Vayneele... hmm, dla niektórych podstawy są. Ale to nie jest tylko i wyłącznie jej wina. Do Cechu trafiła hałastra, która robiła koło dupy na każdy sposób, wkręcała swoich ludzi przez konkursy cechowe na subiekture dając odpowiedzi na gg. Obrabiała dupę poza arką, na arce. Generalnie robiła niemiłą atmosferę. Sam przyznam się, że też narobiłem bajzlu w Cechu, aczkolwiek robiłem ten bajzel, żeby ktoś w końcu przejrzał na oczy i skumał, że przyjmuje dwulicowe, egoistyczne żmijki. Co do Mistrzyni Vayneeli, miała swoje odchyły, co zrobić, ale te odchyły to reakcja na to co się w Cechu działo, a działo się kiepskawo. Ot i tyle.

Brot
Posty: 19
Rejestracja: 16 sty 2011 18:44

Re: Cech.

Post autor: Brot » 16 lis 2011 16:37

A z nudów też się wypowiem. Aczkolwiek jeśli rzucę gdzieś w kogoś kamieniem, to zupełnie przypadkowo. Nie to jest moim celem.

Problem z Cechem jest identyczny jak z każda inną gildią. Otóż arkowe umy np. targowania się, nikomu rozumu ani nie dodają ani nie odbierają. Działają wyłącznie na NPC-e. A grać trzeba z ludźmi.

Organizacja Cechu wraz z jego prawami już dawno stała się przestarzała.
W obecnej sytuacji należy trzeźwo popatrzeć na sytuację Arki, gdzie średnio zalogowanych jest 100 - 120 graczy. Jak stworzyć Cech w którym są osoby bawiące się i mające z tego radość zawodem kupca i jednocześnie są widoczne dla innych? Odpowiedź jest prosta i nie da się jej "wyumić" w gildii.
To umiejętność zarządzania zasobami ludzkimi. Dla sprawnego funkcjonowania każdej firmy potrzebnych jest kilka prostych zasad. Identycznie jest w grze.
Cech powinien być korporacją kupców, którzy z jednej strony jako Cech zajmują się obsługą innych gildii, z drugiej strony mogą oni wyżywać się w indywidualnym kontakcie z klientami. Podział jest dość prosty - Mistrz jako głowa i przedstawiciel, Radny od spraw Imperium, Radny od spraw Ishtar i Radny od spraw bezpieczeństwa. Każdy kupiec przydzielony jest do Imperium lub Ishtar i wspólnie z właściwym Radnym jest odpowiedzialny za to, żeby klienci byli zadowoleni. Radny promuje swoich kolesi/znajome bo mu się podobają? No to mu organizacja padać zacznie i wyleci za brak wyników z funkcji. Będzie cham i lawirant? To nie znajdzie chętnych kupców, którzy będą chcieli mu pomóc. Pójdą do drugiego.

Czas gry - co daje graczom osoba grająca przez kilkanaście godzin dziennie z czego większość na idlu albo triggach łowiąc ryby? No, niewiele. A co da osoba, która gra przez godzinę, przy informacji dzień wcześniej na tablicy w Novi lub Nuln - Hejka ziomy, gnomim jutrem będę w okolicy 20? Ano, pewnikiem dla osób które nie mają jej gg i nie są jej znajomkami znacznie więcej.
Właściwe wykorzystanie zasobów ludzkich opiera się również na dobrym przepływie informacji. Pozwala ograniczyć czas konieczny do spełniania obowiązków kupieckich czy bycia w grze, z jednoczesnym zintensyfikowaniem go dla osiągnięcia lepszych rezultatów. A w końcu niektórzy mają ciekawe życie i poza arką..

Jasne zasady awansu - rada z mistrzem ustalają określony plan obowiązków na miesiąc i potem sprawdzają jego realizację. Czyli ile godzin faktycznie ktoś był i pracował jako kupiec. I nie ma, że jedną osobę się usprawiedliwia a drugą zwymyśla bo... bo tak. Bo mogę, bo mi kod pozwala. Nie odpracowałeś swojego? Miej dokładną informację czemu. Będziesz wiedział co poprawić. Zrobiłeś swoje? Masz pewne że masz awans.

Siła bojowa - odwieczna bolączka Cechu. Pominę historię, choć ta jest bardzo pouczająca.
Ochrona powinna być ochroną... niczym więcej i niczym mniej. Kupcy rządzą, kupcy płacą. Jesteś PH? To zdobywasz magiki po to, żeby kupiec je sprzedawał innym. Dostajesz niewielki żołd, zawód, dach nad głową i neutralność. Więc z okrzykami wdzięczności walcz dla Cechu. Ale łapy precz od handlu. Wielu chętnych się znajdzie, zwłaszcza za cenę neutralności. Bo coraz więcej graczy zainteresowanych jest grą bez PK.
Zmiana nazwy z PH na mocniej sugerującą właściwe miejsce zbrojnych pewnie by pomogła.

Neutralność - można, można... Tylko trzeba być lubianym i dać innym powód do tego. Poza tym trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji erpega. Czyli cech jest jednym z licznych cechów w mieście Novigrad. Płaci podatki za ochronę ze strony miasta. Ale nie rządzi nim. Skutek? Ktoś rozjedzie gwardię? No a cóż zrobić mogę? Popłaczę, ponarzekam że znowu podatki większe będą.. ale wojny z nikim toczyć nie muszę. A co jak się ktoś za udzielnego władcę uważa miasta? Ano.. już zgryz jest.

Ekonomia na arce i waga mithryla.. to już inna sprawa i w tej kwestii pozwolę sobie swoje przemyślenia zatrzymać dla siebie.

Ot, i tyle z luźnych przemyśleń. Na koniec tylko jedno jeszcze. Bo się wzruszyłem kawałkiem jak to mistrzyni dla uśmiechu gp-ka grała.. Stworzyłem postać, zacząłem grać.. bez znajomości jakichkolwiek. Wiadomo, zarabiać trzeba zatem do.. Cechu. I co? I nic.. Kartka na którą wpisywać się mają obecni kupcy pusta. Przez miesiąc gry, szukając o różnych porach nigdy nikogo wpisanego nie widziałem. Być byli, jak się później dowiadywałem. Ale ważniejsze sprawy mieli na głowie. A jak się to krzywiło gdy w końcu spotkawszy się przedstawiłem. No, wiem.. mogli zabić a tylko się nie przedstawili. Chyba że ktoś prosić zaczął. (Tu wspomnę wyjątek: Adamsona, który czas nawet początkującemu poświecił i wyjaśnił spokojnie spraw kilka). Ale czy to mój interes żeby być klientem kupca, czy jego? No ja się pytam czyj? Ano, co robić było? Rzuciłem obieżyświata, wziąłem handlarza. Gnom na mentalach i bez procentów pobieranych, zysk ma w praktyce tyle co i od kupca. A teraz, gdy już kasa zgromadzona powoli czas zmienić zawód.

Życząc szczęścia nowym kupcom
Brot

PS. W tym miejscu chciałbym przeprosić Werbata za wszelkie literówki i inne niedociągnięcia ;). Tekst piszę z doskoku i z przerwami, stąd i błędy zapewne.

Virfana

Re: Cech.

Post autor: Virfana » 16 lis 2011 17:26

Piekne slowa (bez zlosliwosci - naprawde tak mysle).
Tez mnie sie wydaje, ze kupcy neutralni byc powinni jeno ciezko pewnie to bedzie osiagnac (co nie znaczy, ze bedzie to niemozliwe) oj ciezko.
Co ma kupiec? Kupiec ma zarabiac mithryle - i tego sie trzeba trzymac

Mestoph
Posty: 31
Rejestracja: 15 kwie 2011 00:43

Re: Cech.

Post autor: Mestoph » 16 lis 2011 17:57

Virfana pisze:Piekne slowa (bez zlosliwosci - naprawde tak mysle).
Tez mnie sie wydaje, ze kupcy neutralni byc powinni jeno ciezko pewnie to bedzie osiagnac (co nie znaczy, ze bedzie to niemozliwe) oj ciezko.
Co ma kupiec? Kupiec ma zarabiac mithryle - i tego sie trzeba trzymac

Ale w sumie, po co ma zarabiać te mithryle? ;)

Feril
Posty: 68
Rejestracja: 25 paź 2011 20:59

Re: Cech.

Post autor: Feril » 16 lis 2011 17:59

Napisanie kilku slow prawdy, gorzkiej czy nie, nie zwalnia z obowiazku zachowania chociaz minimum kultury. Warto pamietac, ze to co mowimy o kims, nie swiadczy o tej osobie, a o nas samych.

Na podstawie postow w tym temacie jedyne co mozna stwierdzic to to, ze w najlepszym wypadku obie strony sa siebie warte. Wiele osob zaprezentowalo, w jaki sposob oddziela gre od RL, saczac naprawde niepokajace ilosci jadu i nienawisci. Nie chce podejmowac sie zadnej oceny, ani nikogo obrazac, bo niektore wypowiedzi byly jak najbardziej kulturalne i sensowne. Jednak naprawde zdaje sie, ze zlapanie dystansu (bez wytykania kogokolwiek palcami) zarowno do siebie jak i do gry (bo Arkadia jest gra, co chyba nie dla wszystkich jest jasne, sadzac po tym jak bardzo emocjonalnie podchodza do sprawy i w jakich slowach) byloby wysoce wskazane.

Nie jestem przekonany czy istnieje mozliwosc i alternatywa zmiany na lepsze. Rozumiem jednoczesnie argumenty Rafgarta i zdaje sie miec sporo racji. W kazdym badz razie jego notka jest spojna i logiczna. Sam jednak napisal, iz istnienie Cechu jest istotne dla calej Arkadii. Teraz zas nie wiadomo jak dlugo Cech bedzie zamkniety; do tego nowe osoby beda musialy wytrenowac zawody. Jednoczesnie zas jakie sa szanse na zmiane in-plus? W jakim stopniu nowy sklad, bedzie 'starym-nowym' skladem? Patrzac (podkreslam, ze tylko), po postach w tym temacie mam osobiscie watpliwosci. Przekazanie Cechu z rak jednej strony w rece drugiej, ktora wydaje sie byc rownie sklocona, w najlepszym wypadku postawi cala sytuacje w punkcie wyjscia. Szkoda by bylo aby potencjal gildi zostal zamieniony w udowadnianie sobie kto jest najfajniejszy. Do tego niesmialo pragne przypomniec, ze jak w kazdej grze chodzi o zabawe. Czasem warto pomyslec 3x zanim sie cos napisze.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Herenvarno
Posty: 809
Rejestracja: 09 mar 2010 11:22

Re: Cech.

Post autor: Herenvarno » 16 lis 2011 18:08

@ UP..
{ Dotyczy spraw przekazania Cechu "stronie drugiej" }
O ile stron jest tylko dwie... A Wziąłeś pod uwagę, kolego kochany, ze może być tez strona inna, trzecia (ta która się w temacie nie wypowiedziała bo z jakiś względów nie uznała za stosowne/nie chciała)?

Wiadomym jest przecież ze nie każdy kij ma dwa końce (przykładem proca).
Nie każdy jest mile widziany w moim domu. Gdybym wszystkich traktował jednakowo, nikogo nie wyróżniłbym!

Zablokowany